UWAGA!

Las jak ogród (Do lasu z portElem, odc. 5)

  Elbląg, Las jak ogród (Do lasu z portElem, odc. 5)
Fot. Michał Skroboszewski

Na trudny do przejścia teren zabrał nas Jan Piotrowski z Nadleśnictwa Elbląg w czasie naszej kolejnej wyprawy do lasu. Z drugiej strony dopisała nam pogoda, jesień uraczyła nas ciekawymi widokami i miło było spędzić trochę czasu wśród młodych dębów. Jednak po kolei. Zobacz zdjęcia Michała Skroboszewskiego.

Dawniej poligon, dzisiaj dąbrowa

Tym razem wylądowaliśmy bliżej miejskich zabudowań, wydawałoby się więc, że będziemy przemierzać bardziej dostępne ścieżki. Nic bardziej mylnego, bo gdy zjechaliśmy z ul. Łęczyckiej i zostawiliśmy za sobą auto, szybko okazało się, że dziś niekiedy trudno będzie nawet mówić o ścieżkach.

- Ładna dzisiaj pogoda, chociaż rano nic na to nie wskazywało. – zagadywał nas Jan Piotrowski, tradycyjnie już odwlekając zdradzenie nam, gdzie dokładniej idziemy i o czym będziemy tym razem rozmawiać. Po drodze dowiadujemy się np. co to jest galas (m. in. "mieszkanie" dla larw, ale nie będziemy tego wątku rozwijać) czy obserwujemy ślady, które maszerujące zwierzęta zostawiły na glebie. W końcu, po dłuższym czasie, docieramy w gęsty las. Bardzo gęsty, choć młody.

- Jesteśmy w młodej dąbrowie, a dawniej był tu poligon wojskowy. Ciągle pozostajemy na terenie Elbląga – podkreśla Jan Piotrowski i powoli zaczyna wyjaśniać, co my tu w ogóle robimy. - To miejsce, chociaż pewnie na to nie wygląda, powstało wysiłkiem człowieka. Dawniej były tu nieużytki, tereny rozjeżdżone sprzętem wojskowym itd. Ostatecznie jednak teren przypadł nadleśnictwu celem zalesienia. Dziś jest tu młodnik, innymi słowy widzimy początki rozwoju lasu.

To zalesienie przebiegło dosyć intensywnie, bo trudno nawet znaleźć miejsce, by przystanąć między dębami, chociaż nieco wcześniej mijaliśmy miejsca bardziej przerzedzone.

- Tam część drzew została już przycięta – mówi Jan Piotrowski. To właśnie jedno z działań leśników, o których będziemy dzisiaj rozmawiać. Jak tłumaczy nasz przewodnik, w miejscu, w którym jesteśmy, posadzono las dębowy, bo jest tu bardzo żyzna ziemia.

- Nie posadziliśmy tu np. sosny, z której szybko moglibyśmy pozyskać drewno. Dęby tu pasują, dobrze się czują, po prostu są w miejscu, w jakim powinny być. Zadaniem leśników jest oczywiście dbanie o to, by las przetrwał, mimo tego, że pozyskujemy z niego drewno. Dlatego w takim dębowym lesie musimy podejmować szereg działań.

 

Młody las wychodzi spod pyska

  Elbląg, Las jak ogród (Do lasu z portElem, odc. 5)
Fot. Michał Skroboszewski

- Zaraz po posadzeniu lasu grodzimy teren, żeby młode sadzonki miały w ogóle szansę wyrosnąć w górę - opowiada dalej rzecznik Nadleśnictwa Elbląg. - Drzewa, wśród, których jesteśmy, mają już po 2-3 metry i powoli wychodzą spod tzw. "pyska".

Tu przerywamy Janowi Piotrowskiemu i pytamy, o co chodzi z tym całym pyskiem.

- To takie leśne stwierdzenie, wyjście lasu spod pyska oznacza, że młody las osiągnął już taką wysokość, że nie grozi mu zgryzienie lub zjedzenie górnych pąków szczytowych, gwarantujących prosty wzrost w przyszłości – tłumaczy leśnik. Jak się okazuje, żeby zwierzęta mogły korzystać z lasu, trzeba samej roślinności dać trochę czasu, by była gotowa na jej przyjęcie.

Co jeszcze robią leśnicy w takim młodym lesie? Choćby... koszą roślinność zielną.

- Drzewa muszą wyjść znad traw, żeby trawa ich nie "przygłuszała". Wysoka trawa na takim żyznym terenie sięga bardzo wysoko, a mała sadzonka nie dość, że nie ma w takich warunkach światła, to zimą, gdy spadnie śnieg, ma dodatkowe kłopoty. Małe drzewka mogą zostać przygniecione śniegiem i dużą ilością trawy i nie przetrwać - wyjaśnia nasz przewodnik.

