Kowszyński kandydatem Solidarnej Polski

Paweł Kowszyński jest kandydatem Solidarnej Polski na prezydenta Elbląga. Na dzisiejszej (24 maja) konwencji wyborczej tej partii przedstawiono też 50 kandydatów na radnych. Gościem konwencji był europoseł Jacek Kurski, europoseł Solidarnej Polski, a jutro, by poprzeć Kowszyńskiego i kandydatów na radnych, przyjedzie do Elbląga Zbigniew Ziobro.
– Platforma Obywatelska została odrzucona w Elblągu, dawnym mieście wojewódzkim. To chyba najważniejsza z ostatnich porażek Platformy – przemawiał Jacek Kurski, który trochę się spóźnił i mono narzekał na rozkopane elbląskie ulice. – Dobrze, że w Elblągu jest taki powiew nowości i świeżości. Tym powiewem jest Solidarna Polska i kandydat, który się tutaj wyłoni.
Kurski podkreślał, jak ważne jest, by takie decyzje personalne zapadały w środowiskach lokalnych. – Dla wielu z nas w poprzedniej partii [Kurski był wcześniej w PiS-ie – red.] kandydatów na jedynki przywożono w teczce i rzadko kiedy lokalna organizacja miała coś do gadania. W Elblągu jest inaczej – to lokalne struktury Solidarnej Polski decydują, kto będzie tym kandydatem na prezydenta. Mam nadzieję, że Paweł Kowszyński przekonał Państwa , a jeśli ktoś zgłosi lepszego kandydata, to ten będzie kandydatem. I na tym polega różnica między Solidarną Polską, a PiS-em czy Platformą, że nominacje muszą wynikać z decyzji lokalnych struktur partii. To nowy standard polityczny, nowa jakość w kulturze demokratycznej i, mam nadzieję, nowa nadzieja dla Elbląga.
Chciałbym Państwa zapewnić, że Solidarna Polska zrobi wszystko, żeby tego kandydata, którego Państwo dzisiaj tutaj wyłonią, na tyle wesprzeć, żeby zyskał znaczące poparcie w Elblągu i żeby pokazać całej Polsce, że jest alternatywa dla tego zamkniętego kręgu, tego uścisku niemożności, nienawiści między PiS-em a Platformą.
Potem przystąpiono do wyboru kandydata na prezydenta Elbląga, ale kontrkandydatów dla Kowszyńskiego nie zgłoszono. Poprali go wszyscy zebrani i w ten sposób Paweł Kowszyński został kandydatem Solidarnej Polski na prezydenta Elbląga.
– To członkowie Solidarnej Polski i nasi kandydaci na radnych podjęli tę decyzję, Ja ją przyjmuję z wielkim szacunkiem i podziękowaniem – powiedział chwilę potem Kowszyński.
– To, że nie było kontrkandydata, potwierdza tylko, że Paweł jest kandydaturą poważną i uznawaną w środowisku – skomentował decyzję sali Jacek Kurski dziennikarzom.
W Elblągu działa klub Solidarnej Polski liczący 40 członków. Na listach kandydatów Solidarnej Polski do Rady Miejskiej wśród 50 osób 18 to członkowie Solidarnej Polski, natomiast reszta to osoby na listy zaproszone – jak to określił Paweł Kowszyński.
– To, że niektórzy kandydaci nie są znani, to też nie jest takie złe – mówił Kurski. – Polska jest jedynym krajem, gdzie od 20 przeszło lat nie zmienili się liderzy partyjni. Nie przywiązujmy się tak bardzo do tych, których znamy, bo przywiązanie doprowadziło do tego, że Polska jest w takim klinczu, w jakim jest. Mam nadzieję, że ta kampania Solidarnej Polski pozwoli wypromować nowych ludzi dla Elbląga, bo Elbląg potrzebuje zmian.
Paweł Kowszyński, rodowity elblążanin (rocznik 1978), żonaty – żona Karolina (prawnik), syn Piotr. Wykształcenie wyższe (Uniwersytet Gdański i Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu). Był m.in. nauczycielem historii i wiedzy o społeczeństwie, pracował w Zespole Szkół Zawodowych, w Zespole Szkół Budowlanych i w Zespole Szkół Inżynierii Środowiska i Usług.
