Punkty zostały w Elblągu (piłka ręczna)

Spory krok w kierunku utrzymania w PGNiG Superlidze zrobiły w sobotę szczypiornistki Startu. Elblążanki pokonały Piotrcovię Piotrków Trybunalski 26:24 (15:11). Zobacz zdjęcia.
Przypomnijmy, że elblążanki rywalizują o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej z Piotrcovią, Ruchem Chorzów i Samborem Tczew. Do I ligi spadnie ostatnia drużyna w tabeli, a zespół, który zajmie 11 miejsce zagra w barażu z ekipą która uplasuje się na drugim miejscu na zapleczu Superligi.
Gola otwierającego mecz zdobyła dla Piotrcovii rzutem z drugiej linii Aleksandra Mielczewska. Jak się później okazało był to jedyny moment w sobotnim pojedynku kiedy prowadziły przyjezdne. Start szybko odrobił straty z nawiązką i gdy wydawało się, że nasza drużyna odskoczy rywalkom Piotrcovia po kolejnym trafieniu Mielczewskiej doprowadziła do remisu 3:3. Po chwili gola dla Startu zdobyła po kontrze Katarzyna Cekała i elblążanki kolejny raz wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. W 14 min. nasza ekipa prowadziła 8:7 i aż przez sześć kolejnych minut żaden zespół nie potrafił trafić do siatki. W końcu strzelecką niemoc przełamała rzutem z dystansu Monika Aleksandrowicz. Start był o wiele skuteczniejszy w końcówce pierwszej odsłony. Elblążanki wykorzystały grę w przewadze po karze dwóch minut dla Agaty Wypych i schodziły na przerwę prowadząc czterema golami 15:11.
Początek drugiej połowy również należał do podopiecznych Justyny Steliny. W 36 min. po celnym rzucie z prawego skrzydła Magdaleny Białoszewskiej Start prowadził już 20:14. Niestety kilka minut słabszej gry wystarczyło, by przyjezdne kolejny raz złapały kontakt. Piotrcovia zdobyła cztery gole z rzędu i niebezpiecznie zbliżyła się do gospodyń. Na szczęście w ostatnich dziesięciu minutach elblążanki zaczęły rzucać celniej i po kontrze wykorzystanej przez dobrze grającą Cekałę wygrywały pięcioma golami. Zryw piotrkowianek w końcowym fragmencie gry wystarczył jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki. Ostatecznie po zwycięstwie naszej drużyny 26:24 punkty zostały w Elblągu.
Start ma po dzisiejszym pojedynku 20 punktów i jest już pewne, że bez względu na wyniki kolejnych spotkań nie zajmie ostatniego miejsca w tabeli. Elblążanki muszą natomiast zdobywać punkty, by uniknąć meczów barażowych. Sporą niespodziankę sprawiły szczypiornistki z Tczewa, które pokonały we własnej hali Ruch Chorzów. W następnym tygodniu naszą drużynę czeka pojedynek z Ruchem Chorzów. Spotkanie zostanie rozegrane w Elblągu w najbliższą sobotę 13 kwietnia.
Powiedzieli po meczu:
Justyna Stelina- To był trudny mecz w którym na szczęście udało się nam sięgnąć po komplet punktów. Wszyscy chcieliśmy grać o inne cele i teraz trudno motywować dziewczyny. Dzisiejszy pojedynek był bardzo ważny, daje nam spokój przed najbliższymi meczami.
Joanna Waga (Piotrcovia)- Walczyłyśmy dzisiaj, ale się nie udało. Przegrałyśmy ten mecz przez słabszą skuteczność. Spotkanie już za nami i musimy myśleć o następnych pojedynkach, żeby zagwarantować sobie utrzymanie. Nie chcemy grać w barażach i zrobimy wszystko, by ich uniknąć.
