UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Długowieczny i wiecznie zielony (Opowieści z lasu, odc. 252)

 
Elbląg, Długowieczny i wiecznie zielony (Opowieści z lasu, odc. 252)
Fot. Jan Piotrowski

Dzisiejszy bohater Opowieści z lasu to "wieloletnia roślina, pnącze płożące lub pnące się nawet na wysokość 20-30 m. Inne gatunki z tej rodziny rosną głównie w tropikach". Jest to roślina ozdobna i... trująca, o czym informuje portal medianauka.pl.

Bluszcz pospolity, bo o nim mowa, spotykany jest w lasach liściastych, ogrodach i parkach. Występuje w Europie, Azji i na północy Afryki, sprowadzono go także do Ameryki Północnej. Roślina "preferuje glebę wilgotną, próchniczą. Lubi stanowiska nasłonecznione i półcieniste" – o tym wszystkim również informuje medianauka.pl.

Ciekawostką jest długowieczność bluszczu, bo według portalu roślina może dożyć nawet 700 lat. Jeśli chodzi o rozmnażanie, to jest to roślina owadopylna.

"Bluszczem fascynowali się już starożytni Grecy i Rzymianie – ci pierwsi robili z nich wieńce dla ukoronowania najlepszych atletów, ci drudzy wierzyli, że noszony na szyi chroni on przed pijaństwem" – podaje z kolei ekologia.pl. W różnych kulturach bluszcz symbolizuje m. in. długowieczność, wierność i nieśmiertelność, co nie dziwi z uwagi na długi wiek osiągany przez roślinę.

Portal podaje ekologia.pl, że bluszcz jest inwazyjnym gatunkiem, wypierającym inne rośliny. Z drugiej strony, warto go uprawiać. Podajmy tu kilka wybranych powodów: potrafi przyozdobić nieestetycznie wyglądające miejsca, ma małe wymagania, zawsze jest zielony (również zimą), przyciąga pszczoły i motyle. "Pszczelarze wykorzystują miododajne właściwości pnącza do karmienia pszczół – miód bluszczowy charakteryzuje się ciemną barwą i bardzo przyjemnym smakiem" – czytamy na ekologia.pl. Jego ścięte pędy można wykorzystać do plecenia ozdobnych wieńców. Jak już wspomniano, owoce i liście rośliny są trujące, jednak po wyizolowaniu i obróbce tworzy się ekstrakty z bluszczu, używane w farmakologii i kosmetyce.

Powiedzmy jeszcze dwa słowa o wyglądzie bluszczu pospolitego:

"Zawsze zielone pnącze wspinające się na podpory za pomocą korzeni czepnych, z pędami zróżnicowanymi na młodociane o liściach 3-5-klapowych i kwiatonośne (bez korzeni czepnych) z liśćmi jajowatymi lub rombowymi; kwiaty 5-krotne, w kulistych baldachach. Owoc – kulisty czarny pestkowiec" – tak opisuje roślinę Encyklopedia leśna.

- Bluszcz pospolity podziwiać możemy także w lasach Nadleśnictwa Elbląg, szczególnie na Wysoczyźnie Elbląskiej - zaznacza Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg. - Wybierając się do Bażantarni, możemy spotkać tę roślinę wspinającą się na pnie drzew. Niektóre okazy wyglądają niezwykle imponująco, szczególnie o tej porze roku, gdy na drzewach brak liści: wtedy doskonale widać właśnie bluszcz - podkreśla leśnik.

oprac. TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Reklama