Remis Concordii (piłka nożna)

Pierwszy punkt w rundzie wiosennej zdobyli w środę piłkarze Concordii. Elblążanie zremisowali w zaległym spotkaniu z Pogonią Siedlce 0:0. Zobacz zdjęcia.
Po raz kolejny w tym roku grę utrudniała piłkarzom kiepska płyta boiska. Klarowne sytuacje do zdobycia gola, zarówno w przypadku Concordii jak i Pogoni, kibice mogli policzyć na palcach jednej ręki. Ostatecznie padł remis, który obaj trenerzy uznali za sprawiedliwy wynik.
W pierwszej odsłonie warte odnotowania były zaledwie trzy akcje. Po kwadransie wykonujący rzut wolny z bocznego sektora boiska Radosław Stępień groźnie dośrodkował w pole karne Pogoni, ale piłkę dobrze obronił bramkarz gości Jacek Kozaczyński. Po chwili na strzał z dystansu zdecydował się pomocnik gości Mariusz Dzienis, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Pomarańczowo-czarni mogli i powinni prowadzić na dziesięć minut przed przerwą. Po prostopadłym podaniu w dobrej sytuacji znalazł się Damian Szuprytowski, ale zamiast pobiec z piłką w kierunku bramki zagrał do Jakuba Zejglica, a strzał tego drugiego z 16 metrów obronił Kozaczyński.
W drugiej połowie groźniejsi byli goście. Na boisku pojawili się Krystian Wójcik i Adam Czerkas i trzeba przyznać, że napsuli sporo krwi obrońcom miejscowych. Szczególnie trudny do upilnowania był znany z występów w Ekstraklasie w barwach Odry Wodzisław Śląski Czerkas, który co chwila wychodził do prostopadłych piłek zagrywanych z głębi pola. Na szczęście dobrze spisywali się defensorzy Concordii i bramkarz Hieronim Zoch, który udanie bronił przy uderzeniach wspomnianego wcześniej Czerkasa i Dzienisa. Elblążanie podobnie jak w pierwszej połowie mieli jedną bardzo dobrą sytuację do zmiany wyniku, ale po dośrodkowaniu Mateusza Szmydta wprost w bramkarza uderzył strzelając głową Łukasz Nadolny.
Środowe spotkanie nie mogło zachwycić kibiców. Zespoły miały na trudnym boisku problemy z operowaniem piłką, co przełożyło się na ilość bramkowych sytuacji. Concordia zdobyła co prawda pierwszy punkt, ale nadal pozostaje bez gola w wiosennej rundzie rozgrywek.
Powiedzieli po meczu:
Piotr Szczechowicz (trener Pogoni)- Oczywiście jechaliśmy tutaj po zwycięstwo, ale trzeba uszanować jeden zdobyty punkt. Przed meczem wiedzieliśmy, że boisko będzie bardzo ciężkie i to się potwierdziło. Można być zadowolonym z gry obronnej, bo nie straciliśmy gola. W drugiej połowie po wejściu na boisko Adama Czerkasa byliśmy groźniejsi, ale nie udało nam się zdobyć bramki.
Przemysław Marusa- Zanim przejdę do oceny meczu, chcę powiedzieć, że jest mi wstyd gościć zespoły przyjezdne na tym miejskim obiekcie i rozgrywać mecze w takich warunkach. Przejechanie wałem boiska przed zawodami chyba nie jest jakimś wygórowanym wymaganiem, tym bardziej, że grają na nim dwa elbląskie zespoły. Co do spotkania to oczywiście trzeba zadowolić się punktem, ale problemem jest stwarzanie sytuacji bramkowych. Analizując także poprzednie mecze, tych sytuacji zespoły stworzyły bardzo mało, co jest też spowodowane warunkami w których graliśmy. Dzisiaj możemy jedynie żałować niewykorzystanych dwóch sytuacji, bo punkty mogły zostać w Elblągu.
Concordia Elbląg – Pogoń Siedlce 0:0
Zobacz wyniki i tabelę II ligi.
