UWAGA!

Nadal bez wygranej pod koszem

 Elbląg, Elbląscy koszykarze jeszcze nie poznali w tym sezonie smaku zwycięstwa
Elbląscy koszykarze jeszcze nie poznali w tym sezonie smaku zwycięstwa (fot. Anna Dembińska, archiwum portEl.pl)

Koszykarze Energi Basketball Elbląg nadal bez zwycięstwa w nowym sezonie II ligi. W trzecie kolejce przed własną publicznością dali rzucić rywalom z Gdańska ponad 100 punktów.

Gremi Gdańsk to beniaminek w II lidze, ale po pierwszych pewnych zwycięstwach i skompletowanym w tym sezonie składzie już jest typowany jako jeden z kandydatów do awansu. Gdańszczanie przyjechali do Elbląga w roli faworyta i udowodnili to na parkiecie. Co prawda w mecz lepiej weszli Elblążanie, którzy prowadzili 7:2, ale już kilka minut później kontrolę nad przebiegiem gry przejęli goście.

Każdą z kwart Gremi wygrał pewnie, systematycznie zwiększając przewagę, imponując skutecznością na poziomie 68 procent! Elblążanie spod kosza też trafiali, ale zawodziła skuteczność za trzy punkty – na 18 prób trafili tylko dwa razy... Goście w tej rywalizacji problemów nie mieli - 10 „trójek” zapewniło im bezproblemowe zwycięstwo, do którego poprowadził ich znany z ekstraklasowych parkietów Kamil Gruszecki, zdobywca 19 pkt.

 

Energa Basketball Elbląg – Gremi Gdańsk 72:107 (21:29, 15:19, 11:24, 25:35)

Energa Basketball Elbląg: Atanasov 16, Jastrzębski 14, Prokurat 13, Portacha 12, Rarowski-Geckler 8, Pawlak 4, Jakubów 2, Jakimowicz 2, Urbański 1, Budziński, Kowalski, Kurian.


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Ja się wcale nie dziwię że same porażki po takim skandalui i odejściu czołowego zawodnika. Jak jest każdy widzi.
  • Spokojnie, zaraz się rozkręcą, jak w filmie o facecie w łódce z „Chłopki nie płaczą”. Dopiero 3 porażka. W składzie jakby mniej chłopaków z Nad Jaru, na widownie jakby mniej kibiców (może wcześniej przychodzili popatrzeć na grę Zamoja). Typ z bębnem - ten od decyzji, bo przecież jest w zarządzie - był najmocniejszy. Nadaje się do tej roli. Prawie czterdziestakiem w łeb. Stracić ponad 100 punktów, to jakby mecz NBA, tylko, że tam kwarty jakby dłuższe.
  • Bez Gwiazdy nie ma jazdy:(
  • Zamoj 100% poparcia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    5
    Budzyn(2026-10-03)
  • Ojjj no nie pykło, ZNOWU. Karma szybko zadziałała i działać będzie :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    2
    Baller(2026-10-03)
  • Dobra nie ma najważniejszego zawodnika w składzie, jest to duże osłabienie. Ale raczej tak się nie buduje zespołu i nie opiera gry na jednej osobie? Nie rozumiem obrońców Zamojskiego. Czas lepiej spojrzeć prawdzie w oczy, że II liga bez żadnych wzmocnień, to może być maksimum możliwości. Do budowy mocnego zespołu potrzeba przede wszystkim pieniędzy. Nie ma sianka, nie ma granka.
  • A co wy tak o tym Przemku Z ? Nie chcę grać jego sprawa- psy szczekają karawana jedzie dalej. Widocznie chciał coś na co zarząd nie mógł się zgodzić. Nie ma ludzi nie zastąpionych... Chociaż nie neguje jego umiejętności to nic na siłę!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5
    0
    Dzielny rycerz ZKS(2026-10-04)
  • Zamoj i Zamoj... A potem przychodzą najważniejsze mecze i ten zatroskany o losy drużyny Zamoj wyjeżdza sobie na 3x3.I bardzi dobrze że sobie odpuścił bo albo tu albo tu
  • A gdzie Mateusz Stawiak? Kontuzja? Zaraz wejdą w swój rytm i będą kosić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    KibicEl(2026-10-04)
Reklama