Ostatni zjazd tej zimy

Zima na dobre nas opuszcza, na ulicach stopniały śniegi, narty i deski powoli chowane są do szafy. Już po raz trzeci Góra Chrobrego symbolicznie zamknęła sezon „Zjazdem na byle czym”. Zobacz więcej zdjęć.
Nieważne czym, ważne, że do przodu, a raczej z górki. Dzisiejsza (13 kwietnia) , trzecia edycja „Zjazdu na byle czym” na Górze Chrobrego tłumów nie przyciągnęła, albowiem śmiałków było jedynie trzech, znacznie więcej osób przybyło po to, żeby po prostu pooglądać zjazdy.
– Myśleliśmy, aby tę imprezę zrobić w poprzedni weekend, ale były bardzo dobre warunki atmosferyczne. Na prośbę narciarzy i snowboardzistów nie zamknęliśmy jeszcze Góry Chrobrego, a Zjazd na byle czym to takie symboliczne zamknięcie sezonu zimowego – mówiła Elżbieta Junkier z Góry Chrobrego. – To impreza, gdzie bardziej liczy się zabawa, podłoże nie jest aż tak istotne.
Przygotowano również nagrodę na najciekawszy pojazd, który zjedzie z Góry. Wygrał Rudy 102, gdzie tym razem nie kierował Grigorij, a „Marusia” wraz z „Lidką”. Pojazd przygotowywany był przez kilka godzin.
– Mamy w rodzinie żołnierzy, dlatego wszelkie materiały miałyśmy dostępne. Miał być szpital polowy, ostatecznie wyszedł Rudy 102 – mówiła „Marusia” i „Lidka”. – Szkoda, że tak mało uczestników, myślałyśmy, że będzie więcej rywali.
Zwyciężczynie otrzymały karnet z 1000 punktów do wykorzystania w przyszłych sezonach, na wszystkich wyciągach.
– Myśleliśmy, aby tę imprezę zrobić w poprzedni weekend, ale były bardzo dobre warunki atmosferyczne. Na prośbę narciarzy i snowboardzistów nie zamknęliśmy jeszcze Góry Chrobrego, a Zjazd na byle czym to takie symboliczne zamknięcie sezonu zimowego – mówiła Elżbieta Junkier z Góry Chrobrego. – To impreza, gdzie bardziej liczy się zabawa, podłoże nie jest aż tak istotne.
Przygotowano również nagrodę na najciekawszy pojazd, który zjedzie z Góry. Wygrał Rudy 102, gdzie tym razem nie kierował Grigorij, a „Marusia” wraz z „Lidką”. Pojazd przygotowywany był przez kilka godzin.
– Mamy w rodzinie żołnierzy, dlatego wszelkie materiały miałyśmy dostępne. Miał być szpital polowy, ostatecznie wyszedł Rudy 102 – mówiła „Marusia” i „Lidka”. – Szkoda, że tak mało uczestników, myślałyśmy, że będzie więcej rywali.
Zwyciężczynie otrzymały karnet z 1000 punktów do wykorzystania w przyszłych sezonach, na wszystkich wyciągach.
mw