UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Teraz ja - Wstyd i hańba!

 
Elbląg, Wstyd i hańba!
fot. AD

Wczoraj (1 listopada), jadąc w kierunku Malborka od strony Nowego Dworu Gdańskiego, zatrzymaliśmy się, bo zauważyliśmy w rowie leżący do góry kołami samochód. Nasze auto stało na światłach awaryjnych. Kierowcy jadący za nami, czekali z włączonymi kierunkowskazami, aby móc nas ominąć ... Dopiero po pięciu minutach zatrzymali się młodzi ludzie, którzy tak jak my zareagowali na widok samochodu w rowie.

Kiedy zatrzymaliśmy się, wybiegłam z samochodu z telefonem w ręku, aby szybko zadzwonić na policję lub pogotowie ratunkowe. Świecę telefonem do środka, ale prawie nic nie widać (samochody wymijają nas i nikogo nie obchodzi co się stało). Pomyślałam, że jeśli był tu wypadek przed chwilą to ktoś, będąc w szoku, po prostu o własnych siłach wyszedł z samochodu i leży gdzieś obok, szukam - nikogo nie ma; wracam do samochodu i proszę mojego chłopaka aby i on sprawdził, czy w ogóle jest ktoś w środku.
       W tym czasie (jest 17.41)  ja dzwonię na numer 997. Na wyświetlaczu telefonu pokazuję się informacja, że połączenie jest niemożliwe! Myślę sobie, że może to chwilowy problem z siecią, dzwonię znowu, ale pojawia się ta sama informacja, jest godzina 17.43. Mój chłopak w tym czasie robi ponowne oględziny samochodu.
       Nasz samochód stoi na światłach awaryjnych, ale ludzie jadący tą samą droga co my, nie reagują na to, że coś się może stało i może trzeba pomóc kogoś ratować. Samochody jadące za nami, czekają z włączonym kierunkowskazami, aby móc nas ominąć, kiedy przejadą samochodu z naprzeciwka.
       Dzwonię ponownie na numer 997 znowu ta sama informacja „POŁĄCZENIE NIE MOŻE BYĆ ZREALIZOWANE” i tak do godz. 17.44 nie mogę uzyskać połączenia. Zaczynam się wkurzać - z jednej strony na to, że nie mogę się połączyć z policją a z drugiej na to, że ludzie jadą w tą i z powrotem i nikt nic nie widzi.
       Podejmuje kolejne próby połączenia się, tym razem z numerami 998 i 999, ale odpowiedź jest taka sama, szlag mnie zaczyna trafiać, dzwonię na numer 112 - próbuje sześć razy i co? Nic. Po wszystkich moich próbach połączenia się z numerami, które mają rzekomo ratować życie ludziom, wraca mój chłopak mówiąc, że ani w samochodzie ani obok nikogo nie ma, a w środku są jakieś butelki i stare szmaty.
       Po pięciu minutach zatrzymali się młodzi ludzie, którzy tak jak my zareagowali na widok samochodu w rowie. Pan, który wysiadł od razu zapytał czy może pomóc, bo coś się wyraźnie stało. Pomyślałam: „chociaż jeden się zatrzymał”...
       W tym czasie minęło nas około 30 samochodów, żal mi ich po prostu. Całe szczęście, że leżący w rowie samochód był po prostu jakimś „gratem”, mającym przykręcone tablice rejestracyjne, a nie samochodem, który przed chwilą uległ poważnemu wypadkowi.
       Wstydem dla mnie jest to, że mieszkam w kraju, w którym nie mogę się połączyć ani z policją, ani ze strażą pożarną, ani z pogotowiem ratunkowym, a przecież nie powinno być z tym żadnego problemu. Dzięki Bogu, że to nie był wypadek, chociaż tak to wyglądało, bo jak służby ratownicze miałyby dojechać, skoro nie można było uzyskać z nimi połączenia? Co by było, gdyby w tym wypadku byli nieprzytomni ranni, potrzebujący natychmiastowej pomocy medycznej?
       Zastanawiam się też dlaczego ludzie przyjeżdżali  i nie zwracali uwagi na to, co się dzieje na poboczu drogi? Dlaczego na tyle przejeżdżających zatrzymał się tylko jeden samochód?
      
