Porażka Truso z wiceliderem (siatkówka)

Siatkarki II-ligowego Truso Elbląg nie były w stanie ugrać chociażby seta we Włocławku, gdzie walczyły z liderem tabeli, miejscowym WTS. Teraz naszą drużynę czekają dwa ważne mecze, które trzeba wygrać, by utrzymać się w lidze.
Drużyna Andreja Jewniewicza i Wojciecha Samulewskiego udała się do Włocławka z zamiarem nabrania doświadczenia w starciu z silniejszym przeciwnikiem. Siatkarki WTS w tym sezonie zeszły z parkietu pokonane raz, elblążanki natomiast tylko dwukrotnie zgarnęły komplet punktów. W potyczce z wiceliderem trudno było pokusić się o niespodziankę, tym bardziej że mecz rozgrywany był na wyjeździe, w hali która pomieści około 4000 kibiców, gdzie na co dzień grają koszykarze Anwilu Włocławek. Część z naszych zawodniczek miała okazję po raz pierwszy grać w takim miejscu i przy oprawie, której nie powstydziłaby się drużyna z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Mecz WTS z Truso nie trwał długo, mimo że nasza drużyna walczyła ambitnie, było kilka widowiskowych akcji, jednak zakończył się w trzech setach. W pierwszym nasze siatkarki miały nawet szansę na zwycięstwo, jednak zabrakło doświadczenia. Dwie partie miały w zasadzie podobny przebieg. Mniej więcej do połowy gra była wyrównana, a potem rywalki odskakiwały i rozstrzygały sety na swoją korzyść. Przegrana do 20, 15 i 17 może nie do końca pokazuje, że momentami gra była wyrównana, jednak trener Andrzej Jewniewicz był zadowolony z postawy swoich podopiecznych.
- Mecz był niezły i mimo tego, że przegraliśmy wysoko, to nie byliśmy drużyną do bicia. Walczyliśmy na tyle na ile nas jest stać w tym momencie. Gdyby nie brak doświadczenia i nerwowość dziewczyn, to może i udałoby się wygrać pierwszego seta. Włocławek zbudował przyzwoity zespół, czołowy z naszej grupy. Było kilka ładnych, spektakularnych akcji i chyba najlepszą to my wygraliśmy. Takimi meczami zdobywamy doświadczenie. Widać, że im więcej będzie takiego grania, to zaprocentuje w przyszłości. Będziemy walczyć o utrzymanie z lidze i liczymy, ze druga runda będzie trochę lepsza. Nadal naszym największym mankamentem jest przyjęcie zagrywki, ale za to coraz lepiej wychodzi nam blok. W każdym meczu widać postęp.
Najlepszą zawodniczką Truso została Martyna Bartnicka. Ja wyróżniłem też Ulę Zelman, bo bardzo fajnie zagrała. Przed nami mecze z zespołami z dołu tabeli. Gdyby udało nam się wygrać z Poznaniem i Rumią, to będziemy w miarę bezpieczni - zakończył trener.
WTS Włocławek - MKS Truso Elbląg 3:0 (25:20, 25:15, 25:17)
Truso: Dąbrowska D., Grochowska, Rafalska, Frąckiewicz, Matejko, Glowacka, Bartnicka (l), Mackiewicz, Malczewska, Zelman, Dąbrowska N., Michalewicz (l).
25 listopada Truso zagra przed własna publicznością z UKS ZSMS Poznań
Mecz WTS z Truso nie trwał długo, mimo że nasza drużyna walczyła ambitnie, było kilka widowiskowych akcji, jednak zakończył się w trzech setach. W pierwszym nasze siatkarki miały nawet szansę na zwycięstwo, jednak zabrakło doświadczenia. Dwie partie miały w zasadzie podobny przebieg. Mniej więcej do połowy gra była wyrównana, a potem rywalki odskakiwały i rozstrzygały sety na swoją korzyść. Przegrana do 20, 15 i 17 może nie do końca pokazuje, że momentami gra była wyrównana, jednak trener Andrzej Jewniewicz był zadowolony z postawy swoich podopiecznych.
- Mecz był niezły i mimo tego, że przegraliśmy wysoko, to nie byliśmy drużyną do bicia. Walczyliśmy na tyle na ile nas jest stać w tym momencie. Gdyby nie brak doświadczenia i nerwowość dziewczyn, to może i udałoby się wygrać pierwszego seta. Włocławek zbudował przyzwoity zespół, czołowy z naszej grupy. Było kilka ładnych, spektakularnych akcji i chyba najlepszą to my wygraliśmy. Takimi meczami zdobywamy doświadczenie. Widać, że im więcej będzie takiego grania, to zaprocentuje w przyszłości. Będziemy walczyć o utrzymanie z lidze i liczymy, ze druga runda będzie trochę lepsza. Nadal naszym największym mankamentem jest przyjęcie zagrywki, ale za to coraz lepiej wychodzi nam blok. W każdym meczu widać postęp.
Najlepszą zawodniczką Truso została Martyna Bartnicka. Ja wyróżniłem też Ulę Zelman, bo bardzo fajnie zagrała. Przed nami mecze z zespołami z dołu tabeli. Gdyby udało nam się wygrać z Poznaniem i Rumią, to będziemy w miarę bezpieczni - zakończył trener.
WTS Włocławek - MKS Truso Elbląg 3:0 (25:20, 25:15, 25:17)
Truso: Dąbrowska D., Grochowska, Rafalska, Frąckiewicz, Matejko, Glowacka, Bartnicka (l), Mackiewicz, Malczewska, Zelman, Dąbrowska N., Michalewicz (l).
25 listopada Truso zagra przed własna publicznością z UKS ZSMS Poznań
Anna Dembińska