Mroźna zima w schronisku. Apel o pomoc!

Niskie temperatury to najtrudniejszy czas w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Jednym z problemów są wysokie rachunki za ogrzewanie. - Tysiąc litrów oleju opałowego kosztuje obecnie około 4300 tys. zł, co wystarcza nam na około 2-3 tygodnie - mówi Patryk Bilski, dyrektor schroniska. Ciepłego schronienia potrzebują przede wszystkim chore i starsze zwierzęta. Schronisko prosi mieszkańców o pomoc.
Zima to zdecydowanie najtrudniejszy czas dla schroniskowych zwierząt.
- Obecnie w naszym schronisku przebywają 143 psy oraz 133 koty. Bardzo byśmy chcieli, aby nasze psy i koty, mogły cieszyć się ciepłem w swoich domach, u boku kochających opiekunów. Jednak do czasu adopcji, to my musimy zapewnić im ciepło. Niemal codziennie trafiają do nas zwierzęta odebrane interwencyjnie, chore i po wypadkach komunikacyjnych. Nierzadko ich stan zdrowia wymaga pilnej operacji, żmudnego leczenia oraz długiego okresu rekonwalescencji. To przede wszystkim one potrzebują ciepłego schronienia, w którym spokojnie i bezpiecznie mogą dochodzić do zdrowia. Dzięki Waszej pomocy, możemy otaczać opieką psiaki takie jak Seven, który leżał z połamaną łapą i krwawił na poboczu trasy S7, czy Marley, który został dźgnięty nożem przez swojego oprawcę. Ponadto, wśród naszych podopiecznych jest blisko 50 psich i kocich seniorów, kilka szczeniaków i kilkanaście kociaków. To zwierzaki, którym mrozy doskwierają szczególnie – czytamy w apelu elbląskiego schroniska.
Wysokie rachunki za opał – to obecnie jeden z największych problemów schroniska.
- 1000 litrów oleju opałowego kosztuje obecnie ok. 4300 zł, a wystarcza nam nam na 2-3 tygodnie – mówi Patryk Bilski, dyrektor schroniska.
Schronisko prosi o wsparcie. Pomóc może każdy wpłacając datek na zbiórkę – tutaj znajdziecie do niej link.
W mrozy pamiętajmy też o psach i kotach, które pozostają na dworze. Patrol elbląskich animalsów od początku 2026 interweniował 10 razy w sprawie zwierząt, które były nieprawidłowo zabezpieczone przed mrozem.
- Ocieplona buda, której wejście koniecznie zabezpieczmy na przykład pleksą, czy innym materiałem – może to być stary, pocięty na kawałki dywan. W budzie powinna być słoma, bo ona nie chłonie wilgoci. Pamiętajmy też, aby zwierzęta miały stały dostęp do wody. Możemy do niej dodać kilka kropel oleju, wówczas nie zamarza tak szybko. Dobrze by było, aby jeden z posiłków dla psa, który mieszka w budzie, był ciepły – wyjaśnia Patryk Bilski.
Gdy widzisz zwierzę trzymane na mrozie w złych warunkach - reaguj. Powiadom policję, staż miejską lub OTOZ Animals.