UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dajmy turystom produkt, a oni sypną kasą

Elbląg, Jak sprzedać bitwę?
Jak sprzedać bitwę? (fot. WS)

Udało się wypromować Grunwald, czemu nie spróbować z Suchaczem? W pobliżu tej miejscowości, na wodach Zalewu Wiślanego, w 1463 r. doszło do starcia z rycerzami zakonu krzyżackiego. Od kilku lat na plaży odbywa się inscenizacja nawiązująca do zwycięskiej bitwy. Gdyby stała się ona "produktem", mogłaby ożywić turystycznie region nadzalewowy. Jak więc produkt "opakować", by atrakcyjnie sprzedać?

Nad tym zastanawiali się uczestnicy konferencji pn. "Bitwa morska na Zalewie Wiślanym – koncepcja produktu turystycznego", która wczoraj (13 września) odbyła się w Suchaczu. Zobacz zdjęcia.
       Na początek nieco historii. 15 września 1463 r. na wysokości wsi Suchacz stoczona została bitwa morska pomiędzy flotą krzyżacką a połączoną flotą elbląsko-gdańską. Przez wielu klęska Zakonu w bitwie na Zatoce Świeżej jest porównywana z tą spod Grunwaldu. Był to jeden z decydujących elementów prowadzących do zakończenia Wojny Trzynastoletniej i podpisania Pokoju w Toruniu.
       Od kilku lat na plaży w Suchaczu odbywa się inscenizacja tej zwycięskiej bitwy.
      
       Klocki, puzzle, komiks z rycerzami
       - Bitwa niby wielka, a jednocześnie zapomniana – wskazywał Tomasz Gliniecki z Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. - Czegoś więcej na jej temat można dowiedzieć się z książki Dyskanta [Józef Wiesław Dyskant "Zatoka świeża 1463" – red.] i jest to jedyne, kompetentne wydawnictwo. Co można więc zrobić, by bitwę upowszechnić? Co można z takim skarbem zrobić? Otóż możliwości, pomysłów jest wiele – zapewniał. - Można, oczywiście, zająć się tematem od strony naukowej, ale ja bym postawił na popularyzację wydarzenia wśród młodych ludzi. Począwszy od dzieci, od przedszkolaków aż do studentów. Do nich skierować proste, fajne, ciekawe produkty, chociażby komiksy, klocki, gry czy modele statków do samodzielnego składania. Jest dużo możliwości kreatywnego odsłaniania historii – mówił Tomasz Gliniecki. - Także inscenizacja na plaży w Suchaczu. Ruch rekonstrukcyjny teraz przeżywa apogeum i z tego też trzeba korzystać. To wszystko bowiem będzie przemawiało do młodych ludzi, a oni podczas podróży wakacyjnych przyprowadzą tu swoich rodziców, dziadków – zapewniał muzealnik. - To oczywiście będzie też wymagało pracy kompleksowej, stworzenia turystycznej bazy, gdzie można wypocząć, zjeść, poplażować – dodał. - Tak naprawdę jednak chodzi o zaciekawienie historią, a o niej mówimy w przypadku bitwy. Trzeba zachęcić młodych, a przez nich wciągnąć i starszych do korzystania z bardzo ciekawej edukacyjnej, ale i zabawowej oferty.
      
       Wirtualne statki

       O tym, że nowoczesna wizualizacja będzie najlepszym sposobem na promocję przekonywał architekt Jan Koperkiewicz.
       - Należałoby pokazać to, co działo się na Zalewie Wiślanym, czyli umiejscowienie okrętów, ludzi, całej inscenizacji w ramach tej wody, szuwarów i drzew – mówił. - Taki zmyślony film mógłby trafić do Internetu, by każdy miał do niego dostęp. Super pomysłem jest także wyświetlenie filmu na szerokim planie, nad Zalewem, hologramu właściwie. To wizja znakomita – przekonywał. - Preludium powinien być jednak mały, 15-minutowy film, dostępny w "sieci".
      
       Drezyną nad Zalew?
       - Potencjalnych produktów na Zalewie Wiślanym jest sporo. To przecież obszar większy niż powierzchnia Wielkich Jezior Mazurskich – wskazywał Marian Jurak z Warmińsko-Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. - Nie jest to obszar wykorzystywany żeglarsko, a mógłby być - wyliczał. - Myślę też o pięknym krajobrazowo terenie Wysoczyzny Elbląskiej. Ciekawym do wędrówek pieszych i rowerowych. Czy kolej nadzalewowa – tu zatrzymał się na dłużej. - A może kolej drezynowa? Niewielu wie, jaka to fajna zabawa, a nakład finansowy niski, bo koszt drezyny na Allegro to 8 tys. zł. Takie rozwiązanie funkcjonuje w Białowieży, dlaczego nie zastosować go tu? - zastanawiał się Marian Jurak. - Albo rower drezynowy. Można by tak podróżować np. z Suchacza do Fromborka. W Niemczech coś takiego funkcjonuje z powodzeniem. Takie rozwiązania to koszt niewielki, zero nakładów organizacyjnych, a frajda duża - przekonywał. - Nie są też w pełni promowane walory kulturowe: ceramika kadyńska czy festiwal organowy we Fromborku.
      
       Zwycięstwo, które nie cieszy
       Zdaniem Mariana Juraka, nie ma też właściwej promocji Bitwy na Zatoce Świeżej. A można zrobić dużo.
       - Może to być produkt związany z samą bitwą, z inscenizacją, ale także zlot jachtów – zarówno żaglowych, jak i motorowych – proponował. - To na wodzie. Na lądzie zaś można robić np. rajdy piesze, rowerowe czy organizować wycieczki. Może to być projekt na skalę Grunwaldu. Cieszmy się, że mamy wielkie zwycięstwo morskie, w rezultacie którego ziemia elbląska oraz cała Warmia znalazły się, po pokoju toruńskim w 1466 r., w granicach Polski – zachęcał. - Jest to jedno z naszych wielkich zwycięstw, a my nie lubimy cieszyć się z tego, że mamy zwycięstwa. Łatwiej nam przychodzi hołubienie porażek (śmiech).
      
       Na bitewnym szlaku

       To już pomysł przedstawiony przez Jerzego Wcisłę, który reprezentował Biuro Regionalne Urzędu Marszałkowskiego oraz Lokalną Organizację Turystyczną Kraina Zalewu Wiślanego.

  Elbląg, Jerzy Wcisła: - Stworzymy kalendarz bitew na południowym Bałtyku
Jerzy Wcisła: - Stworzymy kalendarz bitew na południowym Bałtyku (fot. WS)


       - Zebrać wszystkie bitwy, które rozgrywały się w ciągu tysiąca lat na południowym Bałtyku, i które dziś są odtwarzane lub mogą być odtwarzane, i opracować kalendarz wydarzeń turystycznych – proponował. - Na przykład bitwa pod Kopenhagą czy Bitwa o Gotlandię, bitwy w dzisiejszej Estonii oraz nasza, na Zalewie Wiślanym. Obok bitew powinny być organizowane inne wydarzenia: regaty, zawody dla młodzieży, konferencje, które będą przyciągały turystów – kontynuował Wcisła. - Można w ten sposób atrakcyjnie spędzić tydzień na Zalewie Wiślanym, tydzień na Bornholmie, a tydzień na Wyspie Rugia. Patrzymy na bitwę w Suchaczu, jako na coś, co w przyszłości może rozruszać ruch turystyczny na Zalewie Wiślanym.
       Jako atrakcję turystyczną Jerzy Wcisła postrzega także kolej nadzalewową: - Jeździłem takimi kolejami w Niemczech. Można tam wynająć sobie przejazd, biesiadować przy muzyce. Kolej nadzalewowa fantastycznie wpisuje się w tradycje turystyczne, które na zachodzie Europy już funkcjonują. Trzeba to wykorzystać.
      
       Przydałyby się pieniądze
       A jak na te pomysły zapatrują się lokalni samorządowcy?
       - Inscenizacja bitwy morskiej na Zalewie Wiślanym pod Suchaczem nie odbywa się dziś pierwszy raz. Mam nadzieję, że będzie ona spotykać się z coraz lepszym odbiorem i w przyszłości przyniesie wymierne efekty, nie tylko mieszkańcom gminy Tolkmicko – mówił Józef Zamojcin, zastępca burmistrza Tolkmicka. - Do tej pory doskwierał nam przede wszystkim brak należytego zaangażowania przedsiębiorców i samorządów Elbląga i Gdańska. A to przecież kaprowie elbląsko-gdańscy zwyciężyli z flotą krzyżacką – wskazywał. - Chcemy, oprócz produktu, jakim jest bitwa w Suchaczu stworzyć coś, co będzie funkcjonowało przez cały rok. Chcemy stworzyć obóz kaprów – zapowiedział Józef Zamojcin. - Po to m.in. przejmujemy od agencji ok. 8 tys. m kw gruntu nad Zalewem Wiślanym i mamy koncepcję jego zagospodarowania. Potrzebujemy jednak wsparcia finansowego od samorządu wojewódzkiego, ale nie tylko.
      
       Gdzie przenocować? Jak dojechać?
       30 lat temu miejscowości nadzalewowe nie potrzebowały promocji. Były chętnie odwiedzane przez turystów, tłumy oblegały plaże w Suchaczu, w Kadynach czy w Tolkmicku. Czasy się jednak zmieniły.
       - W tej okolicy wciąż potencjał tkwi – zapewniał zastępca burmistrza Tolkmicka. - Ale potrzebne jest bardzo duże wsparcie finansowe, bo rozwój turystyki to duże nakłady. Na dzień dzisiejszy w gminie Tolkmicko potrzebujemy miejsc noclegowych i pobytowych dla różnego typu turystów. Mamy już dwa fajne hotele ze SPA w Kadynach, ale jest potrzeba pól kamperowych, pól namiotowych. Noclegu na każdą kieszeń. Uważam, że możemy zaistnieć i zaistniejemy. Zalew Wiślany będzie miał swoje 5 minut w historii, ale tylko wtedy, gdy będzie to poparte wspólną pracą – wskazywał. - Cel jest jeden: lepsze życie mieszkańców i przyjemność dla gości, którzy będą nas odwiedzali, mam nadzieję, w coraz większej ilości - zakończył.
       Coraz więcej gości wyraża chęć przyjazdu do Suchacza na wrześniową inscenizację bitwy na plaży. Do podróży może ich jednak zniechęcić stan drogi nr 503. O końcu remontu bez optymizmu mówił Józef Zamojcin. Żywił ostrożną nadzieję, że prace wykończeniowe mogłyby zakończyć się przed latem 2014 r.
      

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

  • fajnie by bylo popatrzec jak pala statki
  • Lokalna Organizacja Turystyczna Kraina Zalewu Wiślanego formalnie nie istnieje!!! Proszę sobie sprawdzić w WMROT!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    1
    Bogdan_(2013-09-14)
  • super produkt turystyczny, w Suchaczu organizuja inscenizacje przepędzenia krzyżaków, a w Elblągu oznaby zorganizowac bliżniaczą imprezę czyli przepędzenie w referendum POmyleńców, obie imprezy sciagałyby tłumy turystów, mam nadzieję że pan Wisła wciśnie jakoś do swojego kalandarza elbląska imprezę i z biegiem czasu elbląskie przegonienie Pomyleńców będzie bardziej znane niż bitwa pod Grunwaldem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5
    7
    ekspertodproduktówturystyc(2013-09-14)
  • co za głupia wypowiedź, współczujemy autorowi. .. .
  • Mam prośbę do "tfuu " proszę uzasadnić dlaczego wypowiedź autora artykułu jest głupia.
  • o tak, rower drezynowy. www.suedpfalzdraisine.de
  • Wystawmy najpierw przed wjazdem do Elbląga na A -7 i innych drogach od granicy baner : Zapraszamy do stolicy Prusów i najmłodszej Starówki w Europie !!!
  • Referendum rozsławiło Elbląg, należy już dzisiaj organizować obchody jego przeprowadzenia bo jest się czym tu pochwalić, przepedzenie z miasta ekipy PO to niesłychany sukces mieszkańców miasta, który zauważyła cała Polska, nie wolno zmarnowac tego produktu turystycznego, można zorganizować np. festyn dla turystów pod hasłem"Chesz przepędzić PO przyjeżdzaj do Elbląga na 1 rocznicę referendum i oddaj głos", urny wyborcze poustawiać na starym rynku, stworzyć kilka komisji wyborczych, niech każdy turysta się bawi i realizuje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4
    3
    tojestsuperprodukt(2013-09-14)
  • Na pomysły Pana specjalisty od wszystkiego z Urzędu Marszałkowskiego to już chyba większość elblążan i mieszkańców okolic się uodporniła... pozostawimy bez komentarza. Podbieranie czyichś pomysłów po prostu wkurza. Prezes "wszystkiego" powinien może się w końcu zająć pracą, a nie ciągłymi wojażami po różnych konferencjach. Wystarczy wpisać w google np. hasła "Kraina Zalewu Wiślanego" i "Wioska Kaperska" porównując działania organizacji dotowanej z naszych podatków z dokonaniami grupki zapaleńców z Suchacza. Bitwy na lądzie tak jak to jest obecnie przedstawiane w inscenizacjach tak naprawdę w ogóle nie było. Dobra inscenizacja jednak ludzi przyciąga, a tegoroczna zorganizowana przez Stowarzyszenie Miłośników Suchacza i Okolicy była już na sporo lepszym poziomie niż poprzednie. Takie coś może się jak najbardziej przyjąć. Wcześniejsze walki rycerskie świeca jednak pustkami. Lepiej poświęcić się samej inscenizacji i na nią przeznaczyć większe fundusze. Na Zalewie ze względu na uwarunkowania mnie ma szans na coś takiego jak organizują w Gdańsku www.suchacz.com.pl Można jednak pomyśleć nad zmniejszeniem skali i wykorzystać płytkie wody na coś takiego www.suchacz.com.pl
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    2
    KaperN.(2013-09-14)
  • Kiedyś na konferencje jak nie było chętnych słuchaczy to wojsko się ściągało, a teraz jak w jak widać została młodzież szkolna - wiadomo jakoś się trzeba z wydanych pieniążków rozliczyć, to i na fotkach tłum trzeba zrobić. .. Więcej pracy, mniej konferencji i paru ludzi z dobrymi pomysłami to może jeszcze się uda nasz region rozruszać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    KaperN.(2013-09-14)
  • Książek o bitwie jest zdecydowanie więcej np. "Pogrom Krzyżackiej Armady" Koczorowskiego wydany przez Bellonę to coś ponad 140 stron o tej jednej bitwie. Jeszcze inne pozycje tego autora plus publikacje Biskupa i Kosiarza. Wirtualny filmik o bitwie to już rok temu CMM w Gdańsku zrealizowało i jest dostępny na youtube. Drezyna nad zalewem to super pomysł, tylko się szybko z PKP dogadać. Promocja się przyda tylko czegoś co już istnieje, a nie planów na papierze. Lokalna Organizacja Turystyczna „ Kraina Zalewu Wiślanego” ? Organizacja od 2011 roku dotowana z pieniędzy samorządów. Zajmując się promocja turystyki nie posiada nawet własnej strony internetowej - wystarczają same wyjazdy zarządu na targi? Porównajmy wyniki z google dla haseł „ Kraina Zalewu Wiślanego” i "Wioska Kaperska". Jak wypada organizacja wspierana przez Urząd Marszałkowski i dotowana przez samorządy w porównaniu z grupą zapaleńców z Suchacza. Pomysłów "prezesa od wszystkiego" z Urzędu Marszałkowskiego zarówno elblążanie jak i mieszkańcy okolic po prostu już nie trawią. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    KaperN.(2013-09-14)
  • Ze względu na uwarunkowania żeglugowe na zalewie czegoś takiego jak w Gdańsku nie zrobimy www.suchacz.com.pl w mniejszej skali można natomiast pokusić się o realne przedstawienie bitwy w ten sposób www.suchacz.com.pl Inscenizacja bitwy przeprowadzana na plaży w Suchaczu mimo niezgodności z historią jest pomysłem dobrym i z roku na rok coraz lepszym. Wcześniejsze walki rycerskie ogląda mała grupka ludzi, a na wieczornej inscenizacji już spory tłum. Warto jednak rozbudować inscenizację inwestując pieniądze przeznaczane na walki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    1
    KaperN.(2013-09-15)
Reklama