UWAGA!

Rekordowy wynik

 Elbląg, Rekordowy wynik
fot. nadesłana

Olimpia rocznik 2005 piłkarską wiosnę rozpoczęła od meczu w Elblągu z Wkrą Działdowo. Na inaugurację podopieczni trenerów Starzyńskiego i Konarzewskiego wygrali 5:3. W drugiej kolejce żółto-biało-niebiescy ponownie zagrali w Elblągu, tym razem z Polonia Pasłęk.

- Mecz z Polonią zakończył się wynikiem 20:0 i jest niewątpliwie naszym rekordem, jeśli chodzi o zdobyte bramki. To chyba wystarczy za komentarz do tego spotkania - słusznie podsumował Rafał Starzyński trener Olimpii prowadzący drużynę wraz z Bohdanem Konarzewskim.
       W spotkaniu oglądaliśmy pełną dominację żółto-biało-niebieskich, którzy przewyższali przeciwników w każdym aspekcie. Ilość bramek może tylko cieszyć tak samo jak pozycja lidera. W następnej kolejce, 6 kwietnia, Olimpia zagra w Lubawie z Motorem.
      
       Olimpia - Polonia Pasłęk 20:0
       Grączewski 6, Głowiński 5, Pryczkowski 3, Stolarowicz 3, Łąpieś 2, Stróżewski
      
       Olimpia: Damian Kowalczyk, Artur Łąpieś, Denis Van Ieperen, Filip Kasprzykowski, Krzysiek Rokita, Mikołaj Sanocki, Dawid Olejniczak, Kordian Stolarowicz, Szymon Grączewski, Tymek Pryczkowski, Mateusz Głowiński.
       Po przerwie zagrali: Maciek Pawełoszek, Kacper Łaszak, Marek Mostowiec, Wojtek Stróżewski, Bartek Gumiński, Szymon Szopiński, Sebastian Brzuziewski.
      

       Patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
qba
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Olimpia

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • To jest bardzo przykre. Takie upakarzające wyniki w piłce co by tu nie mówić dziecięcej nie powinny mieć miejsca. Winię tu trenerów obu drużyn, że dopuścili do takiej sytuacji.
Reklama