Prywatnie - uwielbia podróże, interesuje się historią i życiem społeczno-gospodarczym oraz politycznym. Zbiera historyczne znaczki i monety. Jest licencjonowanym sędzią Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. Hobby: narciarstwo, żeglarstwo, łyżwiarstwo szybkie.
Zobacz fotoreportaż z konwencji.
Kurski podkreślał, jak ważne jest, by takie decyzje personalne zapadały w środowiskach lokalnych. – Dla wielu z nas w poprzedniej partii [Kurski był wcześniej w PiS-ie – red.] kandydatów na jedynki przywożono w teczce i rzadko kiedy lokalna organizacja miała coś do gadania. W Elblągu jest inaczej – to lokalne struktury Solidarnej Polski decydują, kto będzie tym kandydatem na prezydenta. Mam nadzieję, że Paweł Kowszyński przekonał Państwa , a jeśli ktoś zgłosi lepszego kandydata, to ten będzie kandydatem. I na tym polega różnica między Solidarną Polską, a PiS-em czy Platformą, że nominacje muszą wynikać z decyzji lokalnych struktur partii. To nowy standard polityczny, nowa jakość w kulturze demokratycznej i, mam nadzieję, nowa nadzieja dla Elbląga.
Chciałbym Państwa zapewnić, że Solidarna Polska zrobi wszystko, żeby tego kandydata, którego Państwo dzisiaj tutaj wyłonią, na tyle wesprzeć, żeby zyskał znaczące poparcie w Elblągu i żeby pokazać całej Polsce, że jest alternatywa dla tego zamkniętego kręgu, tego uścisku niemożności, nienawiści między PiS-em a Platformą.
Potem przystąpiono do wyboru kandydata na prezydenta Elbląga, ale kontrkandydatów dla Kowszyńskiego nie zgłoszono. Poprali go wszyscy zebrani i w ten sposób Paweł Kowszyński został kandydatem Solidarnej Polski na prezydenta Elbląga.
– To członkowie Solidarnej Polski i nasi kandydaci na radnych podjęli tę decyzję, Ja ją przyjmuję z wielkim szacunkiem i podziękowaniem – powiedział chwilę potem Kowszyński.
– To, że nie było kontrkandydata, potwierdza tylko, że Paweł jest kandydaturą poważną i uznawaną w środowisku – skomentował decyzję sali Jacek Kurski dziennikarzom.
W Elblągu działa klub Solidarnej Polski liczący 40 członków. Na listach kandydatów Solidarnej Polski do Rady Miejskiej wśród 50 osób 18 to członkowie Solidarnej Polski, natomiast reszta to osoby na listy zaproszone – jak to określił Paweł Kowszyński.
– To, że niektórzy kandydaci nie są znani, to też nie jest takie złe – mówił Kurski. – Polska jest jedynym krajem, gdzie od 20 przeszło lat nie zmienili się liderzy partyjni. Nie przywiązujmy się tak bardzo do tych, których znamy, bo przywiązanie doprowadziło do tego, że Polska jest w takim klinczu, w jakim jest. Mam nadzieję, że ta kampania Solidarnej Polski pozwoli wypromować nowych ludzi dla Elbląga, bo Elbląg potrzebuje zmian.
Paweł Kowszyński, rodowity elblążanin (rocznik 1978), żonaty – żona Karolina (prawnik), syn Piotr. Wykształcenie wyższe (Uniwersytet Gdański i Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu). Był m.in. nauczycielem historii i wiedzy o społeczeństwie, pracował w Zespole Szkół Zawodowych, w Zespole Szkół Budowlanych i w Zespole Szkół Inżynierii Środowiska i Usług.
Prywatnie - uwielbia podróże, interesuje się historią i życiem społeczno-gospodarczym oraz politycznym. Zbiera historyczne znaczki i monety. Jest licencjonowanym sędzią Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego. Hobby: narciarstwo, żeglarstwo, łyżwiarstwo szybkie.
Zobacz fotoreportaż z konwencji.
Piotr Derlukiewicz