UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Przepiękną bajkę nam opowiada kolega Daniel. Rzeczywistość szkolna daleko jednak od niej odbiegała. Szarość i bieda połowy lat 80-tych była dominująca w życiu codziennym i szkolnym również. Walka rodziców o zdobycie mundurka i osławionego neseserka. Posiadanie rapitografów to był szczyt marzeń. Kanapki ze smalcem powszechny obyczaj kulturowy. Jazda tramwajem na schodkach z otwartymi drzwiami - poranna norma. Nauczyciele w 2/3 członkowie PZPR. Jedni w 100% zideologizowani jak p. Bieda inni w sposób koniunkturalny lub ze społecznego przymuszenia. Kadra nauczycielska delikatnie mówiąc była różna: od chamstwa i brutalności w wykonaniu Jarmoły/Zoltara do człowieka o bardzo wysokiej kulturze osobistej p. A.Sawickiego. Alkohol późnymi popołudniami w szkole był pewnego rodzaju normą, zwłaszcza w kanciapie wuefistów z przewodnikiem, pingpongistą dyrektorem na czele. Pies schowany pod biurkiem norma! p. Zych kochał swojego Burka i procenty też. Czy p. Wdziękońska donosząca na własnych wychowanków dyrektorowi i nie tylko była normą w owych czasach tego nie wiem, lecz nie sądzę by była wyjątkiem. Był nauczyciel polskiego, który w TM-ie się marnował ze swoją wiedzą i talentem do opowieści p. Brzeziński. Jego wspomnienie o Wydrzyckim/Niemenie kapitalna, tkwi w pamięci do dziś. Pan Mielnicki, który swoim fiaciorem potrafił podwieźć uczniów do szkoły.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    15
    21
    kolegazTM(2026-09-25)
  • @kolegazTM - Kolega Daniel większość z tych aspektów zawarł w kolejnych odcinkach swojej opowieści o TMie. Proszę się zapoznać. Na samym końcu są linki. Taki właśnie odmalował pejzaż tamtych czasów.
  • @kolegazTM - Nie Zych ale Ireneusz Zysk
  • MariuszLewandowski-Fc @Tdawa - A dokładnie śp. Ireneusz Zysk. "W zimie w lecie poznasz Zyska po berecie" brzmi jedna z nieśmiertelnych strof o tym profesorze wydrapana na jednej z ławek w której zasiadałem. Mnie Pan Profesor bardzo nie lubił - nie wiem dlaczego... Z praktyk z ZWP przyjechałem z piątką - ocena końcowa z praktyk dostateczna. Ale klepania kosy podczas koszenia strzelnicy nie zapomnę - w sumie może o to mu szło że pytałem po co tokarzowi klepanie koczy czy koszenie, ,, ,Po co był wykres żelazo - węgiel do dziś nie wiem pomimo że teustonit i ledeburyt nadal pamiętam ale który był uspokojony już nie wiem....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MariuszLewandowski-Fc(2026-09-26)
  • MariuszLewandowski-Fc @kolegazTM - Zapewne masz racje ale nie do końca. Nas Pani Profesor Szmacińska / mam nadzieje że w dobrym zdrowiu / uczyła historii jaka była - rozmawialiśmy o Katyniu w czasach Stanu Wojennego bez żadnych obaw relacjonowałem informacje z Radia Wolna Europa i nikt mnie za to nie ścigał. śp Profesor Klemens Borchard milo że był prominentnym politykiem PZPR był doskoanałym wykładowcą a kiedy jeden z kolegów / pózniejszy dyrektor jednej ze szkól zawodowych / został przez Milicjanta "zdyscyplinowany" za pomocą "szturmówki" za niegrzeczne zachowanie w autobusie zorganizował nam lekcje z udziałem Prokuratora który pouczył Wojtka jak tą sprawę załatwić art legis. Fenomenalny przykład tego jak można być przyzwoitym człowiekiem z legitymacją PZPR. Co do odnoszenia się nauczycielu do uczniów to fakt że bywało różnie doskonale uodparniał nas na stres - dziś wypada dziękować za to Bogu bo wielu z nas potem nie pękało słysząc słowa krytyki. To był ważny element wychowania. A co do "Zyskowej" herbatki z prądem - tak była. Były godzinne wypady do knajpki z belfrem od przysposobienia obronnego - fakt. Ale to była inna rzeczywistość i inni ludzie. Dziś wielu z nich już nie ma a mi wielu rzeczy z tamtych lat brak i jako technikowi i jako nauczycielowi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    MariuszLewandowski-Fc(2026-09-26)
  • MariuszLewandowski-Fc @kolegazTM - Cd Mój pózniejszy nauczyciel pedagogiki w Gdańsku / genialny praktyk choć komunista z krwi i kości / mówił że nauczyciel którzy nie potrafi zainteresować ucznia na tyle żeby opanował materiał zawodowy na ocenę dostateczną powinien zwolnić się z pracy. W TM obowiązywała zasada że nikt kto się uczyć nie chce nie musi munduru nosić. Między obu podejściami istnieje pewien dysonans i dziś po latach nadal nie wiem która z tych reguł jest lepsza dla młodzieży.... Pewne jest ze w tej szkole było wiadomo że ślizgać się nie ma szans. Ale było też tak że nawet jak się z Profesorem nie zgadzałeś ale miałeś wiedzę to nikt ci " pały" nie wystawił Profesor Wiśniewski jechał po mnie jak po "dzikiej świni" ale wiedzę oceniał uczciwie. I to też trzeba o tej szkole powiedzieć - jak umiałeś materiał mogłeś się z nauczycielem spierać o ile miałeś argumenty a nie popierdułki.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    MariuszLewandowski-Fc(2026-09-26)
Reklama