Nowych eksponatów nie wykopią, ale...

Dobiega końca remont budynku Podzamcza. Wymienione zostały okna, instalacje, są nowe ściany i podłogi. Teraz trwają prace wykończeniowe (zobacz zdjęcia). Wszystko po to, by zabytki mogły być bezpiecznie przechowywane, ale i atrakcyjne prezentowane odwiedzającym. A na nowe wystawy Muzeum ma już pomysły.
- To w 90 proc. środki unijne z programu Litwa – Polska - Rosja, a 10 proc. dofinansowało państwo – mówi dr Maria Kasprzycka, dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. - To najlepszy montaż finansowy, jaki można sobie wyobrazić. Jest zaliczkowany, czyli otrzymujemy kolejne transze pieniędzy po rozliczeniu poprzednich. Miasto nie musi prefinansować tych działań.
Remont obiektu ma zakończyć się w kwietniu tego roku. Trwają więc ostatnie prace budowlane.
- W tej chwili dobierana jest instalacja sanitarna, są kładzione podłogi na wszystkich piętrach, a w salach wystawienniczych płytki. Trwa malowanie ścian i dobieranie lamp – wymienia dyrektor Kasprzycka. - To remont kapitalny więc wszystko, co było w środku budynku zostało wyrzucone, zostały tylko mury i obiekt jest od nowa zbrojony i wypełniany.
Kiedy w budynku Podzamcza będzie można oglądać nowe wystawy?
- Projekt kończymy 15 września, ale chcielibyśmy z wystawami zdążyć na koniec sierpnia – zapowiada dr Maria Kasprzycka. - Na inaugurację Europejskich Dni Dziedzictwa bardzo chcielibyśmy błysnąć dlatego na ten termin chcemy zrobić jak najwięcej – dodaje z uśmiechem.
Już wiadomo, ze nie będą to te same ekspozycje, które gościły na Podzamczu przed remontem. Muzeum chce wpisać się w tworzoną strategię rozwoju miasta na kolejne lata, ma więc nowe pomysły.
- Obiekty mamy te same, nie wykopujemy eksponatów na zamówienie, chcemy jednak przekazać nimi inną treść – zdradza dr Kasprzycka. - Nie skupiać się na pokazywaniu przedmiotów, a na ideach np. na czym budowana była gospodarcza niezależność Elbląga, na czym była budowana tożsamość lokalna społeczeństwa. Chcemy pokazać najlepsze tradycje elbląskie, czyli np. związane z edukacją. Pokazać, jaką ona miała wagę w poprzednich wiekach. Chodzi o to, by muzeum przypominało, na czym polega wyjątkowość tego miasta – kończy Maria Kasprzycka.