W bardzo zimnej wodzie pływa na medal

Danuta Gojlik na co dzień jest lekarką na Oddziale Noworodka, Patologii, i Intensywnej Terapii Noworodka w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. A po godzinach pracy pływa w bardzo zimnej wodzie. Z ostatnich Mistrzostw Świata w Pływaniu Zimowym przywiozła srebrny medal.
Oulu – miasto w Finlandii nad Zatoką Botnicką, przy ujściu rzeki Oulujoki. Największe fińskie miasto, które nie leży na południu tego kraju. Nas najbardziej interesuje rzeka. Na początku marca temperatura powietrza wynosiła minus 10 stopni Celsjusza, temperatura wody oscylowała koło zera. W rzece wyrąbano w niej basen o długości 25 metrów z kilkoma torami. Nic tylko organizować zawody. A bardziej konkretnie Mistrzostwa Świata w Pływaniu Zimowym. Odbyły się w dniach 2-8 marca.
I pewnie byśmy o tym nie pisali, gdyby nie lekarka z elbląskiego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego Danuta Gojlik. Elblążanka od lat rywalizuje w pływaniu zimowym, fińskie mistrzostwa były jej czwartymi zawodami tej rangi. Zadebiutowała w dalekiej Syberii w 2016 r. zajmując czwarte miejsce w swojej kategorii wiekowej na dystansie 450 metrów; była też 6. na 25 metrów i 7. na dystansie dwa razy dłuższym. Potem były jeszcze starty na MŚ w estońskim Tallinie i słowackim Bledzie.
- Moja przygoda z pływaniem ekstremalnym zaczęła się w grudniu 2013 r. na Jeziorze Charzykowskim. I od tamtej pory startuję regularnie m.in. w Gdańsku, Sopocie i Gdyni. Żeby podnieść poprzeczkę, zdecydowałam się wystartować także w mistrzostwach świata – opowiada Danuta Gojlik.
Na początku marca elbląska pływaczka znalazła się w gronie 1700 zawodników z całego świata. Elblążanka rywalizację rozpoczęła od piątego miejsca na dystansie 200 metrów stylem dowolnym. To było jednak tylko rozgrzewka. Następnego dnia Danuta Gojlik wystartowała na dystansie 450 metrów, który ukończyła w czasie 11,21,96 minuty. Taki wynik dał jej drugie miejsce w kategorii wiekowej 65-70 lat.
- To mój dotychczas największy sukces – mówi pływaczka. - Przed startem w Finlandii wzięłam udział w Ekstremalnych Zawodach Zimowego Pływania na dystansie 450 metrów w Gdyni. Zajęłam drugie miejsce, ale było to doskonałe przygotowanie po mistrzowski start.
Podczas zawodów w Oulu podjęto też próbę pobicia rekordu świata w największej sztafecie w morsowaniu. Uczestnicy pływali po 25 metrów w basenie, na którym wcześniej odbywały się mistrzostwa.
- W sumie zabrakło 45 osób do pobicia rekordu. Ale zabawa była przednia, warto było spróbować – mówi Danuta Gojlik.
Następne mistrzostwa świata w tej konkurencji za dwa lata w Argentynie.

Danuta Gojlik na podium (fot. arch. prywatne)