30 lat minęło...

Urzędowe obwieszczenia, zdjęcia, dokumenty związane z internowaniem działaczy opozycji, transparenty demonstrantów, ulotki, ale także kartki żywnościowe, banknoty, bony towarowe i …papier toaletowy. Jak wyglądało życie codzienne elblążan w czasie stanu wojennego? Powrót do przeszłości lub lekcję historii można przeżyć oglądając wystawę prezentowaną w Ratuszu Staromiejskim. Zobacz fotoreportaż.
- To zbiór bardzo różnorodny – wyjaśniał jeszcze przed otwarciem ekspozycji. - W dużej części są to dokumenty, głównie partyjne, z Archiwum Państwowego w Malborku. Informacje, telefonogramy, sprawozdania dotyczące stanu wojennego. Postanowiłem jednak trochę wystawę rozbudować o zbiory prywatne. Troszkę jest bibuły drukowanej w Elblągu, trochę zdjęć z obozu internowania w Kwidzynie (internowanych elblążan, którzy tam poważnie ucierpieli podczas pacyfikacji). Trochę jest zbiorów Biblioteki Elbląskiej, która przejęła część archiwum „Solidarności”.
Są też aranżacje: cela z ośrodka internowanych w Kwidzynie (żelazne łóżko piętrowe, stół i taborety, metalowy kubeł na śmieci, a na nim…rolki papieru toaletowego), kącik drukarza (podziemnego, rzecz jasna), gabinet aparatczyka z komitetu wojewódzkiego PZPR (ciekawostki: papierosy zachodnie, kryształowa popielnica, a nawet telewizor).
Na ekspozycję składają się tablice z dokumentami z czasów stanu wojennego: rozporządzenie wojewody elbląskiego dotyczące ograniczenia sprzedaży alkoholu i zakazu organizowania imprez kulturalnych i rozrywkowych (14 grudnia 1981 r. zamknięto teatry, opery, filharmonie), kalendarium elbląskie, wykaz osób z województwa elbląskiego internowanych z powodów politycznych, zdjęcia z demonstracji (i z walk ulicznych), jaka w centrum miasta odbyła się 3 maja 1982 r.
Można obejrzeć prasę (Głos Wybrzeża czy Trybunę Ludu), literaturę tzw. drugiego obiegu, ulotki. W gablotach są też pieniądze (generał Karol Świerczewski na 50-złotówce czy Romuald Traugutt na 20-złotówce – kto pamięta?), bony towarowe, kartki na żywność (dla młodego pokolenia – abstrakcja).
Ale czas stanu wojennego to nie tylko dramatyczne chwile, szara rzeczywistość. To także satyra (na wystawie zgromadzono humorystyczne rysunki).
Jest też transparent, jak z demonstracji z hasłem przewodnim „Uwolnić Lecha!” (tu - rzecz jasna – chodziło o Wałęsę). Były prezydent RP dokonał uroczystego otwarcia wystawy 16 grudnia 2011 r., gdy w Ratuszu Staromiejskim odbierał tytuł Honorowego Obywatela Elbląga.
- Lech Wałęsa pozostawił trwały ślad w postaci autografu na płótnie obok namalowanego przez jednego z elbląskich plastyków swojego portretu – dodaje Leszek Sarnowski.
Wystawa powstała dzięki dokumentom przekazanym przez: Archiwum Państwowe w Elblągu z siedzibą w Malborku, archiwum Biblioteki Elbląskiej, IPN w Gdańsku, Areszt Śledczy w Elblągu, Zakłady Karne w Kwidzynie i Sztumie. Eksponaty pochodzą również ze zbiorów prywatnych: Bohdana Tkaczuka, Tomasza Glinieckiego, Leszka Sarnowskiego, Jacka Tomczaka, Mirosława Melerskiego, Sławomira Michalika. Wystawę przygotował Departament Kultury przy współpracy Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu.
Wystawę można oglądać do końca stycznia w godzinach od 10 do 17. Chętnie odwiedzają ją uczniowie, by tu przeżyć ciekawą lekcję historii.
Agata Janik