UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Na tę bramkę czekali siedem lat

 
Elbląg, Olimpia pokonala wicelidera II ligi
Olimpia pokonala wicelidera II ligi (fot. Michal Skroboszewski, arcg. portEl.pl)

22 września 2012 r. - wtedy to Anton Kolosov strzelił bramkę Resovii Rzeszów. Na kolejnego gola przeciwko tej drużynie  żółto-biało-niebiescy czekali siedem lat. Dziś (1 września) bramkę Resovii odczarował Michał Kuczalek. Gol pomocnika Olimpii dał elblążanom trzy punkty w meczu z wiceliderem II ligi. Resovia Rzeszów - Olimpia Elbląg 0:1.

W meczu z Resovią Rzeszów żółto-biało-niebiescy chcieli udowodnić, że ubiegłotygodniowa porażka ze Stalą Stalowa Wola była wypadkiem przy pracy. Z kolei zespól z Podkarpacia w przypadku zwycięstwa zająłby fotel lidera z dwoma punktami przewagi nad lokalnym rywalem – Stalą. Można się było spodziewać ciekawego spotkania, oba zespoły mają przyzwoitą defensywę, a w ataku mogą pogrozić rywalowi odpowiednio Damianem Szuprytowskim (Olimpia) i Danielem Świderskim (Resovia). Obaj piłkarze w tym sezonie w lidze cztery razy wpisywali się na listę strzelców.
       Broniący bramki Resovii Wojciech Daniel musiał interweniować już w 3. minucie, po strzale z dystansu Tomasza Sedlewskiego. W odpowiedzi gospodarze byli blisko objęcia prowadzenia, ale piłka po strzale Daniela Świderskiego odbiła się od słupka. Obie drużyny dążyły do strzelenia bramki.
       W 33. minucie Sebastian Madejski efektownie interweniował po strzale głową Siergieja Krykuna z bliskiej odległości. Trzy minuty później Olimpia objęła prowadzenie. Damian Szuprytowski wrzucił piłkę w pole karne z rzutu wolnego, do niej doskoczył Michał Kuczałek i było 1:0 dla gości. Kilka minut później okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystał Oskar Ryk, który nie wykończył kontry swojego zespołu. O prawdziwym pechu może mówić Michał Balewski. Obrońca gości w doliczonym czasie pierwszej połowy otrzymał piłkę w okolicy środka boiska, wykorzystał błąd obrony i pognał w kierunku bramki Resovii. Wygrał pojedynek z Wojciechem Danielem i strzelił z kilkudziesięciu metrów. Piłka o centymetry minęła słupek bramki gospodarzy.
       W drugiej połowie prawie powtórzył się scenariusz meczu Olimpia vs Widzew. Tym razem w „drugą stronę”. W 55. minucie czerwoną kartkę otrzymał Dariusz Frankiewicz z Resovii i gospodarze musieli sobie radzić w osłabieniu. Olimpia nie potrafiła jednak dobić rywala, a pod bramką Sebastiana Madejskiego kilkakrotnie zrobiło się gorąco. Na szczęście dla elblążan Resovia nie potrafiła wykorzystać niedokładnej i momentami niechlujnej gry żółto-biało-niebieskich. Goście swoje najlepsze sytuacje strzeleckie wypracowali pod koniec meczu. W 84. minucie Damian Szuprytowski nie wykorzystał doskonalej sytuacji do podwyższenia wyniku, kilka minut później Michał Balewski znalazł się na pozycji spalonej. W doliczonym czasie gry bramkę na 2:0 mógł zdobyć Oleksij Prytuliak, ale strzelał niecelnie. Chwilę wcześniej czerwona kartkę zobaczył Dawid Kubowicz i gospodarze kończyli ten mecz w dziewięciu.
       - W imieniu swoim i drużyny chciałbym podziękować naszym kibicom za wsparcie i za to, że kibicujecie nam wszędzie, także w tak oddalonych od Elbląga miastach jak Rzeszów. To dla nas bardzo ważne - powiedział Kamil Wenger, obrońca Olimpii Elbląg.
       W następną niedzielę Olimpia na własnym stadionie podejmie Znicz Pruszków.
      
       Resovia Rzeszów – Olimpia Elbląg 0:1 (0:1)
      
0:1 – Kuczałek (36. min.)
      
       Olimpia: Madejski – Sedlewski, Lewandowski, Wenger, Balewski, Ryk, Żołądź, Kuczałek, Miller (81' Prytuliak), Szuprytowski, Brychlik (77' Demianiuk)
      
       czerwone kartki: Frankiewicz i Kubowicz – Resovia
      
       Zobacz tabelę II ligi
      
      
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
SM
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama