skoro jest uszkodzona tyle czasu to nawet jakby przez kolejny miesiąc jej nie naprawili to i tak nie byłoby tragedii bo to byłby wzrost opóźnienia o jakieś 30% w stosunku do całości, a są fontanny w innych miastach też uszkodzone i tam naprawa jest realizowana w ciagu tygodnia bo tam miesiąc opóznienia to byłoby 300% wzrostu, a na taki wzrost opóznienia to żaden gospodarny zarzadca sobie pozwolic nie może,