UWAGA!

----
Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Wasze komentarze są głupie i nie na miejscu. Chłopak leży w szpitalu w ciężkim stanie. A jakby któremuś lub któreś z was to sie przydarzyło i by pisali po co przeżył? Nie ważne jest czyja winna ważne żeby chłopak wyszedł cało. TRZYMAJ SIĘ!!!!!
  • Twój jest idiotyczny jakby jechał do 50 km/h czyli tyle ile jest dozwolone to poszedłby na własnych nogach do domu.
  • To jak gra w ping-ponga tylko piłka miętka :)))
  • Jak można życzyć komukolwiek śmierci?!? Co wysyłasz, to dostajesz.
  • Wypadków jest wiele. .. Znam kierowcę motocykla bardzo dobrze. .. dobry, doświadczony kierowca. .. Ludzie przestańcie pisać te głupoty!!! Najważniejsze, że Karol przeżył i oby jak najszybciej powrócił do zdrowia!!! Karol trzymaj się!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Kasia...(2012-10-30)
  • DO WSZYSTKICH KIEROWCÓW Oczywiście jestem też kierowcą motocykla i głównie dlatego muszę wyjaśnić chyba wszystkim jaka jest rzeczywistość. Komentarze typu „ dawca, wariat, dobrze mu tak, jechał za szybko” obrażają bardzo wielu kierowców motocykli i należą im się przeprosiny. Ja sam zbyt wiele nie jeżdżę z braku czasu, ale zdążyłem już mieć bardzo dużo sytuacji, gdzie serce miałem w gardle i TO NIE Z MOJEJ WINY! Zaznaczyć tu muszę, że nie jeżdżę szybko, nie wymuszam, nie stawiam na koło ale i przyznaję się do łamania czasami ograniczeń tak jak WSZYSCY kierowcy – prawda? Moja żona boi się jeździć i też mi nie wierzyła jaka jest prawda, dopóki kilka razy jej nie zabrałem. Przykłady: Jadę Piłsudskiego ok. 60km/h, w przeciwnym kierunku widzę już z daleka osobówkę. Coś mnie tknęło i zwolniłem jak się zbliżaliśmy. No i co? Kierowca dosłownie przed samym motocyklem zaczął skręcać wjeżdżając na mój pas. Cudem go ominąłem. Dość niedawno oczekuję w korku na Bema razem z samochodami, nie wciskam się, nie wymuszam, stoję jak każdy inny. Zapala się zielone, wrzucam bieg, puszczam sprzęgło, motor rusza a tu z prawej strony łysy facet w czarnym Vento mało co nie spycha mnie na przeciwny pas. Dobrze, że w tym czasie nie odbiłem w prawo bo bym skończył na masce. I kto tu szaleje? Zjechałem oczywiście po dyskusji z kierowcą, ale nie miał tyle odwagi aby zrobić to samo – a chciałem tylko wezwać patrol i złożyć zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia :-). cdn
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    motocyklista....(2012-10-30)
  • Przykładów jest jeszcze mnóstwo. Zaznaczam oczywiście, że są i tacy co zbyt mocno odkręcają manetkę i ich nie będę usprawiedliwiał, ale i są tacy sami w samochodach!!!!! Jest jeszcze coś takiego jak rozum – skoro widzisz motocyklistę to pomyśl, że może on jechać szybko – proste nie? Dodam jeszcze na koniec jak wygląda jazda motocyklem poza miastem. Tam się nie da jechać tak samo jak inni a zgodnie z ograniczeniami to już zupełnie nie. W kierowcach osobówek odzywa się chyba jakaś kozacka krew gdy widzą przed sobą motocyklistę jadącego z podobną prędkością – za wszelką cenę muszą wyprzedzić i nie ważne czy jest miejsce czy nie. Kiedyś jeden mi powiedział, że mogłem zjechać na pobocze – tak, przy 120 na koleinach!!! Dlatego teraz to ja staram się być tym wyprzedzającym i uwierzcie mi, że jest bezpieczniej. Jeżeli więc dotrwałeś do końca tego wpisu to się teraz zastanów, czy można wszystkich brać pod jedną kreskę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    motocyklista....(2012-10-30)
  • do tego od 50 km/h. Wyskocz z samochodu przy tej prędkości i uderz w coś - najlepiej głową!!!!! Albo nie - pewnie masz rodzinę i mi jej trochę szkoda.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    motocyklista....(2012-10-30)
  • do "motocyklisty". To co piszesz to 100% prawda. Nie jeden raz trzeba było uciekać na pobocze lub gdziekolwiek bo koleś w samochodzie wjeżdża na Twój pas na czołówkę. Wymuszanie, to rzecz nagminna. Co tam. On w blachach Ty w ubranku. To Ty będziesz się pocił i uciekał. Czy na motocyklu czy w samochodzie? Kierowcy, używajcie "qzwa" mózgu. ; /
  • motocykisci maja od czolowek samochody osobowe, a samochody osobowe TIRy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    turbo disel(2012-10-31)
  • Połowa wypadków z udziałem motorów to winna kierowców samochodów. To nie ma nic wspólnego do tego wypadku, ale czasem naprawdę warto patrzeć w boczne lusterka. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Tyle Pozdrawiam Common Rail
Reklama