UWAGA!

----

Gimnazjaliści, do piór!

 Elbląg, Jutro rozpoczną się trzydniowe egzaminy gimnazjalne
Jutro rozpoczną się trzydniowe egzaminy gimnazjalne (fot. arch. AD)

Jutro (21 kwietnia) blisko tysiąc uczniów klas trzecich elbląskich szkół gimnazjalnych rozpocznie trzydniowy sprawdzian wiedzy. Na pierwszy ogień pójdą przedmioty humanistyczne, później przyjdzie czas na część matematyczno-przyrodniczą i języki obce. Jest to egzamin obowiązkowy, a jego wynik zdecyduje o tym, w jakiej szkole ponadgimnazjalnej uczniowie będą kontynuowali naukę.

Gmina Miasto Elbląg jest organem prowadzącym dla 12 gimnazjów (w tym dwa specjalne). W gimnazjach tych do egzaminów przystąpi 972 uczniów. We wtorek (21 kwietnia) zmierza się z częścią humanistyczną z zakresu języka polskiego, historii i wiedzy o społeczeństwie. W środę (22 kwietnia) przyjdzie czas na część matematyczno-przyrodniczą. Cykl testów zamknie czwartkowy (23 kwietnia) egzamin z języka obcego.
       Egzamin gimnazjalny jest obowiązkowy. Zwolnieni z niego są jedynie laureaci olimpiad bądź konkursów na szczeblu wojewódzkim i wyższym. Osiągnięcia te są równoważne z uzyskaniem najwyższego wyniku na teście. To ważny sprawdzian wiedzy, bo decyduje, do jakiej szkoły ponadgimnazjalnej dostaną się uczniowie.
       Każdego dnia egzaminy rozpoczynają się o godz. 9. Gimnazjalistom życzymy połamania piór!
      
A

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • W 1998 roku ukończyłem studia w Toruniu pracowałem przez ponad 9 lat w 4 prywatnych firmach i przez prawie 2 lata w budżetówce. Pensja wahała się od 1200 do 1800 zł, bywało różnie, żona, dziecko kilka miesięcy na bezrobociu czasami szedłem do sklepu i miałem dylemat czy wędlina za 16 zł czy za 14 by zaoszczędzić kilka groszy na jogurt dla dziecka. W 2010 roku powiedziałem DOŚĆ i założyłem własną działalność, dziedzina nie związana z moim kierunkiem wykształcenia. Bywało jeszcze gorzej niż przedtem ale przetrwałem, przez niemal dwa lata głodówki i wysłuchiwaniu płaczu żony, bo na nic nie było nas stać, pracowaliśmy po 16-18 godzin na dobę 7 dni w tygodniu (nie mieliśmy czasami nawet pieniędzy aby zapłacić za prąd i wodę) aż w końcu się dźwignęliśmy, dzięki uporowi i determinacji firma zaczęła przynosić zyski. Teraz mamy dochód rzędu kilkunastu tysięcy miesięcznie. Nie twierdzę, że nie trzeba się kształcić ponieważ wykształcenie dało mi wiele. Piszę to aby uświadomić wszystkich którzy uważają że manna sama z nieba leci otóż NIE, jak nie zaciśniesz zębów i nie weźmiesz sprawy w swoje ręce nikt nic Ci nie da. A w szkołach powinni kłaść większy nacisk na naukę samodzielnego myślenia, rozsądnej kalkulacji a nie bezmyślne "klepanie" na pamięć byle czego.
  • I już żona nie narzeka?
  • Sciąga na podłodze lezy :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6
    1
    heheheh(2015-04-20)
Reklama