Piekarczyk poszedł w kamasze

Przed siedzibą Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód w Elblągu stanęła nowa figurka Piekarczyka. To wspólna inicjatywa wojska i miasta. To jedyny obiekt na terenie jednostki, który można fotografować bez zgody.
Piekarczyk miał swój „wojskowy debiut” po uroczystościach związanych z przekazaniem dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód, które od 2017 roku stacjonuje w Elblągu przy ul. Podchorążych. Figurka stanęła w tym miejscu dzięki współpracy jednostki z miastem.
- W ramach podkreślenia tożsamości naszej dywizji z miastem. staraliśmy się poszukać wszystkiego, co łączy się z Elblągiem. Chcemy także pod tym względem być zauważeni. Pierwszą rzeczą jest Piekarczyk i jego legendą, drugą – moneta pamiątkowa, która jest repliką grosza elbląskiego, który władze miasta wręczają rodzicom nowo narodzonych Elblążan, a największą dla nas sprawą był ostatni wykład prof. Davisa na temat Elbląga, historii Warmii, Mazur, Prus, gdzie wszyscy oficerowie, nie tylko Polacy, mogli zapoznać się z trudną i arcyciekawą historią Elbląga i okolic – mówi gen. dyw. Jarosław Górowski, który przekazał dzisiaj dowodzenia dywizją gen. bryg. Rafałowi Kowalikowi.
Gen. Górowski przyznał, że jest zakochany w Elblągu i chętnie wróci tu na emeryturę, bo to jego zdaniem fantastyczne miejsce do życia. Na razie obejmuje nowe obowiązki w Bydgoszczy, tworząc struktury nowego Dowództwa Transformacji i Szkolenia Sił Zbrojnych.