Dziś (6 kwietnia) około godz. 14 w rejonie skrzyżowania ul. Królewieckiej i Moniuszki doszło do pożaru tramwaju, którym podróżowało kilkunastu pasażerów. Nikt nie odniósł obrażeń, uszkodzony wagon został odholowany przez służby spółki Tramwaje Elbląskie do zajezdni.
Tramwaj linii nr 200 jechał w kierunku pętli Marymoncka. W rejonie skrzyżowania ul. Królewieckiej i Moniuszki motorniczy zauważył w lusterku wstecznym dym wydobywający się z górnej części wozu. Natychmiast zatrzymał tramwaj i opuścił w dół pantograf, odłączył akumulatory jednocześnie nakazując natychmiastowe opuszczenie wagonu przez około 15 pasażerów.
Na miejsce zdarzenia wezwano straż pożarną. Działania strażaków z JRG1 polegały na zabezpieczeniu miejsca pożaru i ugaszeniu ognia na płonącym dachu wagonu. Dwie roty gasiły ogień, którym było objęte drewniane poszycie dachu. Dzięki błyskawicznej reakcji motorniczego i szybkiemu przybyciu na miejsce straży pożarnej nie doszło całkowitego spalenia wagonu jak rok temu. W wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, uszkodzony tramwaj został odholowany do zajezdni.
Brawo zkm, nie dość że strach wsiadać bo dziury w podłogach, zimno, syf i najwieksze podwyżki cen biletów to jeszcze korzystanie z komunikacji miejskiej grozi spaleniem człowieka żywcem.
Niedoinwestowanie taboru tramwajowego to zasługa naszych wspaniałych władz. Gdyby rządzący rozumieli, że wspieranie komunikacji zbiorowej daje mandat do rządzenia... przecież każdy widziałby zmiany na lepsze. Niestety 14 kwietnia podziękujemy Państwu za grzech zaniechania. Nowy tabor jest obiecywany od lat i zawsze na obietnicach się kończy. Po całkowiytm spaleniu wagonu 229 mialo być 10 nowych wagonów, mają być dwa, których nikt jeszcze nie widział. Może gdyby ktoś zginął w takim pożarze, miasto dostrzegłoby powagę sytuacji.
Do: Czytelnik_MOBI_56734.Ty chciałbyś, żeby ktoś zginął tak, jak w twojej ulubionej katastrofie smoleńskiej. Na tym właśnie ludzie tobie podobni zbijają kapitał (nie tylko) polityczny.