UWAGA!

----

Techtrans przegrał jedną bramką (piłka ręczna)

 Elbląg, Techtrans przegrał jedną bramką (piłka ręczna)
fot. AD

Piłkarze Wójcika Meble Techtrans byli o krok od zdobycia punktu w rozegranym w minioną sobotę pojedynku z Akademikami z Warszawy. Losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund i zakończyły się wynikiem 23:24 dla gości. Zobacz fotoreportaż.

Pierwsza połowa była dość wyrównana. W bramce gości rewelacyjnie spisywał się Bartosz Malanowski, którego obrony pozwoliły warszawiakom przeprowadzać szybkie i skuteczne kontry. Przy stanie 3:4 elblążanie nie potrafili przeprowadzić skutecznej akcji, oddawali niecelne rzuty, co skrzętnie wykorzystali goście zdobywając dwie bramki pod rząd. W 12 minucie gry na tablicy widniał wynik 3:6. Na szczęście „meblarze” nie pozwolili rywalom na zdobycie większej przewagi. Duża zasługa w tym Henryka Rycharskiego, który wybronił kilka piłek. Do wyrównania na 7:7 doszło w 17 minucie gry po bramce Tomasza Maluchnika. Kolejne minuty spotkania nie wyłoniły faworyta pojedynku, jednak błędy elblążan znów pozwoliły akademikom odskoczyć na dwie bramki. 3 minuty przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę warszawiacy grali połową składu. Niestety elblążanie nie potrafili wykorzystać przewagi na boisku i do końca pierwszej połowy udało im się zdobyć tylko jedną bramkę ustanawiając tym samym wynik pierwszej połowy na 10:11 dla Zeptera AZS UW Warszawa.
       Drugą połowę spotkania otworzył celnym rzutem spod biodra Grzegorz Perwenis doprowadzając tym samym do wyrównania. W kolejnych minutach to goście rządzili na parkiecie. Po kilkunastu minutach gry mieli już na swoim koncie 20 bramek przy 15 elblążan. Jednak podopieczni Ludwika Fonferka nie poddali się bez walki. Po rzutach Macieja Dawidowskiego, Kamila Dukszto i Michała Gryz oraz skutecznej obronie elbląskiego bramkarza na tablicy było 18:20. Dalsze popisy w bramce Henryka Rycharskiego oraz rzuty Macieja Wasilenki, Leszka Michałów oraz Macieja Dawidowskiego pozwoliły piłkarzom Wójcika Meble Techtrans po raz pierwszy w tym meczu wyjść na prowadzenie 22:21. Jednak to akademicy zachowali zimną krew i w ostatniej minucie spotkania to oni znów objęli prowadzenie. Elblążanie mieli około 20 sekund na oddanie wyrównującej bramki, jednak rzut Macieja Wasilenko obronił Robert Skłodownik ustanawiając wynik na 23:24 dla podopiecznych trenera Witolda Rzepki.
      

 


       Powiedzieli po meczu:
       Witold Rzepka: Spotkanie było bardzo emocjonujące, muszę przyznać że trzymało w niesamowitym napięciu bo scenariusz był nieprzewidywalny. My prowadziliśmy, po czym gospodarz wyszedł na prowadzenie no i jakimś takim szczęśliwym i skutecznym rzutem na taśmę udało się nam ten mecz wygrać jedną bramką.
       Ludwik Fonferek: Popełniliśmy proste błędy, które zdecydowały o końcowym wyniku. Gdyby to było na przestrzeni całej połowy to nie byłoby to tak widoczne. Udało nam się wyjść jedna bramką na prowadzenie, co kosztowało nas tyle, że później w końcówce tego rozsądku zabrakło. Graliśmy w osłabieniu, nie byliśmy w stanie rzucić tej jednej bramki chociaż na remis. Próba była ale nieudana.
      
       Wójcik-Meble Techtrans Elbląg - Zepter AZS UW Warszawa 23:24 (10:11)
      
       Wójcik-Meble Techtrans:
Zimakowski, Rycharski - Michałów 3, Kłosowski 1, Perwenis 2, Dukszto 6, Gryz 1, Dawidowski 5, Długosz, Maluchnik 2, Fonferek 2, Wasilenko 1, Spychalski, Szczepański
       Zepter AZS UW: Malanowski, Słodownik - Rębalski 3, Marciniak 2, Puszkalski 4, Lis, Wolski 1, Nowak 4, Prokop, Monikowski, Szpejna 6, Zapruśko 1, Brinovel 1, Monikowski 2,Wysocki, Żak
      
      


Najnowsze artykuły w dziale Sport

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
Reklama