Autor Teraz Ja
Liczba publikacji: 1
W tym miesiącu: 0
Ocena Głosów Komentarzy
3.2 6 60

A moim zdaniem...
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • normalne, też się nie zatrzymuje. Zawsze można trafić na oszustów którzy chcą Cię okraść. Albo poźniej byc ciąganym na policję, niestety nie stać mnie na stratę czasu, nawet mógłbym stracić pracę gdybym ciągle musiał sie zwalniać aby stawić się na policję. Niestety dopóki prawo w tym kraju się nie zmieni tak będę postępować. Jak widać takich jak ja jest większość, nikt za darmo nie chce robic sobie problemów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Głowa_rodziny.(2012-11-02)
  • z komórki to 112 raczej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    997 zgłoś się(2012-11-02)
  • Ja tam ostatnio się zatrzymałem, wyjąłem telefon i nagrywałem :) Facet cos tam mamrotał ze ok jest wiec nie pomagałem, ale za to filmik który nagrałem miał sporą oglądalność.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    dokumentalista(2012-11-02)
  • Ale jak jakiś złom, to nawet nie zapłacą za pomoc, a czas to pieniądz
  • Fuu, a jak by mieli jakiegos hifa, a ty dotykasz ich
  • Beato, moim zdaniem ludzie nie zatrzymywali sie, bo widzieli, ze juz ktos sie zatrzymal i napewno tej oczekiwanej pomocy udzieli. Gdyby wszyscy sie zatrzymali, wyobrazasz sobie jaki korek by powstal? Po co dodatkowo utrudniac ruch w miejscu wypadku (tym razem na szczescie to nie bylo to) ? Zeby narazac inncyh na kolizje?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Alicencja(2012-11-02)
  • Laska liczy na 111,11 od portelu za denny artykuł. .
  • Będziesz tak postępował zawsze. I nie dlatego, że '' prawo '' jest takie czy inne. Będziesz tak postępował bo jesteś aspołeczny. Bez cech przypisanych człowiekowi. Nawet nie możesz nazwać się katolikiem. Bo chrześcijanin tak nie postępuje. Jesteś człowiekiem słabym i podłym. A w dodatku tchórzliwym. Ty nie jesteś głową rodziny. Ty jesteś ich wyrzutem sumienia. Tacy jak ty nie są godni noszenia nawet paska u spodni. Byłem w podobnej sytuacji, a może gorszej bo była noc. Poczekałem na samochód jadący za mną i razem z Panem z Wyszkowa pomogliśmy potrzebującym. Naszym obowiązkiem i powinnością jest pomoc, pokrzywdzonym. Ludzie którzy mijali przewrócony pojazd to nikczemnicy. Smutne to, że w tych ich samochodach siedzą żony, dzieci. I Bóg raczy wiedzieć kto jeszcze. To cała prawda o Nas. Nie ma ludzi dobrych, życzliwych zbyt dużo. Banalna sprawa, ale czy na pewno ? Czy można o tym zapomnieć ? O człowieku który kona, być może obok nas ? Skąd ta znieczulica ? Z domu, z braku wychowania. Z braku szacunku dla życia. Cudzego życia. Brakiem połączenia telefonicznego, niech zajmą się odpowiednie służby. To trzeba wyjaśnić. A resztą, niech wasze sumienie was zagryzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Teżcztyam(2012-11-02)
  • Ja zawsze pytam przy wypadku czy głosował na PIS czy PO. Jak pada złą odpowiedz po prostu odjeżdżam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Grek_pozom_master(2012-11-02)
  • Kraj zwany Polską, jest na skraju upadku moralnego, spowodowanego przez ludzi, którzy nim rządzą. armia urzędników biorąca kasę, ustanowiona do gnębienia ludzi i nic nie robienia, zawsze ma gotowe wytłumaczenie, kiedyś to wszystko wybuchnie, bo nie ma innej alternatywy. .. ..
  • Te pusta głowa rodziny, powiem Ci tyle, nie życzę Ci abyś, jak się rozwalisz i bedziesz zakleszczoy w samochodzie wraz ze swoją "rodziną" i życie Wasze będzie zalezało od sekund czy minut, trafił na takiego złamasa jak Ty, który oleje Was ciepłym moczem i pojedzie dalej
  • beatab a świeczkę zapaliłaś? Teżcztyam - nie spiaj się tak, bo urzesz młodo na nerwy!
Reklama