Oby tak dalej (piłka nożna)

Udanie rozpoczęli rundę wiosenną piłkarze Olimpii 2004. Elblążanie zagrali bardzo dobrze w pierwszej połowie, w drugiej kontrolowali wynik meczu i pokonali Pisę Barczewo 3-1 (2-0). Zobacz zdjęcia.
Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem przygniatającej przewagi Olimpii 2004. Dość powiedzieć, że goście nie oddali w tym czasie żadnego celnego strzału na bramkę Mateusza Imianowskiego. Nasza drużyna grała bardzo pewnie w obronie, kombinacyjnie w ataku i co rusz dochodziła do sytuacji strzeleckich. Na początku meczu goście wybronili się jeszcze, gdy po dośrodkowaniu Daniela Barana piłkę wślizgiem wybił obrońca Pisy, jednak w 11 min. było już 1-0. Baran obsłużył bardzo dobrym prostopadłym podaniem Kamila Piotrowskiego, a ten strzałem w krótki róg, między nogami bramkarza zdobył pierwszą wiosenną bramkę dla żółto-biało-niebieskich. Dziesięć minut później gospodarze podwyższyli prowadzenie. Z rzutu wolnego ładnie uderzył nowy nabytek elblążan Sebastian Mierzejewski, piłka odbiła się od słupka, a stojący przed linią bramkową Kamil Kopycki wepchnął ją głową do bramki. Tuż przed przerwą podopieczni trenera Dariusza Kaczmarczyka trzeci raz trafili do siatki. Kopycki znalazł się „sam na sam” z bramkarzem gości, odegrał do Mierzejewskiego, który trafił do pustej bramki. Sędzia nie uznał gola zdobytego przez gospodarzy odgwizdując spalonego.
Już po dziesięciu minutach drugiej odsłony elblążanie dopięli swego i podwyższyli wynik. Baran podał na prawą stronę do Kopyckiego, a ten doskonale dośrodkował do Piotrowskiego, któremu nie pozostało nic innego, jak skierować piłkę do siatki. Od tego momentu Olimpia wyraźnie zwolniła tempo i pilnowała wypracowanej przewagi. Goście próbowali grać piłką, ale jedyne na co było ich stać to honorowa bramka zdobyta w 73 min. przez Rafała Ziembowicza. Pomocnik gości uderzył z dystansu, a piłka wpadła w „okienko” bramki Olimpii 2004. Do końca spotkania wynik meczu nie uległ zmianie. Piłkarze Pisy mimo ambicji nie potrafili zdobyć kontaktowego gola.
Elblążanie pewnie zdobyli komplet punktów i umocnili się na drugim miejscu w tabeli. Niespodziewanie punkty stracił OKS II Olsztyn, który przegrał 1-2 z Tęczą Biskupiec i traci do Olimpii 2004 już cztery punkty. Zobacz wyniki i tabelę IV ligi.
Powiedzieli po meczu:
Dariusz Kaczmarczyk- Biorąc pod uwagę, że jest to początek rundy możemy być zadowoleni. Bardzo dobrze zagraliśmy w pierwszej połowie w drugiej trochę słabiej. Myślę, że możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość. Cieszę się ze zwycięstwa.
Jarosław Sankowski (trener Pisy)- Bardzo chcieliśmy sprawić tutaj niespodziankę, ale się nie udało. Olimpia była dzisiaj lepsza, choć moja drużyna próbowała grać piłką i przebieg meczu nie był jednostronny. W naszym składzie znaleźli się dzisiaj juniorzy co będzie procentowało w przyszłości.
Kamil Kopycki- Cieszymy się z wygranej. Zaprezentowaliśmy się dobrze, szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Widać, że jeszcze potrzebujemy treningów i meczów na trawie, żeby poczuć piłkę. Będziemy się rozkręcali z każdym meczem.
Olimpia 2004: Imianowski, Brzezicki, Molga, Gąsiorowski, Anuszek R., Piotrowski (68' Anuszek M.), Mierzejewski (63' Skierkowski), Sierechan, Baran, Kopycki, Augustyńczyk (70' Bykowski).
Pisa: Wysocki, Sajnach, Brochalski, Michałowski, Kostrupski, Kaczmarczyk, Dobkowski (62' Witkowski), Skindel (70' Ziembowicz), Brzeziński, Szaj (77' Karnowski), Gałaszewski.
Już po dziesięciu minutach drugiej odsłony elblążanie dopięli swego i podwyższyli wynik. Baran podał na prawą stronę do Kopyckiego, a ten doskonale dośrodkował do Piotrowskiego, któremu nie pozostało nic innego, jak skierować piłkę do siatki. Od tego momentu Olimpia wyraźnie zwolniła tempo i pilnowała wypracowanej przewagi. Goście próbowali grać piłką, ale jedyne na co było ich stać to honorowa bramka zdobyta w 73 min. przez Rafała Ziembowicza. Pomocnik gości uderzył z dystansu, a piłka wpadła w „okienko” bramki Olimpii 2004. Do końca spotkania wynik meczu nie uległ zmianie. Piłkarze Pisy mimo ambicji nie potrafili zdobyć kontaktowego gola.
Elblążanie pewnie zdobyli komplet punktów i umocnili się na drugim miejscu w tabeli. Niespodziewanie punkty stracił OKS II Olsztyn, który przegrał 1-2 z Tęczą Biskupiec i traci do Olimpii 2004 już cztery punkty. Zobacz wyniki i tabelę IV ligi.
Powiedzieli po meczu:
Dariusz Kaczmarczyk- Biorąc pod uwagę, że jest to początek rundy możemy być zadowoleni. Bardzo dobrze zagraliśmy w pierwszej połowie w drugiej trochę słabiej. Myślę, że możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość. Cieszę się ze zwycięstwa.
Jarosław Sankowski (trener Pisy)- Bardzo chcieliśmy sprawić tutaj niespodziankę, ale się nie udało. Olimpia była dzisiaj lepsza, choć moja drużyna próbowała grać piłką i przebieg meczu nie był jednostronny. W naszym składzie znaleźli się dzisiaj juniorzy co będzie procentowało w przyszłości.
Kamil Kopycki- Cieszymy się z wygranej. Zaprezentowaliśmy się dobrze, szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Widać, że jeszcze potrzebujemy treningów i meczów na trawie, żeby poczuć piłkę. Będziemy się rozkręcali z każdym meczem.
Olimpia 2004: Imianowski, Brzezicki, Molga, Gąsiorowski, Anuszek R., Piotrowski (68' Anuszek M.), Mierzejewski (63' Skierkowski), Sierechan, Baran, Kopycki, Augustyńczyk (70' Bykowski).
Pisa: Wysocki, Sajnach, Brochalski, Michałowski, Kostrupski, Kaczmarczyk, Dobkowski (62' Witkowski), Skindel (70' Ziembowicz), Brzeziński, Szaj (77' Karnowski), Gałaszewski.
ppz