UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Prezydent nie wyraża zgody, ale może zabronić

 
Elbląg, Względy bezpieczeństwa podczas manifestacji są najważniejsze
Względy bezpieczeństwa podczas manifestacji są najważniejsze (fot. Anna Dembińska, arch.

Do Urzędu Miejskiego w Elblągu napływają maile, w których ich autorzy z dezaprobatą odnoszą się do wydanej przez prezydenta zgody na kolejną manifestację. - Nie mam takich kompetencji. Ustawa Prawo o zgromadzeniach mówi jasno: zgody nie mogę wydać, a jedynie zakaz, ale w szczególnych przypadkach - wyjaśnia Witold Wróblewski.

Ostatnio Elbląg marszami stoi. I nie chodzi tu o wydarzenia cykliczne typu juwenalia, okolicznościowe marsze uczniów czy procesje Bożego Ciała. W miniony weekend zapowiadano kilkanaście zgromadzeń, ostatecznie do skutku doszły dwa – marsz równości i modlitwa różańcowa. Na niedzielę, 6 października, zaplanowano Strajk Kobiet, który ma wyrazić sprzeciw wobec ingerencji kościoła katolickiego w sfery życia prywatnego i publicznego.

Teraz do Urzędu Miejskiego napływają maile dotyczące wydania przez prezydenta Elbląga zgody na przemarsze czy manifestacje.

- To nie są anonimy. Autorzy pytają, dlaczego wydałem zgodę na przemarsz, nawiązują do organizatora, z dezaprobatą odnoszą się do mojej decyzji. Muszę to wyjaśnić - ja zgody nie wydaję – mówi prezydent Witold Wróblewski. - Zgodnie z ustawą, która została podjęta przez obecnie jeszcze funkcjonujący parlament, prezydent nie wyraża zgody na jakikolwiek przemarsz. Może, w niektórych przypadkach, wydać zakaz zgromadzenia się.

Prezydent Elbląga powołuje się na art. 14 Ustawy Prawo o zgromadzeniach, który mówi: „Organ gminy wydaje decyzję o zakazie zgromadzenia nie później niż na 96 godzin przed planowaną datą zgromadzenia, jeżeli: 1) jego cel narusza wolność pokojowego zgromadzania się, jego odbycie narusza art. 4 lub zasady organizowania zgromadzeń albo cel zgromadzenia lub jego odbycie naruszają przepisy karne; 2) jego odbycie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach, w tym gdy zagrożenia tego nie udało się usunąć w przypadkach,o których mowa w art.12 lub 13 3) zgromadzenie ma się odbyć w miejscu i czasie, w których odbywają się zgromadzenia organizowane cyklicznie”.

- Jeśli jednak te przesłanki nie zachodzą to marsz się odbywa – podsumowuje prezydent Elbląga. - Pogląd prezydenta, burmistrza czy wójta nie ma kompletnie znaczenia. Decydują tylko względy związane z bezpieczeństwem. Po otrzymaniu odmowy, czyli decyzji administracyjnej, wnioskodawca może odwołać się do sądu - kończy Witold Wróblewski.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama