Zwycięstwo Truso (koszykówka)

Koszykarze MKS Truso w swoim drugim spotkaniu rundy rewanżowej pokonali na własnym parkiecie niżej notowaną drużynę Bryza Kolbudy 86:56. Zobacz zdjęcia.
Spotkanie z Bryzą miało być jednym z łatwiejszych w tym sezonie. Rywal na dziewięć spotkań odniósł tylko jedno zwycięstwo i okupuje dolne rejony ligowej tabeli. Elblążanie za to w tym sezonie prezentują się całkiem nieźle i są na dobrej drodze by awansować do grupy finałowej.
Wynik meczu z Kolbudami otworzył Mateusz Stawiak. Goście jednak szybko odpowiedzieli na te punkty. Obie ekipy uparcie próbowały trafiać z dystansu, jednak w pierwszej kwarcie drogę do kosza znalazł tylko jeden rzut. Elblążanie mieli problem z celnością, goście przejęli inicjatywę i trafiali z większości dogodnych sytuacji. Bryza wykorzystała słaby początek gospodarzy i po 10 minutach gry prowadziła jednym punktem (17:16). Na drugą kwartę zawodnicy Truso wyszli już bardziej zmobilizowani. Grali lepiej w obronie, przechwytywali sporo piłek, dzięki czemu po 15 minutach spotkania prowadzili 28:21. Sukcesywnie powiększali swoją przewagę, a wynik pierwszej połowy rzutem za trzy punkty ustanowił Michał Futrega. Elblążanie wygrali drugą kwartę 25:14 i prowadzili już 41:31.
Zaraz po wznowieniu gry gospodarze zdobyli sześć punktów pod rząd. Gra nie była zbyt efektowna, było dużo niecelnych rzutów po obu stronach, przejęć, ale w sytuacjach podkoszowych lepsi byli zawodnicy Truso. Przewaga elblążan rosła z minuty na minutę i po trzeciej kwarcie prowadzili 57:41. Ostatnie 10 minut gry to zdecydowana dominacja podopiecznych Arkadiusza Majewskiego. Kibice mogli zobaczyć na boisku Damiana Karhuta, dla którego był to debiut w drużynie seniorów. Przyjezdni niemal połowę zdobytych w tej kwarcie punktów zyskali dzięki rzutom osobistym. Spotkanie może do najbardziej widowiskowych nie należało, ale najważniejsze jest zwycięstwo i to nie małe bo aż trzydziestopunktowe (86:56).
Truso Elbląg – Bryza Kolbudy 86:56 (16:17; 25:14; 16:10; 29:15)
Truso: Matkiewicz 19, Stawiak 16, Jakubów 14, Budziński 10, Prokurat 8, Jędrzejewicz 6, Futrega 5, Pożarycki 4, Czarnul 4, Zalewski 2, Karhut.
Powiedzieli po meczu:
Jacek Szymkiewicz (trener Bryzy) – Mecz zdecydowanie wygrali gospodarze, którzy grali bardzo fajną koszykówkę. Chłopcy mają warunki fizyczne, grają siłowo, atakują tablice. Bardzo im się chce grać i to dziś było widać. Niestety brak tego zaangażowania było widać u moich zawodników.
Arkadiusz Majewski (trener Truso) – Spodziewałem się zwycięstwa i niestety zawodnicy moi tak samo i dlatego pierwsza połowa wyglądała tak, jak wyglądała. Nie był to porywający mecz. Zabrakło nam koncentracji, rzetelności i dobrego rzemiosła, to co później może procentować w meczach z trudniejszymi przeciwnikami. Na plus zagrali młodzi zawodnicy, myślę tu przede wszystkim o juniorze Michale Futredze, który nieźle wkomponował się w zespół i dziś zagrał bardzo dobre zawody.
Zobacz tabele wyników III ligi mężczyzn.
Kolejne spotkanie elblążanie zagrają na wyjeździe przeciwko SKK AWFiS Gdańsk.
Wynik meczu z Kolbudami otworzył Mateusz Stawiak. Goście jednak szybko odpowiedzieli na te punkty. Obie ekipy uparcie próbowały trafiać z dystansu, jednak w pierwszej kwarcie drogę do kosza znalazł tylko jeden rzut. Elblążanie mieli problem z celnością, goście przejęli inicjatywę i trafiali z większości dogodnych sytuacji. Bryza wykorzystała słaby początek gospodarzy i po 10 minutach gry prowadziła jednym punktem (17:16). Na drugą kwartę zawodnicy Truso wyszli już bardziej zmobilizowani. Grali lepiej w obronie, przechwytywali sporo piłek, dzięki czemu po 15 minutach spotkania prowadzili 28:21. Sukcesywnie powiększali swoją przewagę, a wynik pierwszej połowy rzutem za trzy punkty ustanowił Michał Futrega. Elblążanie wygrali drugą kwartę 25:14 i prowadzili już 41:31.
Zaraz po wznowieniu gry gospodarze zdobyli sześć punktów pod rząd. Gra nie była zbyt efektowna, było dużo niecelnych rzutów po obu stronach, przejęć, ale w sytuacjach podkoszowych lepsi byli zawodnicy Truso. Przewaga elblążan rosła z minuty na minutę i po trzeciej kwarcie prowadzili 57:41. Ostatnie 10 minut gry to zdecydowana dominacja podopiecznych Arkadiusza Majewskiego. Kibice mogli zobaczyć na boisku Damiana Karhuta, dla którego był to debiut w drużynie seniorów. Przyjezdni niemal połowę zdobytych w tej kwarcie punktów zyskali dzięki rzutom osobistym. Spotkanie może do najbardziej widowiskowych nie należało, ale najważniejsze jest zwycięstwo i to nie małe bo aż trzydziestopunktowe (86:56).
Truso Elbląg – Bryza Kolbudy 86:56 (16:17; 25:14; 16:10; 29:15)
Truso: Matkiewicz 19, Stawiak 16, Jakubów 14, Budziński 10, Prokurat 8, Jędrzejewicz 6, Futrega 5, Pożarycki 4, Czarnul 4, Zalewski 2, Karhut.
Powiedzieli po meczu:
Jacek Szymkiewicz (trener Bryzy) – Mecz zdecydowanie wygrali gospodarze, którzy grali bardzo fajną koszykówkę. Chłopcy mają warunki fizyczne, grają siłowo, atakują tablice. Bardzo im się chce grać i to dziś było widać. Niestety brak tego zaangażowania było widać u moich zawodników.
Arkadiusz Majewski (trener Truso) – Spodziewałem się zwycięstwa i niestety zawodnicy moi tak samo i dlatego pierwsza połowa wyglądała tak, jak wyglądała. Nie był to porywający mecz. Zabrakło nam koncentracji, rzetelności i dobrego rzemiosła, to co później może procentować w meczach z trudniejszymi przeciwnikami. Na plus zagrali młodzi zawodnicy, myślę tu przede wszystkim o juniorze Michale Futredze, który nieźle wkomponował się w zespół i dziś zagrał bardzo dobre zawody.
Zobacz tabele wyników III ligi mężczyzn.
Kolejne spotkanie elblążanie zagrają na wyjeździe przeciwko SKK AWFiS Gdańsk.
Anna Dembińska