Pamięci ofiar Golgoty Wschodu

Wiosną 1940 r., z rozkazu Stalina, strzałem w tył głowy NKWD zamordowało blisko 22 tysiące polskich oficerów, policjantów, profesorów, literatów, duchownych, lekarzy, artystów. Ich ciała pogrzebano w zbiorowych mogiłach w Katyniu, Miednoje i w pobliżu Charkowa. Przez dziesięciolecia zbrodnię skrywało milczenie. Dziś (13 kwietnia) wspominamy ofiary Golgoty Wschodu. Zobacz fotoreportaż z uroczystości.
Elbląskie uroczystości związane z obchodami 73. rocznicy zbrodni katyńskiej rozpoczęły się o godz. 18 uroczystą mszą świętą w kościele pw. Wszystkich Świętych. Następnie przedstawiciele środowisk kombatanckich, Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich, delegacje wojska oraz innych służb mundurowych, przedstawiciele władz miejskich i powiatowych oraz duchowieństwa i parlamentarzystów przemaszerowali z towarzyszeniem orkiestry wojskowej pod Krzyż Katyński na cmentarzu Agrykola.
- Katyń to symbol bezwzględnego totalitaryzmu, ale i walki o prawdę – mówił Michał Wołoszczak ze Związku Sybiraków w Elblągu. – W Katyniu, Charkowie, w Miednoje i innych NKWD zamordowało blisko 22 tys. oficerów Wojska Polskiego, policjantów, funkcjonariuszy Służby Więziennej. Zginęło ok. 300 pułkowników i podpułkowników, kilku generałów. Wśród oficerów rezerwy byli m.in. profesorowie i wykładowcy wyższych uczelni, lekarze, prawnicy, nauczyciele, literaci, dziennikarze. Bez przedstawienia im zarzutów, bez aktów oskarżenia. Ale nie ma zbrodni doskonałej – kontynuował. – Jeden zbrodniarz ujawnił zbrodnię drugiego. Niestety, cywilizowany świat Zachodu milczał przez ponad 40 lat! Dopiero zrzucenie jarzma przez naród polski i bratni naród słowiański, rosyjski dało światło.
- 10 kwietnia 2010 r. usłyszeliśmy piekielny chichot historii – ze smutkiem dodał Michał Wołoszczak. – Polacy złożyli kolejną ofiarę w miejscu, być może przeklętym przez Boga i ludzi. Ginie prezydent, przedstawiciele rządu oraz różnych środowisk. Obie rocznice powinny być rocznicami pamięci o ofiarach, a nie manifestacją polityczną - zaznaczył. - Pamiętajmy ponad podziałami.
O część artystyczną rocznicowych obchodów zadbali uczniowie Gimnazjum nr 2 im. Sybiraków. A wiceprezydent Elbląga Adam Witek podkreślał: - Powtarzajmy kolejnym pokoleniom prawdę o Katyniu.
Na zakończenie uroczystości odbył się Katyński Apel Poległych, a pod Krzyżem delegacje złożyły wieńce i kwiaty. Zapłonęły też znicze pamięci. Ciszę przeszyła salwa honorowa.
- Katyń to symbol bezwzględnego totalitaryzmu, ale i walki o prawdę – mówił Michał Wołoszczak ze Związku Sybiraków w Elblągu. – W Katyniu, Charkowie, w Miednoje i innych NKWD zamordowało blisko 22 tys. oficerów Wojska Polskiego, policjantów, funkcjonariuszy Służby Więziennej. Zginęło ok. 300 pułkowników i podpułkowników, kilku generałów. Wśród oficerów rezerwy byli m.in. profesorowie i wykładowcy wyższych uczelni, lekarze, prawnicy, nauczyciele, literaci, dziennikarze. Bez przedstawienia im zarzutów, bez aktów oskarżenia. Ale nie ma zbrodni doskonałej – kontynuował. – Jeden zbrodniarz ujawnił zbrodnię drugiego. Niestety, cywilizowany świat Zachodu milczał przez ponad 40 lat! Dopiero zrzucenie jarzma przez naród polski i bratni naród słowiański, rosyjski dało światło.
- 10 kwietnia 2010 r. usłyszeliśmy piekielny chichot historii – ze smutkiem dodał Michał Wołoszczak. – Polacy złożyli kolejną ofiarę w miejscu, być może przeklętym przez Boga i ludzi. Ginie prezydent, przedstawiciele rządu oraz różnych środowisk. Obie rocznice powinny być rocznicami pamięci o ofiarach, a nie manifestacją polityczną - zaznaczył. - Pamiętajmy ponad podziałami.
O część artystyczną rocznicowych obchodów zadbali uczniowie Gimnazjum nr 2 im. Sybiraków. A wiceprezydent Elbląga Adam Witek podkreślał: - Powtarzajmy kolejnym pokoleniom prawdę o Katyniu.
Na zakończenie uroczystości odbył się Katyński Apel Poległych, a pod Krzyżem delegacje złożyły wieńce i kwiaty. Zapłonęły też znicze pamięci. Ciszę przeszyła salwa honorowa.
A