UWAGA!

----

Przegrana Wójcika na zakończenie sezonu (piłka ręczna)

 Elbląg, Pomezania pokonała Wojcika 28:27
Pomezania pokonała Wojcika 28:27 (fot. Anna Dembińska)

Szczypiorniści I-ligowego KS Meble Wójcik Elbląg przegrali przed własną publicznością z Pomezanią Malbork 27:28. Był to ostatni mecz Meblarzy w tym sezonie. Zobacz zdjęcia.

Kibicie zgromadzeni dzisiejszego (27 kwietnia) popołudnia w hali CSB byli świadkami wyrównanego pojedynku. Spotkanie pomiędzy Wojcikiem a Pomezanią było bardzo zacięte i do ostatnich sekund nie było wiadomo, jak się zakończy. Ostatecznie zwyciężyli goście, dzięki czemu sezon zakończą na ostatnim stopniu podium. Elblążanie natomiast nie zagrają w ostatniej kolejce spotkań, ponieważ drużyna z Gorzowa Wlkp. wycofała się z rozgrywek.
       Wynik spotkania w Elblągu otworzył już w 1. minucie Michał Gryz. Kilka minut później, m.in. dzięki prostym błędom gości, gospodarze prowadzili 4:2. Przyjezdni nie spoczęli jednak na laurach i mimo bardzo dobrych interwencji Henryka Rycharskiego zdołali w 11. minucie doprowadzić do wyrównania po 4. Wynik remisowy padał w pierwszej połowie aż sześciokrotnie, z tym że większość czasu to gospodarze byli na prowadzeniu. W 21. minucie, po golach Damiana Spychalskiego i Kamila Grablewskiego, elblążanie odskoczyli w końcu na więcej niż jedną bramkę (10:8) i mieli doskonałą szansę by przewagę powiększyć, bo goście zmuszeni byli grać przez kolejne dwie minuty w osłabieniu. Stało się jednak zupełnie inaczej. Bramkę Pomezani zamurował Grzegorz Sibiga i goście zdobyli cztery gole pod rząd i to oni mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia (12:10). Do końca pierwszej połowy gra toczyła się punkt za punkt i ostatecznie zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Malborka (14:13).
       Zaraz po wznowieniu gry do ataku ruszyli gospodarze, którzy po dwóch golach znów prowadzili. Na kolejny remis nie trzeba było jednak długo czekać. W 37. minucie po golu Michała Gryza na tablicy wyników było 16:16. Chwilę później ten sam zawodnik musiał opuścić plac gry na sto dwadzieścia sekund, co od razu wykorzystali malborczycy. Trzy gole bardzo skutecznego tego dnia Mariusza Babickiego wyprowadziły przyjezdnych w 43. minucie na prowadzenie 20:17. Nieskuteczność rzutowa przyjezdnych umożliwiła Meblarzom odrobienie strat i na doprowadzenie w 47. minucie do przedostatniego w tym meczu remisu (21:21). W końcówce elblążanie popełnili zbyt wiele błędów oraz mieli problemy z celnością. Trzy bramki z rzędu malborczyków w zasadzie przesądziły już o wyniku spotkania, chociaż gospodarze do końca starali się doprowadzić do podziału punktów. Nie udało się jednak. Spotkanie zakończyło się wynikiem 27:28 i dwa punkty pojechały do Malborka.
      
       Powiedzieli po meczu:
       Igor Stankiewicz (trener Pomezanii) – Ten mecz mógł się podobać kibicom, bo były to wyrównane zawody. Zarówno jedna, jak i druga drużyna mogła odnieść końcowy sukces. Dziś postawiłem na bardziej doświadczonych zawodników, którzy pociągnęli te zawody do końca. Przyjechaliśmy do Elbląga z nadzieją zagwarantowania sobie trzeciego miejsca na koniec ligi i to się udało.
       Grzegorz Czapla (trener Wójcika) – Nasza porażka zaczęła się od fragmentu, kiedy przegraliśmy przewagę 3:0 i to się ciągnęło za nami aż do końcowej syreny. Nie wykorzystaliśmy kolejnej szansy, bo można było spokojnie wygrać. Bardzo dobrze w bramce spisał się Henryk Rycharski, za co należą mu się podziękowania. Zespół z Malborka jest bardziej doświadczony, my jeszcze tego doświadczenia szukamy. Naszym celem na ten sezon było odbudowanie się i to się nam udało. Wykonaliśmy dużo dobrej pracy.
      
       KS Meble Wójcik Elbląg – Polski Cukier Pomezania Malbork 27:28 (13:14)
      
       Wójcik: Rycharski, Wróbel – Michałów 6, Ośko 5, Gryz 5, Nowakowski 4, Fonferek 2, Spychalski 1, Dawidowski 1, Grablewski 1, Maluchnik 1, Kupiec 1, Jędrzejewski, Lipczyński, Lewandowski, Szczepański.
       Pomezania: Sibiga, Kądziela P., Kądziela R. - Babicki 8, Boneczko 8, Cielątkowski 4, Cieślak 4, Walasek 1, Piórkowski 1, Derdzikowski 1, Lipiński 1, Jaszczyński, Kawczyński, Bujnowski, Hanis, Miedziński.
      

Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • Szkoda, że sie nie udało wygrać, ale chłopaki ładnie walczyli. Najjaśniejsze punkty meczu to jak dla mnie bramkarz, który trzyma świetną formę i Michał Gryz- brawa za wielkie zaangażowanie i waleczność.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    qwefbhdbuyd(2013-04-27)
  • W pełni zgadzam się z przedmówcą, Ci dwaj panowie są wyróżniającymi się postaciami w zespole. Maluchnik gra bardzo w kratkę, brakuje skrzydeł.
  • Tak brakuje skrzydeł, bo drużyna nie wykorzystuje skrzydłowego, który sygnalizuje gotowość. Brak zgrania, nie wykorzystany lewy skrzydłowy, szkoda tego zawodnika, który marnuje swój talent w tak niezgranej drużynie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Nezadowolony(2013-04-28)
  • Na boisku niewykorzystani wszyscy zawodnicy, brak zgrania. W niemieckiej drużynie np. skrzydłowy może zostać królem strzelców a w tej drużynie brak taktyki albo wygląda na jakąś zmowę lub brak umiejętności grania w zespole
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    porada(2013-04-28)
Reklama