Start Elbląg – Piotrcovia Piotrków Trybunalski 26:24 (15:11)
Start: Kordunowska, Kędzierska, Dzhukeva - Pesel, Matouskowa 1, Białoszewska 3, Cekała 8, Wolska 1, Jędrzejczyk, Szymańska 6, Aleksandrowicz 3, Konefał, Klonowska, Karwecka 3, Woronko, Zoria 1
Piotrcovia: Jurkowska, Skura - Rol 3, Sobińska, Mielczewska 4, Waga 6, Cieślak, Kopertowska 1, Szafnicka 4, Wypych 5, Olek, Sadowska, Krzysztoszek 1
Gola otwierającego mecz zdobyła dla Piotrcovii rzutem z drugiej linii Aleksandra Mielczewska. Jak się później okazało był to jedyny moment w sobotnim pojedynku kiedy prowadziły przyjezdne. Start szybko odrobił straty z nawiązką i gdy wydawało się, że nasza drużyna odskoczy rywalkom Piotrcovia po kolejnym trafieniu Mielczewskiej doprowadziła do remisu 3:3. Po chwili gola dla Startu zdobyła po kontrze Katarzyna Cekała i elblążanki kolejny raz wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. W 14 min. nasza ekipa prowadziła 8:7 i aż przez sześć kolejnych minut żaden zespół nie potrafił trafić do siatki. W końcu strzelecką niemoc przełamała rzutem z dystansu Monika Aleksandrowicz. Start był o wiele skuteczniejszy w końcówce pierwszej odsłony. Elblążanki wykorzystały grę w przewadze po karze dwóch minut dla Agaty Wypych i schodziły na przerwę prowadząc czterema golami 15:11.
Początek drugiej połowy również należał do podopiecznych Justyny Steliny. W 36 min. po celnym rzucie z prawego skrzydła Magdaleny Białoszewskiej Start prowadził już 20:14. Niestety kilka minut słabszej gry wystarczyło, by przyjezdne kolejny raz złapały kontakt. Piotrcovia zdobyła cztery gole z rzędu i niebezpiecznie zbliżyła się do gospodyń. Na szczęście w ostatnich dziesięciu minutach elblążanki zaczęły rzucać celniej i po kontrze wykorzystanej przez dobrze grającą Cekałę wygrywały pięcioma golami. Zryw piotrkowianek w końcowym fragmencie gry wystarczył jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki. Ostatecznie po zwycięstwie naszej drużyny 26:24 punkty zostały w Elblągu.
Start ma po dzisiejszym pojedynku 20 punktów i jest już pewne, że bez względu na wyniki kolejnych spotkań nie zajmie ostatniego miejsca w tabeli. Elblążanki muszą natomiast zdobywać punkty, by uniknąć meczów barażowych. Sporą niespodziankę sprawiły szczypiornistki z Tczewa, które pokonały we własnej hali Ruch Chorzów. W następnym tygodniu naszą drużynę czeka pojedynek z Ruchem Chorzów. Spotkanie zostanie rozegrane w Elblągu w najbliższą sobotę 13 kwietnia.
Powiedzieli po meczu:
Justyna Stelina- To był trudny mecz w którym na szczęście udało się nam sięgnąć po komplet punktów. Wszyscy chcieliśmy grać o inne cele i teraz trudno motywować dziewczyny. Dzisiejszy pojedynek był bardzo ważny, daje nam spokój przed najbliższymi meczami.
Joanna Waga (Piotrcovia)- Walczyłyśmy dzisiaj, ale się nie udało. Przegrałyśmy ten mecz przez słabszą skuteczność. Spotkanie już za nami i musimy myśleć o następnych pojedynkach, żeby zagwarantować sobie utrzymanie. Nie chcemy grać w barażach i zrobimy wszystko, by ich uniknąć.
Start Elbląg – Piotrcovia Piotrków Trybunalski 26:24 (15:11)
Start: Kordunowska, Kędzierska, Dzhukeva - Pesel, Matouskowa 1, Białoszewska 3, Cekała 8, Wolska 1, Jędrzejczyk, Szymańska 6, Aleksandrowicz 3, Konefał, Klonowska, Karwecka 3, Woronko, Zoria 1
Piotrcovia: Jurkowska, Skura - Rol 3, Sobińska, Mielczewska 4, Waga 6, Cieślak, Kopertowska 1, Szafnicka 4, Wypych 5, Olek, Sadowska, Krzysztoszek 1
ppz