UWAGA!

----

Alarm w browarze. To tylko ćwiczenia

 Elbląg, Drużyna ratownictwa chemicznego browaru ćwiczyła wspólnie z miejskimi strażakami
Drużyna ratownictwa chemicznego browaru ćwiczyła wspólnie z miejskimi strażakami (fot. WS)

Dziś (20 listopada) na terenie elbląskiego browaru przeprowadzone zostały wspólne ćwiczenia strażaków z PSP oraz zakładowej drużyny ratownictwa chemicznego na wypadek rozszczelnienia instalacji amoniakalnej. – Takiej sytuacji faktycznej w historii browaru jeszcze nie mieliśmy. I oby tak pozostało – mówi Andrzej Kowalik, specjalista ds. ppoż. Browaru w Elblągu. Zobacz zdjęcia i film.

Ćwiczenia rozpoczęły się o godzinie 13. Symulacja dotyczyła wycieku amoniaku na terenie zakładu.
       - Scenariusz jest taki: doszło do rozszczelnienia instalacji amoniakalnej, są dwie osoby poszkodowane. Do akcji wkracza zakładowa drużyna ratownictwa chemicznego oraz strażacy Komendy Miejskie Państwowej Straży Pożarnej - relacjonował na bieżąco Andrzej Kowalik, specjalista ds. ppoż. Browaru w Elblągu  - Te ćwiczenia pozwolą nam zgrać procedury po to, by w razie realnego zagrożenia, dobrze nam się współpracowało.
       - Rozstawione zostały kurtyny wodne, by amoniak ściągnąć z góry i "spacyfikować" na ziemi - dodał Roman Korzeniowski, dyrektor Browaru w Elblągu. - Na gruncie tworzy się woda amoniakalna, która spływa do specjalnej przepompowni ścieków. Następnie jest przepompowywana do zbiorników i poddawana neutralizacji. Środowisko nie ucierpi - mówił o hipotetycznym zagrożeniu. - W czasie akcji nie może być pośpiechu - podkreślał dyrektor Korzeniowski. - Założenie kombinezonu musi być dokładne, szczelne, bo człowiek jest najważniejszy. A amoniak jest bardzo trujący, na niebezpieczeństwo narażone są szczególnie drogi oddechowe.
       Drużyna ratownictwa chemicznego działająca na terenie browaru liczy 21 członków. Są to osoby posiadające uprawnienia zarówno ratowników chemicznych, jak i medycznych.
       - To nasi pracownicy, którzy na co dzień obsługują głównie instalację amoniakalną, czyli doskonale znają układ zaworów, zbiorników - zapewnia Andrzej Kowalik. - To oni, w razie wypadku, jako pierwsi ruszyliby do akcji.
      
      
      
       Na terenie browaru elbląskiego do zagrożenia wyciekiem amoniaku nigdy nie doszło. Na szczęście, ale - jak to mówią - strzeżonego Pan Bóg strzeże. Służby ratownicze utrzymywane są więc w gotowości, zakładowi ratownicy konsekwencje uczestniczą w ćwiczeniach sprawdzających.
       - Ćwiczenia z Państwową Strażą Pożarną przeprowadzamy minimum raz w roku, a sami raz na kwartał ćwiczymy na instalacji - mówi Andrzej Kowalik. - W ubiegłym tygodniu też mieliśmy ćwiczenia - ewakuacyjne w budynku butelkowni.
       - Mamy zabezpieczenia, detekcję amoniaku, ale najważniejsze, że mamy ratowników przygotowanych do tego typu działań - podsumował dyrektor Korzeniowski.
       Dzisiejsze ćwiczenia obserwowali pracownicy browaru, ale także bryg. Ryszard Baran, zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Elblągu oraz dr Ryszard Sorokosz, gen. dyw. rez., dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa, Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Informacji Niejawnych Urzędu Miejskiego.
      
A

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • jakoś tak panowie strażacy wolno, zamiast podbiec czy coś to oni idą spacerkiem. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ruchliwy(2012-11-20)
  • Brawa dla policji. Inteligentnie zaparkowali, a potem inteligentnie staneli w miejscu w którym "wydobywał" się amoniak :P
  • zwykła pokazówka dla ludu elblaskiego. Gdyby był wyciek amoniaku, nie byłoby tak kolorowo. Głodny lud to kupi - w cenie piwa :)))))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Barabasz(2012-11-20)
  • Akarm w browarze - znowu popsuli Specjala; (
  • A moim zdaniem potrenowali przy piwie, a jeżeli naprawdę będzie wyciek to mieszkańców Elbląga niewiedzą jak mają się ratować. Pewnie jak to zawsze bywa każdy na własną rękę. .
  • do: Barabasz, to nie była zwykła pokazówka (jak to ująłeś) tylko trening a tym się różni od pokazówki że ma wyciągnąć wszystkie niedociągnięcia i braki które później analizuje się i poprawia - tak działają wszystkie służby, nie robią tego dla draki, śmiechu czy z nudów tylko po to żeby być coraz lepszym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    prof. Gąmpka(2012-11-21)
  • Ćwiczenia robione dla generała. Musi się chłop oswoić z zagrożeniami w mieścinie. A trenowali pewnie jak zawsze to samo czyli kopiuj - wklej.
  • Jestem ciekawa, czy w momencie PRAWDZIWEGO zagrożenia Panowie Strażacy też będą sobie urządzać takie spacerki?
  • Zapewniam Cię, że w razie realnego zagrożenia na pewno panowie strażacy również będą sobie urządzać jak to nazwałaś "spacerki" bo w kombinezonie Dragera nie da się biegać. Wszyscy którzy tutaj krytykują niech najpierw sami spróbuja poćwiczyć a niech później się wymądrzają.
  • wazne że zarząd przekazał kilka beczek piwska dla służb mundurowych żeby sie ochlali w czasie integracji
  • .. .i doszliśmy do sedna - a więc to był glówny powód ćwiczeń! :))))) do Gąpki - co kilka lat ćwiczą ten sam scenariusz do znudzenia, a sprawdzić swoich przygotowań nie mięli gdzie. Nie oni jedyni robią takie - ćwiczenia-pokazówki, ale dziwnym zbiegiem okoliczności tylko o browarze się pisze. Przypomnę, że zgodnie z przepisami o ochronie ppoż, jest to ich obowiązek, więc łachy nie robią!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Barabasz(2012-11-21)
  • Teraz pyszczycie ale jak przyjdzie woda, ogień albo kraksa pojazdem to mało w dupsko nie wejdziecie strażakom i innym służbom ratunkowym. Pyszczcie dalej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    _amber_(2012-11-21)
Reklama