Szkolne kucharki bez pracy za komentarze w Internecie

Dwie pracowniczki kuchni Szkoły Podstawowej nr 21 w Elblągu straciły pracę po tym, jak w internecie pojawiły się krytyczne komentarze o dyrektorce placówki. Prokuratura ustaliła adresy, z których wpisy zostały zamieszczone, a później dyrektorka zapoznała się z aktami sprawy. Kobiety twierdzą, że podczas spotkania usłyszały: albo rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, albo dyscyplinarka. Jedna z nich miała wprost usłyszeć, że powodem jest komentarz w Internecie. Dyrektorka zaprzecza, by zwolniła pracownice, i twierdzi, że nie będzie komentować indywidualnych spraw pracowniczych. Sprawę opisał internetowy serwis Gazety Wyborczej.
W jednym z lokalnych portali pod artykułem o konkursie na dyrektora SP 21 w Elblągu pojawiły się anonimowe, krytyczne komentarze dotyczące osoby zajmującej to stanowisko. Dyrektorka zawiadomiła prokuraturę, powołując się na możliwość zniesławienia. Śledztwo wszczęto, a prokurator ustalił adresy, z których wysłano wpisy. Ostatecznie sprawę umorzono.
Wśród osób mieszkających pod ustalonymi adresami znalazły się szefowa szkolnej kuchni i pomoc kuchenna. Kobiety przyznają się do autorstwa części komentarzy, ale podkreślają, że nie wszystkie wpisy były ich. Kilka tygodni później podpisały rozwiązanie umów za porozumieniem stron. Twierdzą, że dyrektorka dała im wybór: porozumienie albo dyscyplinarka. Jedna miała usłyszeć, że powodem jest komentarz w Internecie. Dyrektorka stanowczo temu zaprzecza.