UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

'Na papierze graliśmy z reprezentacją Polski' (komentarze pomeczowe)

 
Elbląg, 'Na papierze graliśmy z reprezentacją Polski' (komentarze pomeczowe)

Zawodniczki Startu przez pierwsze trzydzieści minut meczu z mistrzyniami Polski pokazały, że mogą nawiązać wyrównaną walkę z najlepszymi. Niestety zmęczenie i mała możliwość rotacji składem dała o sobie znać w drugiej odsłonie zawodów, co rywalki wykorzystały i wywiozły z Elbląga komplet punktów.

Dwanaście zawodniczek elbląskiego Startu w 17. serii gier próbowało nawiązać walkę z mistrzyniami Polski. W pierwszej połowie podopieczne Andrzeja Niewrzawy wykazały ogromną wolę walki, nie kryły radości po każdej zdobytej bramce, a tych rzuciły o dwie więcej od lublinianek. W przerwie w szatni lubelskiego zespołu musiały paść mocne słowa, bo po wznowieniu przyjezdne błyskawicznie odrobiły straty i gdy już wyszły na prowadzenie, to nie oddały go do końca spotkania.

- Tak bardzo chciałyśmy mieć wynik pod kontrolą, że na siłę próbowałyśmy znajdować sytuacje bramkowe i ciężko nam to szło - powiedziała po meczu Joanna Waga. - W pewnym momencie oddawałyśmy mało rzutów albo traciłyśmy piłki nie oddając rzutu, a to jest najgorsze co może być. Mamy trochę problemów kadrowych, ale próbujemy je łatać jak się da. Fragmentami zagrałyśmy naprawdę fajny mecz. Żałujemy, że nie wykorzystałyśmy wszystkich rzutów karnych, bo było ich dużo, a wynik po pierwszej połowie mógł być jeszcze lepszy. Walczymy jednak dalej - podsumowała doświadczona rozgrywająca.

Mimo, że Start przegrał trener Andrzej Niewrzawa pochwalił po meczu swoje podopieczne - To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu i chylę czoła przed zawodniczkami, że w tak wąskim składzie mocno się postawiły. Może zabrzmi to prozaicznie, ale moje zawodniczki były coraz bardziej zmęczone. Nie mieliśmy za dużo zmian i z każdą kolejną minutą zmęczenie było coraz większe. Dopóki głowa była przytomna, to realizowały założenia taktyczne, potem zaczęły rzucać w dół bramki, a bramkarki z Lublina są dobre w dolnych rzutach i odbiły parę piłek. Kiedy zajrzało nam w oczy widmo zwycięstwa, to przestaliśmy rzucać odważnie. Na papierze graliśmy z reprezentacją Polski, na każdej pozycji zespołu z Lublina była kadrowiczka. To nie oznacza, że nie mogliśmy podjąć walki. Dziewczyny ją podjęły, zabrakło doświadczenia, odwagi, umiejętności i szczęścia. Musimy pracować dalej, rozwijać się i wierzyć w to, co robimy - dodał szkoleniowiec EKS.

Z trybun mecz obserwowały kontuzjowane zawodniczki Barbara Choromańska, Milica Rancic i Justyna Świerczek oraz spodziewająca się dziecka Aleksandra Garczarczyk, która także była zadowolona z gry swoich koleżanek - Wynik nie odzwierciedla przebiegu całego meczu. Mój zespół w pierwszej połowie zagrał bardzo dobrze. Tyle, na ile starczyło sił, to dziewczyny grały i pokazały, że w zespole drzemie duży potencjał. Dziewczyny walczą i to jest najważniejsze.

 

Start kolejne spotkanie zagra w niedzielę (23 lutego) w Jarosławiu z miejscowym JKS Eurobud.

 

Zobacz tabelę i terminarz PGNiG Superligi kobiet.

 

Patronem medialnym Startu jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl

Anna Dembińska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • Na papierze Barcelona, Real Madryt itd. wygrywa wszystko przed meczem jako faworyt ale w praktyce nie wygrywa. Ciekawie zapowiada się sezon dla kibiców ręcznej. Zagłębie zniwelowało stratę do 3 pkt i na to można popatrzeć.
  • Ale co mecz do końca sezonu można dyrdymały opowiadać o wąskiej ławce. Ktoś logicznie myślący i przewidujący zadbał o to aby w sezonie w składzie było zaledwie 15 Pań.
  • Panie są źle prowadzone i stąd klęska. To wina trenera. Brak rzutów z dalszych odległości i brak szybkości to nie jest sposób na wygrywanie meczów.
  • Tłumaczyć się nie ma z czego. Przegrały bo musiały przegrać.
  • Co to za tłumaczenie trenera? A tak po prawdzie to lublinianki ten mecz potraktowały jako sparing.
  • A co trener ? One niech się tłumaczą dlaczego rzucały w dół bramki gdzie bramkarka już czekała. Do końca sezonu brak sił, ława krotka bla bla bla.
  • Mistrz i Wicemistrz Polski przesłabej pseudozawodowej ligi nie należy nawet do europejskich średniaków, a cała reszta po prostu bawi się w sport za cudze pieniądze. Zakręcić kurek z kasą z miasta, sztandar wyprowadzić a klubik rozwiązać.
  • Do tego trolla powyżej: rozwiązać to sobie możesz krzyżówkę na działce ale ty pewnie nawet tego byś nie potrafił bo, żeby rozwiązać krzyżówkę to trzeba mieć jakąś wiedzę. .. ..
  • Hejterzy, zakompleksione trolle internetowe i inne, kiedy wreszcie zrozumiecie, że zdanie miejscowej patologii nikogo nie obchodzi. EKS Start istnieje od 1953 i w takiej czy innej formie w Superlidze lub w II lidze będzie istniał zawsze, wasze bezsensowne wpisy nigdy tego nie zmienią ! Fani piłki ręcznej dalej będą się nią interesować. Zamiast hejtować zajmijcie się lepiej czymś pożytecznym w życiu bo swoimi wpisami zaśmiecacie tylko ten zacny i opinio twórczy portal.
  • trolem jest ten, który cię spłodził, beznadziejo
  • Jakakolwiek polemika z trollami internetowymi nie ma sensu, gdyż są to osoby z podstawową wiedzą na temat sportu oraz piłki ręcznej, bardzo niskim poziomem intelektualnym (mój pies jest mądrzejszy od tego motłochu)oraz bez kultury. Szkoda czasu i tak nic nie zrozumieją bo w głowie mają dwa zwoje więcej od kury.
  • Na papierze grałyśmy z reprezentacją Polski. Na Internecie grałyśmy na eSteesach...
Reklama