UWAGA!

Citroen w ogniu

 
Elbląg, Mimo szybkiej akcji strażaków, auto spłonęło doszczętnie
Mimo szybkiej akcji strażaków, auto spłonęło doszczętnie (fot. Michał Skroboszewski)

Dziś (19 października) ok. godz. 10.40 w Kazimierzowie, na wysokości stacji paliw Statoil, w ogniu stanął citroen. Autem podróżowały dwie kobiety, którym, na szczęście, nic się nie stało. Mimo akcji strażaków, citroen spłonął doszczętnie. Zobacz zdjęcia.

Kobiety jechały ul. Nowodworską w kierunku Gdańska. Chwilę wcześniej odebrały auto z warsztatu. Podczas jazdy zauważyły dym wydobywający się spod pokrywy silnika i zatrzymały się przed wjazdem na trasę S7, na wysokości stacji paliw. Ogień rozprzestrzenił się szybko. W aucie znajdowała się instalacja LPG, więc przestraszone kobiety natychmiast wezwały straż pożarną. Nie chciały ryzykować samodzielnej próby gaszenia ognia. Strażacy ugasili pożar, który ogarnął cały pojazd. Z samochodu niewiele zostało. Na szczęście, obu paniom nic się nie stało.
      
ms
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Staly we dwie i gdzies dzwonily (pewnie na 112) gdy z okolic maski wydobywal sie dym, zamiast zlapac za gasnice i zaczac gasić. .. .
  • Pewnie auto wyjechało z warsztatu Zygmunta M. Ten to dopiero partacz i naciągacz. Przestrzegam.
  • Jednak w końcu go ugasili. .. .
  • mnie to zastanawia czy wszystkie te samochody co juz w tym roku splonely byly serwisowane u tego samego mechanika jak nie na kalenkiewicza sie palily to na winnej, górnośląskiej, przy zeromskiego, bema teraz tu i pewnie jeszcze w wielu innych miejscach
  • Taki mały samochodzik na gas hahaa ale jaja. ale co sie dziwić jak tico przerabiają na gas.
  • Biznesikowic jestem ciekawy czy ty nie masz cos z dekielkiem
  • Bardzo rozsądne kobiety. Jak najdalej od płonacego auta. Kto był choć raz świadkiem próby ugaszenia ognia w samochodzie, to dobrze wie, że ta obowiązkowa gasnica to jest tylko " na sztukę ". Zadziała jak się coś tli, a nie już pali.
  • Straz przyjechala po 10 minutach z auta nie bylo co ratowac.najlepsze bylo to ze ruch nie byl zblokowany kazdy przejezdzal obok auta ktore z minuty na minute bylo pochloniete ogniem.najlepszy byl tir ze styropianem ktory stal obok palacego sie auta.bez szans na ugaszenie gasnica wrecz ogien sie bardziej rozprzestrzenil.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Baska1234(2015-10-19)
  • Człowieku kiedy z okolic maski zaczął wydobywać się dym podwozie już zajęło się ogniem. Plastik topił się i wszystko spadało na ziemię. Skoro taki mądry jesteś to czemu nie podszedłeś i nie pomogłeś tylko stałeś z boku i nagrywałeś filmiki. Mądralo. .. .
  • Ty zapewne tak
  • najlepiej tylko pitolić i pitolić
  • Szkoda tych dwóch kobiet i ich auta. I mnie kiedyś też zdarzyła się taka historia, kiedy wyjechałem z warsztatu- servisu ( aut francuskich;teraz już nawet niemieckich) jednego z bardziej znanych dealerów aut w naszym mieście. A wiecie jak sobie ze mnie mnie żartowali ??? Jak dostarczyłem im moje spalone Auto ? ŻEBYM NIE PALIŁ W SAMOCHODZIE NA PRZYSZŁOŚĆ. A swoją drogą proszę o kontakt właściciela tego Citroena, bo o ile chodzi o ten sam warsztat to może to być dopiero początek problemów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    PoszkodowanyprzezAP.(2015-10-20)
Reklama