Nocny remont torowiska

Od 17 marca trwa remont torowiska przy ul. Królewieckiej, na odcinku od skrzyżowania ulic Robotniczej z Pocztową do skrzyżowania ul. 12 Lutego i Teatralnej. W sumie około 630 metrów. Prace prowadzone są w godzinach nocnych - wszystko po to, aby pasażerowie korzystający z komunikacji tramwajowej oraz kierowcy nie odczuli utrudnień związanych z remontem. Zobacz więcej zdjęć.
Remontowany odcinek Królewieckiej jest jednym z niewielu, na którym odbywa się jednocześnie ruch samochodowy oraz tramwajowy biegnący środkiem ulicy. Budynki ustawione blisko torowiska tworzą swego rodzaju "studnię", w której dźwięk ma idealne warunki do rozprzestrzeniania się. Wagony jeżdżą tam z ograniczoną prędkością, co i tak nie prowadziło od pewnego czasu do zmniejszenia powodowanego przez nie uciążliwego hałasu. Po remoncie na tym odcinku powinno się zrobić trochę ciszej, co z pewnością odczują okoliczni mieszkańcy.
- Każdy tramwaj posiada hamulec szynowy nisko zawieszony nad torowiskiem i następowało tarcie niektórych elementów pojazdów o wystające płyty betonowe dodaje dyrektor Murawski. - Było to niekorzystne dla wagonów - urządzenia niszczyły się, wymagały częstych napraw, co wiąże się z dużymi kosztami ich utrzymania. Nierówności niekorzystnie wpływały również na samochody tamtędy przejeżdżające.
Tarcie układów podwozia o wystające płyty betonowe również miało wpływ na znajdujące się wzdłuż torowiska budynki. W momencie tarcia hamulcami o płyty drgania przenosiły się na budynki. Mieszkańcy skarżyli się na duży hałas.
Prace remontowe odbywają się w godzinach nocnych. W zeszłym tygodniu na kilka dni zostały wstrzymane w związku z przygotowaniami do wymiany części torowiska na ul. 3-go Maja. Roboty są dość pracochłonne - ekipa ma każdej nocy 4-4,5 godziny na pracę. Zakończenie całego remontu planowane jest do końca kwietnia.
Remont na ul. Królewieckiej Tramwaje Elbląskie przeprowadzają z własnych środków finansowych.
- Koszty nie są duże, gdyż przekładamy i obniżamy płyty, które są dobre - mówi Ryszard Murawski. - Natomiast nie nadające się do dalszego użytku (popękane, pokruszone) zastępujemy płytami pozyskanymi w trakcie remontu ul. Grota-Roweckiego. Całość prac wykonujemy za pomocą swojego sprzętu i pracują przy tym nasi pracownicy. W związku z tym, że pracujemy tylko w nocy cała operacja jest czasochłonna. Mogliśmy ten remont przeprowadzić w dzień, ale wówczas wymagałoby to zamknięcia tego odcinka zarówno dla ruchu kołowego, jak i szynowego, a tego chcieliśmy uniknąć - dodaje na koniec rozmowy dyrektor Murawski.
Miejsce wymiany płyt odwiedziliśmy nocą w czasie wykonywania prac. Już na pierwszy rzut oka widać było, że kilkuosobowa ekipa remontowa ma duże doświadczenie w wykonywaniu takich zleceń. Pracownicy nie tylko wymieniają płyty, ale przy okazji naprawiają zapadnięte studzienki kanalizacyjne czy urządzenia odwadniające. Na miejscu pracuje mały agregat prądotwórczy dający zasilanie oświetleniu remontowanych odcinków. Miejmy nadzieję, że te drobne nocne niedogodności w pełni zrekompensuje cisza i brak drgań domów, na co liczą okoliczni mieszkańcy.