Jan Piotrowski przyznaje, że taki las można byłoby oczywiście zostawić w spokoju i nie robić w nim nic.

- Jednak w takim przypadku trudno byłoby do lasu wejść, nie dałoby się pozyskiwać z niego drewna, zebrać grzybów, odpoczywać w nim. Stąd te różne działania, żeby był las... i żeby było drewno. Dlatego mniej więcej co 10 lat odwiedzamy takie kawałki lasu jak ten i sprawdzamy, co tu się dzieje, a potem w odpowiedni sposób przerzedzamy drzewa. Tak, żeby w takim fragmencie lasu zostawić drzewa w miarę jednakowe, zdrowe, dorodne itd., żeby mogły nadal ten las stanowić. Wycinamy natomiast drzewa bardzo duże, które zabierają przestrzeń swoim sąsiadom, tzw. rozpieracze. Przerzedzamy też "dwójki" czyli drzewa, które mają podwójny pień. To samo dotyczy drzew tych gatunków, które rosną za szybko, bo one też zabiorą przestrzeń sąsiadów.

Jak dodaje leśnik, często zostawia się jednak rosnące gdzieniegdzie pojedyncze drzewa innych gatunków, żeby zachować różnorodność lasu.

 

Prace "ogrodowe"

Skala jest trochę inna, inne są założenia czy cele, ale te wszystkie wspomniane działania przypominają nam nieco pracę w ogrodzie.

- Często wydaje nam się, ze las po prostu sobie stoi, dożywa sędziwego wieku, ale bardziej zauważamy go wtedy, gdy pozyskuje się z niego drewno - mówi Jan Piotrowski. - Człowiek jednak nie zaczyna działań związanych z lasem, gdy las jest stary. Leśnik jest z lasem od samego początku jego powstania. Zrównoważona gospodarka leśna zakłada, że jesteśmy w tej pracy dokładni: badamy glebę, dopasowujemy do niej gatunki, dbamy o odporność lasu, przerzedzamy go i podejmujemy inne potrzebne działania, a jednocześnie czerpiemy z niego korzyści. Jak w ogrodzie, w którym cieszymy jego pięknym wyglądem, ale także jego owocami – przekonuje leśnik. - Za jakiś czas ktoś pozyska drewno z drzew, które nas w tej chwili otaczają i posadzi w ich miejsce nowe – dodaje.

Tutaj stawiamy kropkę, bo przed nami jeszcze marsz powrotny do auta. Za leśnikiem i naszym fotoreporterem Michałem jak zawsze trudno nadążyć, ale na szczęście jest to możliwe, a taki marsz po elbląskich lasach jesienią, nawet bez utartej ścieżki pod nogami, jest bardzo przyjemny. Wracamy do miasta (chociaż formalnie tym razem nawet go nie opuściliśmy), ale do lasu na pewno wkrótce powrócimy.

TB
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Najnowsze artykuły w dziale Wiadomości

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Obejrzałem zdjęcia. Lasu to na tym nie zauważyłem. Cos w rodzaju zapuszczonego zagajnika. W lepszych dla mnie czasach przeszedłem sporo ścieżek wokół miasta i na Wysoczyżnie. Lasy cieszyły oko. Nie to co teraz.
  • bardzo zaniedbany ten dębowy młodnik, gdyby był w prywatnych rękach raczej by tak nie wyglądał, co robią te badyle wśród młodych drzewek? mamy państwo w państwie, kastę leśną, trzeba ustawy i to szybko
  • Fajnie że dużo chodziłeś teraz czas na naukę czytania, oni tam piszą że wczesniej był tam poligon wieC Skąd ma tam być stary las. Jak sądzą to źle jak nie sądzą też źle w tym kraju zawsze jest źle; )czas zacząć się uczyć a nie łazić i mędrkować; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4
    5
    Najpierw czytalem potem łazi(2021-10-26)
  • @Najpierw czytalem potem łazi - Mnie takie bucowate uwagi nie robią, a tobie polecam czytanie ze zrozumieniem. Jeśli to za trudne to wystarczy siedzieć cicho.
  • Dlaczego mając 39 stopni goraczki i zapalenie płuc lekarz rodzinny nie kieruje na test covid. Nadmienię, że pacjent jest zaszczepiony. Czyżby wg nowych wytycznych uszczypnietych nie zalicza się do grona podejrzanych ?
  • Czarnek - minister de bil izacji
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1
    0
    Test cenzury(2021-10-28)
  • Czyli wystarczy robić odstępy żeby cenzor to puścił :-))no ku r a super inteligentne
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2
    0
    Test cenzury(2021-10-28)
Reklama