UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Przekop Mierzei Wiślanej: mamy asa w ręku - posłuchaj!

Elbląg, Henryk Słonina i Jacek Protas.
Henryk Słonina i Jacek Protas.

- Dzięki studium wykonalności mamy w ręku mocne argumenty, by przekonać rząd, część samorządów i mieszkańców, że kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną jest potrzebny i rozwinie całą wschodnią Polskę - mówią zgodnym głosem marszałek województwa i prezydent Elbląga.

Wczoraj w Elblągu marszałek województwa Jacek Protas i prezydent miasta Henryk Słonina zaprezentowali dziennikarzom wyniki analiz, które znalazły się w studium wykonalności kanału. Jest to podstawowy dokument, który otwiera drogę do tej inwestycji. Czekali na niego zwolennicy ożywienia Zalewu Wiślanego i członkowie konsorcjum, które ma budować kanał.
     - Studium potwierdza zasadność budowy kanału i korzyści dla całej wschodniej Polski - mówi Henryk Słonina. - Chcieliśmy wiedzieć, czy to przedsięwzięcie jest realne, czy jest tylko marzeniem. Teraz wiemy, że inwestycja, która zdynamizuje transport morski, ożywi port w Elblągu i turystykę całego regionu, nie będzie zagrożeniem dla środowiska.
     - Dzięki studium możemy rzetelnie rozmawiać o budowie i zająć się promocją - dodaje Jacek Protas.
     
     Wątpiących nie brakuje
     A rozmawiać trzeba i należy. Przede wszystkim z rządem Donalda Tuska, który do dziś oficjalnie nie potwierdził, że podtrzymuje obietnicę swoich poprzedników, iż kanał będzie budowany.
     W marcu w Elblągu poseł PO Krzysztof Lisek mówił, że rząd uzależnia swoje stanowisko od dodatkowych ekspertyz, które zamierza zlecić. Ekspertyzy miałyby wyjaśnić wątpliwości zgłaszane przez ekologów oraz sprawdzić, czy pomysł jest ekonomicznie uzasadniony.
     - Jestem w tej sprawie dobrej myśli - powiedział wczoraj Jacek Protas. - Rząd zabezpieczył pieniądze na dokumentację, jest więc poniekąd zleceniodawcą studium. Nikt też nie kwestionował rzetelności osób, które je przygotowały. Teraz Urząd Morski wystąpi o zakres raportu oddziaływania kanału na środowisko i to będzie ostateczny dokument, który rozstrzygnie wątpliwości. Chcemy być przy tym świętsi od papieża i będziemy naciskali, by raport był maksymalnie udokumentowany - marszałek dodał, że o kanale będzie wkrótce rozmawiał z ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem i marszałkiem Pomorza Janem Kozłowskim, który wyrażał wątpliwości w sprawie planów przekopania Mierzei:
      kliknij
     
     Natura nie ucierpi
     Głosy sprzeciwu płyną od ekologów i części mieszkańców Mierzei Wiślanej, zwłaszcza Krynicy Morskiej, którzy obawiają się degradacji środowiska i zmniejszenia zysków z turystyki.
     Zalew Wiślany i Mierzeja Wiślana to tereny cenne przyrodniczo, które zostały objęte programem Natura 2000. Odnotowano tu obecność 28 gatunków ptaków, w tym 9 zapisanych w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin i Zwierząt.
     Referując treść studium marszałek Protas powiedział, że najważniejsze miejsca lęgowe: Zatoka Elbląska i ujście rzeki Pasłęki, leżą w odległości około 15 kilometrów od miejsca, w którym ma powstać kanał. Ze studium wynika, że powstanie kanału żeglugowego nie spowoduje wzrostu zasolenia wód zalewu, a co za tym idzie - zmian w faunie i florze. Także ruchy rumowiska będą miały niewielkie znaczenie dla utrzymania istniejącej linii brzegowej - wystarczą korekty co 6-7 lat w czasie pogłębiania toru wodnego.
     
     Ochrona przed powodzią
     Kanał ma być z obu stron zamknięty śluzami. Zdaniem autorów raportu, inwestycja zmniejszy zagrożenie powodziowe na Żuławach. Otwarcie śluz o 15-25 centymetrów obniży poziom wody w rejonie wałów przeciwpowodziowych, a to może zdecydować o powstrzymaniu zagrożenia.
     Analizy wskazują też, że w osadach dennych z Zalewu Wiślanego nie ma śladów metali ciężkich i będzie je można wykorzystać do budowy wałów przeciwpowodziowych.
     W budżecie projektu, który jest szacowany na 375-500 milionów złotych, znajdą się też pieniądze na rekompensatę skutków ingerencji w środowisko.
     - Czekamy jeszcze na uregulowanie spraw związanych z Naturą 2000. Ma się to stać do końca roku. Wtedy będziemy wiedzieli, jakie dokładnie tereny zostały objęte ochroną - powiedział Jacek Protas.
     