Concordia: Zoch — Bogdanowicz, Lepczak, Sadowski, Sambor, Uszalewski, Stępień A., Szmydt (74' Kiełtyka), Zejglic (85' Stępień A.), Szuprytowski, Nadolny (74' Korzeniewski)
Pogoń: Kozaczyński - Kwiatkowski, Urbański, Nowak, Guzek, Dzienis (76' Jędrzejczyk), Rodak, Stromecki, Kosiec, Dziubiński (46' Czerkas), Ekwueme (46' Wójcik)
W pierwszej odsłonie warte odnotowania były zaledwie trzy akcje. Po kwadransie wykonujący rzut wolny z bocznego sektora boiska Radosław Stępień groźnie dośrodkował w pole karne Pogoni, ale piłkę dobrze obronił bramkarz gości Jacek Kozaczyński. Po chwili na strzał z dystansu zdecydował się pomocnik gości Mariusz Dzienis, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Pomarańczowo-czarni mogli i powinni prowadzić na dziesięć minut przed przerwą. Po prostopadłym podaniu w dobrej sytuacji znalazł się Damian Szuprytowski, ale zamiast pobiec z piłką w kierunku bramki zagrał do Jakuba Zejglica, a strzał tego drugiego z 16 metrów obronił Kozaczyński.
W drugiej połowie groźniejsi byli goście. Na boisku pojawili się Krystian Wójcik i Adam Czerkas i trzeba przyznać, że napsuli sporo krwi obrońcom miejscowych. Szczególnie trudny do upilnowania był znany z występów w Ekstraklasie w barwach Odry Wodzisław Śląski Czerkas, który co chwila wychodził do prostopadłych piłek zagrywanych z głębi pola. Na szczęście dobrze spisywali się defensorzy Concordii i bramkarz Hieronim Zoch, który udanie bronił przy uderzeniach wspomnianego wcześniej Czerkasa i Dzienisa. Elblążanie podobnie jak w pierwszej połowie mieli jedną bardzo dobrą sytuację do zmiany wyniku, ale po dośrodkowaniu Mateusza Szmydta wprost w bramkarza uderzył strzelając głową Łukasz Nadolny.
Środowe spotkanie nie mogło zachwycić kibiców. Zespoły miały na trudnym boisku problemy z operowaniem piłką, co przełożyło się na ilość bramkowych sytuacji. Concordia zdobyła co prawda pierwszy punkt, ale nadal pozostaje bez gola w wiosennej rundzie rozgrywek.
Powiedzieli po meczu:
Piotr Szczechowicz (trener Pogoni)- Oczywiście jechaliśmy tutaj po zwycięstwo, ale trzeba uszanować jeden zdobyty punkt. Przed meczem wiedzieliśmy, że boisko będzie bardzo ciężkie i to się potwierdziło. Można być zadowolonym z gry obronnej, bo nie straciliśmy gola. W drugiej połowie po wejściu na boisko Adama Czerkasa byliśmy groźniejsi, ale nie udało nam się zdobyć bramki.
Przemysław Marusa- Zanim przejdę do oceny meczu, chcę powiedzieć, że jest mi wstyd gościć zespoły przyjezdne na tym miejskim obiekcie i rozgrywać mecze w takich warunkach. Przejechanie wałem boiska przed zawodami chyba nie jest jakimś wygórowanym wymaganiem, tym bardziej, że grają na nim dwa elbląskie zespoły. Co do spotkania to oczywiście trzeba zadowolić się punktem, ale problemem jest stwarzanie sytuacji bramkowych. Analizując także poprzednie mecze, tych sytuacji zespoły stworzyły bardzo mało, co jest też spowodowane warunkami w których graliśmy. Dzisiaj możemy jedynie żałować niewykorzystanych dwóch sytuacji, bo punkty mogły zostać w Elblągu.
Concordia Elbląg – Pogoń Siedlce 0:0
Zobacz wyniki i tabelę II ligi.
Concordia: Zoch — Bogdanowicz, Lepczak, Sadowski, Sambor, Uszalewski, Stępień A., Szmydt (74' Kiełtyka), Zejglic (85' Stępień A.), Szuprytowski, Nadolny (74' Korzeniewski)
Pogoń: Kozaczyński - Kwiatkowski, Urbański, Nowak, Guzek, Dzienis (76' Jędrzejczyk), Rodak, Stromecki, Kosiec, Dziubiński (46' Czerkas), Ekwueme (46' Wójcik)
ppz