UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblagu
Rek

Wyrównany bój Meblarzy z Gwardią

 
Elbląg, Wyrównany bój Meblarzy z Gwardią
fot. Anna Dembińska

Pierwszy pojedynek Meblarzy we własnej hali nie przyniósł im punktów. Elblążanie zacięcie walczyli z koszalińską Gwardią i na tablicy wyników osiemnastokrotnie widniał remis. Po końcowej syrenie ze zwycięstwa cieszyli się jednak przyjezdni. Zobacz zdjęcia z meczu.

Meblarze rozpoczęli sezon 2019/2020 od wygranej w Kwidzynie z miejscowym Usarem. Elblążanie mieli ogromny apetyt na kolejny komplet punktów, jednak spodziewali się trudnego pojedynku. W minionym sezonie Gwardia trzykrotnie pokonała naszą drużynę i to ona była faworytem niedzielnego starcia. Przed spotkaniem trener Grzegorz Czapla mówił, że Gwardia ma w swoim składzie bardzo doświadczonych graczy i że jego drużyna cały tydzień spędziła na wzmocnieniu obrony. Właśnie ten element miał być kluczem do wygrania meczu.

Od pierwszych minut pojedynek był bardzo wyrównany i co rusz na tablicy wyników widniał remis. W 11. minucie koszalinianie po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie (6:5). Meblarze zaraz zniwelowali stratę, a gdy kontrę wykończył Adam Nowakowski i rzut karny wykorzystał Rafał Stępień, to gospodarze znów mięli jedno trafienie więcej. Zaraz o przerwę poprosił szkoleniowiec Gwardii, jednak po wznowieniu gra nadal toczyła się bramka za bramkę. Elblążanie grali twardo w obronie, jednak rywale również nie odpuszczali w defensywie. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem po 12, świetnym rzutem popisał się Piotr Budzich. Elbląski rozgrywający, już po syrenie kończącej pierwszą połowę, trafił do siatki obijając mur składający się z sześciu zawodników Gwardii.

Gospodarze źle weszli w drugą odsłonę spotkania. Niewykorzystany karny, rzuty w słupki bądź obok bramki, czy obrony koszalińskiego golkipera, spowodowały że musieli gonić wynik. Gwardia zdobyła cztery bramki z rzędu i w 38. minucie, przy wyniku 13:16, na rozmowę swoich podopiecznych zaprosił Grzegorz Czapla. W końcu niemoc Meblarzy przełamał Piotr Budzich. Elblążan wielokrotnie zatrzymywał bramkarz Gwardii, dwa razy udało mu się obronić rzuty z 7. metra. Nasi zawodnicy odrabiali straty i w 44. minucie w końcu doprowadzili do wyrównania 16:16. Od tego czasu gra znów się wyrównała, bramki padały praktycznie naprzemiennie. W 51. minucie w dalszym ciągu nie można było przewidzieć która drużyna zgarnie trzy punkty. Dobre wejście w mecz miał Dominik Jaworski, który m.in. obronił rzut karny. Niestety w kolejnych akcjach jego kolegów z pola znów zawodziła skuteczność, dodatkowo musieli grać w podwójnym osłabieniu i nie zdołali doprowadzić do kolejnego remisu. Meblarze przegrali z Gwardią 23:25.

 

Meble Wójcik Elbląg - Gwardia Koszalin 23:25 (13:12)

Wójcik: Ram, Dąbrowski, Jaworski - Stępień 6, Kowszuk 4, Krawiec 4, Budzich 3, Nowakowski 2, Chyła 2, Karczewski 1, Pałasz 1, Ławrynowicz, Nowak, Sparzak, Bartnicki, Sucharski.

 

Zobacz tabelę i terminarz I ligi mężczyzn.

 

Kolejne spotkanie zawodnicy Wójcika zagrają na wyjeździe 6 października z Tytanami Wejherowo.

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama