UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem...
  • W 1998 roku ukończyłem studia w Toruniu pracowałem przez ponad 9 lat w 4 prywatnych firmach i przez prawie 2 lata w budżetówce. Pensja wahała się od 1200 do 1800 zł, bywało różnie, żona, dziecko kilka miesięcy na bezrobociu czasami szedłem do sklepu i miałem dylemat czy wędlina za 16 zł czy za 14 by zaoszczędzić kilka groszy na jogurt dla dziecka. W 2010 roku powiedziałem DOŚĆ i założyłem własną działalność, dziedzina nie związana z moim kierunkiem wykształcenia. Bywało jeszcze gorzej niż przedtem ale przetrwałem, przez niemal dwa lata głodówki i wysłuchiwaniu płaczu żony, bo na nic nie było nas stać, pracowaliśmy po 16-18 godzin na dobę 7 dni w tygodniu (nie mieliśmy czasami nawet pieniędzy aby zapłacić za prąd i wodę) aż w końcu się dźwignęliśmy, dzięki uporowi i determinacji firma zaczęła przynosić zyski. Teraz mamy dochód rzędu kilkunastu tysięcy miesięcznie. Nie twierdzę, że nie trzeba się kształcić ponieważ wykształcenie dało mi wiele. Piszę to aby uświadomić wszystkich którzy uważają że manna sama z nieba leci otóż NIE, jak nie zaciśniesz zębów i nie weźmiesz sprawy w swoje ręce nikt nic Ci nie da. A w szkołach powinni kłaść większy nacisk na naukę samodzielnego myślenia, rozsądnej kalkulacji a nie bezmyślne "klepanie" na pamięć byle czego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16
    1
    wytrwały40latek(2015-04-20)
  • I już żona nie narzeka?
Reklama