UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Lekarze nie organizują pracy szpitali, tylko dyrekcje szpitali. System opieki organizuje rząd i nfz. Ktoś podjął decyzje o zamianie oddziałów normalnych na covidowe. Ktoś przestawia lekarzy, pielęgniarki i ratowników jak pionki między oddziałami i szpitalami, często niezgodnie z kompetencjami. Ktoś podjął decyzje, żeby nie badać w kierunku covid regularnie pracowników czy wszystkich przyjmowanych do szpitali ludzi. Efekt jest taki, że personel w oddziałach niecovidowych masowo łapie wirusa, część choruje poważnie, większość łagodnie, ale są izolowani w domach, część jest na kwarantannie. Okresowo oddziały są zamykane, bo nie ma ludzi do pracy, albo jest ognisko zachorowań wśród pacjentów. Czy ktoś chciałby się położyć do szpitala na oddział obok chorego pacjenta z covidem? Nie wiem, skąd opinie, że to się komuś opłaca. Większość lekarzy zabiegowców jest na umowach śmieciowych (czyt. kontraktach)zależnych od wykonywanych procedur. Przestoje w pracy szpitala i ograniczenie ilości wykonywanych zabiegów wprost oznaczają spadki wynagrodzeń.
  • @GTFO - "Przestoje w pracy szpitala i ograniczenie ilości wykonywanych zabiegów wprost oznaczają spadki wynagrodzeń. "- No i o to właśnie rządowi chodzi. TAK, o spadki wynagrodzeń.
Reklama