Przez rzekę obiema kładkami

Dziś (12 kwietnia) udostępniono pieszym drugą z kładek przez rzekę Elbląg na starówce. Kładki i nabrzeże między nimi wymagają jeszcze prac wykończeniowych, ale można już przystąpić do prób technicznych podnoszenia mostów, zawsze jeden z nich pozostawiając pieszym. Zobacz zdjęcia.
Przypomnijmy, pod koniec października ubiegłego roku udostępniono pieszym kładkę łączącą ulice Studzienną i Orlą, dziś tę w ciągu ul. Mostowej. Cała inwestycja to dwie zwodzone kładki i nabrzeże między nimi.
– Umowa z wykonawcą daje mu czas do końca miesiąca, potem przystąpimy do prac odbiorowych, będą testy, próby – mówił dziś wiceprezydent Elbląga Adam Witek. W przyszłym miesiącu powinniśmy zejść całkowicie z placu budowy, wtedy zrobimy uroczyste otwarcie obu mostów i nabrzeża.
Ale już w przyszłym tygodniu rozpoczną się testy techniczne ponoszenia mostu łączącego Studzienną i Orlą. – Ale do czasu oficjalnego otwarcia nie zaistnieje taka sytuacja, że nie będzie można przejść po jednym bądź po drugim moście, jeden zawsze będzie dostępny – uspokaja wiceprezydent Witek.
A potem? Nie wiadomo jeszcze, jak podnoszone będą mosty, czy oba jednocześnie, by statek czy jacht mógł szybko przepłynąć, czy najpierw pokona jeden, potem drugi. – Obecnie jest to przedmiotem uzgodnień z Urzędem Morskim dodał Adam Witek. – Żegluga na rzece Elbląg odbywa się od świtu do zmierzchu i od świtu do zmierzchu powinna być możliwość otwierania tych mostów.
Most udostępniony dzisiaj jest przeznaczony tylko dla ruchu pieszego, natomiast most łączący Studzienną i Orlą będzie udostępniany dla ruchu samochodów, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach – przy okazji organizacji imprez masowych i dla pojazdów uprzywilejowanych.
Przypomnijmy, że w obrębie terenu budowy mostów w rzece znaleziono barkę, która wciąż tam tkwi. To stalowa barka o wymiarach 15 metrów na 3,2 metry mniej więcej z okresu II wojny światowej, z ładunkiem.
– Prowadzimy korespondencję w tej sprawie z konserwatorem zabytków, dzisiaj dostałem też pismo z Urzędu Morskiego, będziemy próbowali tę barkę wyciągnąć – deklaruje wiceprezydent Witek. – Ładunek barki zawiera elementy stalowe, to, czy nie zawiera materiałów niebezpiecznych, muszą sprawdzić saperzy. Wyciągnięcie tej barki z rzeki może być problemem, ale nie powinno zakłócić biegu spraw związanych z mostami.
– Umowa z wykonawcą daje mu czas do końca miesiąca, potem przystąpimy do prac odbiorowych, będą testy, próby – mówił dziś wiceprezydent Elbląga Adam Witek. W przyszłym miesiącu powinniśmy zejść całkowicie z placu budowy, wtedy zrobimy uroczyste otwarcie obu mostów i nabrzeża.
Ale już w przyszłym tygodniu rozpoczną się testy techniczne ponoszenia mostu łączącego Studzienną i Orlą. – Ale do czasu oficjalnego otwarcia nie zaistnieje taka sytuacja, że nie będzie można przejść po jednym bądź po drugim moście, jeden zawsze będzie dostępny – uspokaja wiceprezydent Witek.
A potem? Nie wiadomo jeszcze, jak podnoszone będą mosty, czy oba jednocześnie, by statek czy jacht mógł szybko przepłynąć, czy najpierw pokona jeden, potem drugi. – Obecnie jest to przedmiotem uzgodnień z Urzędem Morskim dodał Adam Witek. – Żegluga na rzece Elbląg odbywa się od świtu do zmierzchu i od świtu do zmierzchu powinna być możliwość otwierania tych mostów.
Most udostępniony dzisiaj jest przeznaczony tylko dla ruchu pieszego, natomiast most łączący Studzienną i Orlą będzie udostępniany dla ruchu samochodów, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach – przy okazji organizacji imprez masowych i dla pojazdów uprzywilejowanych.
Przypomnijmy, że w obrębie terenu budowy mostów w rzece znaleziono barkę, która wciąż tam tkwi. To stalowa barka o wymiarach 15 metrów na 3,2 metry mniej więcej z okresu II wojny światowej, z ładunkiem.
– Prowadzimy korespondencję w tej sprawie z konserwatorem zabytków, dzisiaj dostałem też pismo z Urzędu Morskiego, będziemy próbowali tę barkę wyciągnąć – deklaruje wiceprezydent Witek. – Ładunek barki zawiera elementy stalowe, to, czy nie zawiera materiałów niebezpiecznych, muszą sprawdzić saperzy. Wyciągnięcie tej barki z rzeki może być problemem, ale nie powinno zakłócić biegu spraw związanych z mostami.
Piotr Derlukiewicz