Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 11-12-2017, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Za nami VI edycja B&M Cup

 
Elbląg, Za nami VI edycja B&M Cup fot. nadesłana
Rek

Za nami największe wydarzenie tenisowe tego sezonu w Elblągu. W ubiegły weekend na kortach szkoły tenisowej B&M odbyła się już VI edycja turnieju tenisowego B&M Cup. Na liście startowej pojawili się zawodnicy z Elbląga i nie tylko. 31 zawodniczek i zawodników walczyło o puchary i nagrody w trzech kategoriach wiekowych.

W kategorii pań swój zeszłoroczny tytuł obroniła Ania Jaworska, pokonując w meczu finałowym Klaudię Tubielewicz 6/3 6/4. W meczu o trzecie miejsce Iwona Chromińska po bardzo zaciętym pojedynku pokonała Teresę Bublewicz 7/6 6/4.
     W kategorii panów Open gościliśmy zawodników z Białegostoku, Olsztyna i Elbląga. Zostało rozstawionych 4 zawodników: Roman Żurkowski, Marek Jaworski, Sławek Kapusta i Tomasz Sokół.
     W II rundzie turnieju doszło do dużej niespodzianki. Rozstawiony z numerem 1 Romek Żurkowski uległ późniejszemu zwycięscy Pawłowi Tarasewiczowi 6/2 6/4. Patrząc na późniejszy przebieg całego turnieju, był to przedwczesny finał. Cały mecz stał na bardzo wysokim poziomie i był bardzo zacięty. W półfinałach znaleźli się rozstawieni zawodnicy i Paweł Tarasewicz. Pierwszy półfinał zakończył się tragicznie. W meczu Paweł Tarasewicz ze Sławkiem Kapustą przy stanie 4/0 doszło do wypadku. Przy dobiegnięciu do bardzo trudnego zagrania Sławek Kapusta nie utrzymał równowagi i się przewrócił, ulegając przy tym poważnej kontuzji. W drugim półfinale Tomasz Sokół pokonał Marka Jaworskiego 6/3 6/0. Z powodu kontuzji Sławka meczu o III miejsce nie było, a tym samym najniższe miejsce na podium przypadło Markowi Jaworskiemu. W finale znaleźli się zawodnicy z Białegostoku. Ku zdziwieniu wszystkich był to jednostronny mecz. Paweł Tarasewicz najwyraźniej najlepiej poradził sobie z panującymi upałami podczas całego turnieju i pewnie wygrał z Tomkiem Sokołem 6/1 6/0.
     W kategorii mężczyzn +50 kibice otrzymali największą dawkę emocji. W tej kategorii mogliśmy obejrzeć najbardziej zacięte i najdłuższe mecze podczas całego turnieju. Przy temperaturze powyżej 33 stopni Celsjusza był to wielki wyczyn. Już w pierwszej rundzie najstarszy zawodnik turnieju Janusz Różański rozegrał ponad dwugodzinny mecz, ulegając Zbyszkowi Firerowi 4/6 4/6. Kolejnym meczem tym razem trzygodzinnym był pojedynek drugiej rundy, w którym Marian Karaś pokonał Krzysztofa Połoka 6/2 4/6 7/6(5). Przypomnijmy, że turniej był rozgrywany w afrykańskich warunkach atmosferycznych.
     O godz. 15 cały turniej został przerwany, a na jednym z kortów została utworzona strefa kibica, gdzie wszyscy zawodnicy z rodzinami i przyjaciółmi w przyjaznej atmosferze kibicowali piłkarzom w meczu 1/8 finału Mistrzostw Europy 2016 Polska – Szwajcaria.
     Po emocjach towarzyszących w meczu piłkarskim na korty wyszli zawodnicy, aby dokończyć zaplanowane na sobotę pojedynki.
     W pierwszym meczu półfinałowym kategorii mężczyzn +50 Marek Gutjar pewnie pokonał Sławka Jezierskiego 6/2 6/1. W drugim półfinale zagrali Marian Karaś i Jakub Kłos. Była to kolejna wojna na korcie w tej kategorii. Po kolejnym w tym dniu trzygodzinnym meczu Marian Karaś uległ Jakubowi Kłosowi 3/6 6/4 6/7(9).
     Finał w tej kategorii został rozegrany w niedzielę. W tym meczu Marek Gutjar udowodnił, że nie ma sobie równych, pokonując Jakuba Kłosa 6/0 6/0. W meczu o III miejsce Marian Karaś pokonał Sławka Jezierskiego 6/4 6/4.
     Gratulujemy wszystkim zawodnikom wspaniałej postawy na korcie i heroicznej walki o każdy punkt.
     Podczas turnieju zawodnicy mieli również zapewniony czas wolny. Dzięki sponsorom turnieju w sobotę od godz. 14 był przygotowany catering, gdzie wszyscy mogli uzupełnić stracone kalorie. W godzinach wieczornych został zorganizowany grill, podczas którego można było skosztować ciepłych przysmaków prosto z rusztu. W sobotni wieczór czekała niespodzianka dla wszystkich. O godzinie 21 na scenie, a raczej korcie szkoły tenisa B&M Tennis Club wystąpił elbląski chór Cantata. Było to coś nowego, a wszyscy byli mile zaskoczeni.
     Sponsorami turnieju byli: Dental Clinic Ewa Radziejewska, Meble Włoskie Elbląg, Studio Makijażu MAKE UP, wyroby garmażeryjne „U Mamy”, dom weselny „Kazimierzówka”, Atelier Hoffmann, restauracja „Duchówka”, restauracja „Italiano”, smażalnia „Portowa”, AA Drink, B&M Tennis Club.      

Patronem medialnym wydarzenia była Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Bartłomiej Kierwiak, B&M Tennis Club
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama