UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Bo feministki, geje, lesbijki, weganie, cykliści i inne nacje próbujące się wyłamać ze schematu zawsze są prześladowani.
  • Moim zdaniem zamiast słuchać bredni na pseudokonferencjach lepiej byłoby poczytać dobrą książkę lub porozmawiać z kimś rozsądnym, a co do uwag na temat językowych niezręczności pani rzeczniczki (!) to nie jest to rezultat frustracji, ale podpowiedź, za którą pani rzeczniczka(!) powinna być wdzięczna. I proszę mnie nie pouczać, czy mam pisać czy nie, radzę samemu nauczyć się z kulturą i sensem formułować swoje myśli.
  • Droga Famo, konferencja w najbliższy poniedziałek. Może warto dopiero po tym terminie formułować sądy na temat jej poziomu, oczywiscie pod warunkiem, że bedziesz w niej uczestniczyć. Znam kilka pań, które się tam wybierają i mogę Cię zapewnić, że przez weekend zdążą przeczytać mądrą książkę, a obecność na konferencji nie spowoduje dramatycznego obniżenia ich inteligencji. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    rozsądny(2011-03-05)
  • No właśnie o co wam chodzi? Jak ktoś nie chce to niech nie przychodzi. Przecież nikt nikogo nie zmusza. Co za ludzie !!! Narzekają jak coś się dzieje to niedobrze a jak nic się nie dzieje to jeszcze gorzej. Ale jest jeden plus - przynajmniej mają o czym zrzędzić. Ja idę nawet z czystej ciekawości. Do zobaczenia na spotkaniu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ZłotaMona(2011-03-06)
  • O naiwna Famo, "lepiej porozmawiać z kimś rozsądnym" a mianowicie z kim ? Twoim zdaniem ? jeśli dla Ciebie konferencja z najwybitniejszymi feministkami w Polsce jest pseudokonferencją ?! i te zarzuty dotyczące niezręczności językowych rzeczniczki ! gdzie Ty żyjesz ?! w jakimś wirtualnym świecie ?! co czytasz "dobrego" skoro nie zetknęłaś się z żeńskimi odpowiednikami profesji od dawna używanymi w literaturze feministycznej ?!. .. .żenujące
  • Nie wiem, co to są "żeńskie odpowiedniki profesji. .. .", to też jest jakiś bełkot (pewnie feministyczny). Jeśli już o moje lektury idzie, to niedawno czytałam 2-tomową autobiografię Doris Lessing (jest chyba guru feministek), a wcześniej tej autorki "Znowu ta miłość". O ile autobiografia jest książką na wysokim poziomie (pani Doris jest w końcu noblistką), o tyle druga - to pretensjonalna, nudna lektura. Żyję w świecie jak najbardziej realnym i dlatego "kobiece" obrady zdają mi się nudne. A swoją drogą, cóż na temat aktywności zawodowej i społecznej (nawet i tej!) powie pani Kluge, która całe życie zawodowe spędziła za biurkiem w kuratorium, a tuż przed emeryturą w okolicznościach dla mnie tajemnych, została wiceprezydentem miasta. I proszę wypowiadać się pełnym zdaniem, bym wiedziała o co chodzi, a nie rzucać myśli chaotycznie.
Reklama