UWAGA!

Rowerowa jazda wzdłuż trasy S7

 
Elbląg, Rowerowa jazda wzdłuż trasy S7
fot. MOSiR

Druga odsłona tegorocznych Miejskich Wycieczek Rowerowych prowadziła po nowych drogach wykonanych w trakcie budowy trasy ekspresowej S7, które są nazywane serwisowymi czy też technicznymi.

Przysłowie ,,Idzie luty, podkuj buty" okazało się zupełnie nieaktualne podczas drugiej edycji Miejskich Wycieczek Rowerowych. Wiosenna aura zgromadziła bowiem pod elbląską katedrą aż 46 osób chętnych na pokręcenie korbami po żuławskiej równinie. Wstrzeliliśmy się w okienko pogodowe z błękitem nieba, słońcem i ciepłym, choć silnym, wiatrem z południa.
       - Tym razem na celowniku elbląskich rowerzystek i rowerzystów nie znalazła się jedna konkretna miejscowość, a po prostu nowe drogi na Żuławach Wiślanych, które powstały przy budowie trasy S7. Są one nazywane serwisowymi czy też technicznymi, a dla nas najbardziej się liczy że jest na nich minimalny ruch samochodowy – informuje Marek Kamm z Działu Organizacji Imprez MOSiR.
       Z Elbląga grupa po raz pierwszy w historii miejskich jazd wyjechała ulicą Nizinną i był to jedyny odcinek terenowy na trasie wycieczki.
       - Okrążyliśmy obwodnicę Elbląga wiaduktem w ciągu ulicy Żuławskiej i przez Władysławowo oraz Adamowo-Osiedle dotarliśmy do pierwszego odcinka drogi serwisowej. Długa prosta wzdłuż ekspresówki ciągnie się aż do Nogatu i nie będzie z pewnością łatwym odcinkiem, gdy będzie tutaj wiało prosto w twarz. Nam wczoraj szczęście sprzyjało i mieliśmy wiatr boczny – relacjonuje Marek Kamm z MOSiR.
       W Jazowej część uczestników poszukiwała otwartego sklepu, ale niedziela bez handlu nie sprzyjała takim pomysłom. Za Nogatem skręciliśmy na drugi zaplanowany odcinek drogi technicznej wzdłuż S7 i dotarliśmy nią do miejscowości Solnica. Stąd dla odmiany poruszaliśmy się starą drogą krajową nr 7, która teraz zupełnie nie przypomina ruchliwej, zatłoczonej i niebezpiecznej arterii komunikacyjnej sprzed otwarcia drogi ekspresowej.
       Po przerwie zostało nam pokonać kilometry na drodze widokowej wzdłuż Nogatu od Jazowej do Kępek, gdzie mostem nad tą rzeką wróciliśmy do województwa warmińsko-mazurskiego. Jazda po Żuławach byłaby niepełna, gdyby nasze rowery nie zetknęły się z nawierzchnią z płyt betonowych, tak popularną na tym terenie. Ten odcinek był między Bielnikiem II a Bielnikiem I, skąd już tylko 3 km jazdy pod wiatr dzieliły nas od mety tej edycji MWR.
       - Nasza jazda zakończyła się na wiatach Miejsca Odpoczynku Rowerzystów GreenVelo przy ulicy Stawidłowej, gdzie zostały podstemplowane książeczki turystyki rowerowej PTTK, zaświadczając tym samym o udziale w Miejskiej Wycieczce Rowerowej. W tym miejscu informujemy, że dla osób chcących dołączyć do konkursu ,,Aktywny uczestnik MWR’’ nowe książeczki czekają w siedzibie elbląskiego PTTK przy ulicy Krótkiej. Rozdawane są bezpłatnie – informuje Marek Kamm.
       Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i spokojną oraz bezpieczną jazdę. Na trzecią, już prawdziwie wiosenną, odsłonę Miejskich Wycieczek Rowerowych zapraszamy 24 marca. Przyjrzymy się domowi podcieniowemu w Kamionku Wielkim, który wielkim nakładem sił jest podnoszony z ruiny.
      
MOSiR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
Reklama