     Więcej jachtów na Zalewie
     Zapewne z chwilą zakończenia budowy kanał żeglugowy, tak samo, jak podobny, który znajduje się w szwedzkim Falsterbo, sam w sobie stanie się atrakcją turystyczną. Jednak inwestycja, jak podkreśla marszałek, ożywi turystykę całego regionu.
     - Zalew ma o 30 procent mniejszą powierzchnię niż całe Wielkie Jeziora Mazurskie. Po jeziorach pływa kilkadziesiąt tysięcy jachtów, po Zalewie - zaledwie kilkadziesiąt - przypomina Jacek Protas.
     Płynność ruchu turystycznego na Mierzei Wiślanej mają zagwarantować dwa mosty zwodzone.
     - Dzięki temu ruch na wodzie i na lądzie będzie odbywał się w sposób ciągły i bez przeszkód - podkreśla Jerzy Wcisła, dyrektor elbląskiej delegatury Urzędu Marszałkowskiego:
      kliknij
     
     Porty: nowe otwarcie
     Należąca do Rosji Cieśnina Pilawska od kilkudziesięciu lat nie jest prawdziwym oknem na morze. Zwolennicy kanału podkreślają, że to przedsięwzięcie w pełni otworzy Zalew i śródlądzie na Bałtyk, otworzy też nowe perspektywy przed portami w Elblągu i nad Zalewem Wiślanym.
     - Kanał umożliwi żeglugę niezależną od decyzji politycznych i da impuls do skokowego rozwoju naszego portu - mówił w czasie konferencji prasowej Julian Kołtoński, szef zarządu elbląskiego portu. - Już teraz przygotowujemy się do tego. Planujemy rozbudowę portu i niezbędnej infrastruktury. Prowadzimy też rozmowy z potencjalnymi kontrahentami z kraju i zagranicy:
      kliknij
     
     To się nam należy
     Prezydent Henryk Słonina przypomniał, że w wyniku zawirowań politycznych wokół ostatecznego kształtu powojennych granic Polski i podziału Zalewu Wiślanego na część polską i rosyjską, nasz region i cała wschodnia część kraju wolniej się rozwija.
     - Niewiele osób zastanawia się nad przyczynami tego problemu. W kampanii promocyjnej na rzecz budowy kanału trzeba będzie pokazać, że ta inwestycja należy się Elblągowi i jeśli teraz się nie uda, to na następną okazję trzeba będzie długo czekać - przekonuje prezydent:
      kliknij
     
     Rozmawiała: Agnieszka Jarzębska, montaż: Olga Kaszubska.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • To aż sam Bruce Willis przyjechał pogratulować ???
  • Szanowni Panowie uwidocznieni na zdjęciu osobiście ode mnie publicznie otrzymaliście informację o zakazie wpływania do portu w Elblągu. Patrz na stronie internetowej rafzen. pl Notatka stowarzyszenia i przez kolejny rok nie spowodowaliście zniesienia tego zakazu a wystarczy tylko anulować rozporządzenie 306 z 2001 r wojewody warmińsko mazurskiego. Mówienie o kanale żeglugowym bez zniesienia zakazu wpływania do portu jest to obłuda. Z poważaniem Jerzy Kulas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Jerzy Kulas(2008-05-15)
  • Odchodzac trochę od tematu PYTAM!!!Po jaką cho. .. rę tramwaj na ul. Rycerskiej???!!!Proponuję przeprowadzić się na ul. Pl. Wolności i z okna patrzeć na strasznie hałaśliwą już i tak Rycerską + tramwaj. ..
  • I natura ucierpi, bo drzewa w parku chca wycinać!
  • A Pan Protas tego jeszcze nie zmienił?
  • Dziwna historia jak byłem w Sejmiku Warmińsko-Mazurskim na Forum Turystyki słyszałem na własne uszy z ust Pana Protasa deklarację, że jest przeciwnikiem przekopu i nie rozumie tej idei! Ba opowiedział historię jak to z przyjaciółmi wypłyną z Olsztyna i przez pochylnie i kanał dopłynął na Zlew Wiślany, a tam ponoć wstydził się przed znajomymi, że w żadnej przystani nie było Wc oraz dostępu do wody pitnej. Po powrocie z wycieczki napisał ponoć list do Słoniny informujący go o przygodach wakacyjnych. Tak więc jak niewiadomo o o chodzi to o co chodzi ? Parodia !
  • to wszystko to jakaś fikcja! Ale dobrze się spotkać, pogawędzić, kosztuje to tylko nas podatników.
  • Znaczące jest milczenie Gdańska i gospodarza terenu - Marszałka Kozłowskiego !. Tymczasem agencje prasowe donoszą, że Niemcy / w imieniu Polski / prowadzą rozmowy o naturalnym udrożnieniu Zalewu. Oficjalnie rząd PO milczy i unika tematu przekopu. Prawdopodobny finał sprawy poznamy niedługo : Rosjanie otworzą szlak wodny na 5 miesięcy, by pod byle pozorem, zamknąć go ponownie. I tak zatoczymy koło, a problem pozostanie.
  • most wantowy budować, a nie zwodzony!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    ciekawiej by było(2008-05-15)
  • wstydze sie tego wojewodztwa. elblag to pomorze.
  • no wlasnie. pomorze na war i maz. szok i faktycznie wstyd dla elblaga ktory jest o 100 razy ladniejszym miastem od olsztyna. gdansk to inna bajka.
  • Rany, od dziś jestem wielbicielką naszego marszałka. .. Bruce Willis jak nic!
Reklama