UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblagu
Rek

Senator PO Jerzy Wcisła: Portu nie oddamy

 
Elbląg, Senator Jery Wcisła wskazuje: kanał przez mierzeję kończy się w trzcinach
Senator Jery Wcisła wskazuje: kanał przez mierzeję kończy się w trzcinach (fot. Michał Skroboszewski, arch. portEl)

- Po tym, jak poinformowaliśmy opinię publiczną, że kanał przez Mierzeję Wiślaną zakończy się nie w porcie morskim w Elblągu, a ok. 3 km przed, w trzcinach, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej nazywało to "dezinformacją" i "manipulacją" – mówi senator PO Jerzy Wcisła. - Potem pojawił się nowy przekaz: problem może zostać rozwiązany, „jeżeli rząd przejmie w swoje władanie zarówno port, jak i rzekę Elbląg”. Stanowczo protestujemy.

To ciąg dalszy batalii o dwa kilometry toru wodnego, bez pogłębienia którego nie ma mowy o rozwoju portu w Elblągu, gdy kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną stanie się faktem. Senator Platformy Obywatelskiej Jerzy Wcisła stoi na stanowisku, że pieniądze na ten cel powinny być zabezpieczone przez państwo w ramach tej inwestycji. Widzi jednak, że koszty będzie musiał ponieść samorząd elbląski.

- Pojawił się jednak nowy przekaz – że problem może zostać rozwiązany „jeżeli rząd przejmie w swoje władanie zarówno port, jak i rzekę Elbląg” [cytuje posła PiS Leonarda Krasulskiego-red.] - mówi senator Jerzy Wcisła. - I ten kontekst nas dosłownie przeraził, bo uświadomił nam, że być może jest plan logicznie uzasadniający tę decyzję. Plan polegający na tym, że w sytuacji, gdy kanał zakończy się przed portem w Elblągu, a miasto i port oświadczą, ze nie stać ich na dokończenie inwestycji, to pojawi się ostra presja na przekazanie kanału na rzecz państwa – to zagwarantuje kontynuację inwestycji. Rząd, posłowie, działacze zrobią larum, ze nie może tak być, że państwo inwestuje 2 mld zł i tylko dlatego, że miasta nie stać na 100 mln zł, to inwestycja nie będzie funkcjonowała. I ta logika jest groźna, bo realna – przepowiada senator PO. - Wiemy, jak państwo potrafiło zadziałać, by przejąć Westerplatte, wiemy jakie działania podejmowano, by przejąć Europejskie Centrum Solidarności, wiemy jak przejmowano Plac Marszałka Piłsudskiego, by postawić pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Wyobrażamy sobie realizację scenariusza przejmowania portu w Elblągu, by państwo mogło być jedynym beneficjentem budowy kanału przez mierzeję i by np. w finale nazwać go – włącznie z portem – im. Kaczyńskiego – podobnie jak w przypadku terminalu gazowego w Świnoujściu – wyraża obawę Jerzy Wcisła.

Senator z Elbląga podkreślał podczas dzisiejszej (30 września) konferencji prasowej, że „port jest zbyt ważną instytucją dla miasta i regionu, byśmy mogli zgodzić się na jego utratę. - To instytucja – a nie tylko firma, która da pracę kilkuset ludziom”.

- Przez ostatnie lata Elbląg zainwestował 100 mln zł w tworzenie infrastruktury wodnej, dlatego, że chce być miastem portowym i nie zgadzamy się, by być może w momencie, gdy tzw. lata chude dla portu odchodzą, pozbywać się tej marki – mówił.

Dziś senator Jerzy Wcisła kieruje pismo do ministra Marka Gróbarczyka, ostrzegając, że „podejmie wszystkie możliwe kroki, by nie dopuścić do przejęcia portu przez państwo”. I pyta:

  • Czy istnieją analizy, które uzasadniają budowę kanału przez mierzeję, który kończy się w trzcinach ok. 3 km przed nabrzeżami portu w Elblągu?

  • Na podstawie jakiego prawa państwo chce budować kanał do punktu P1 znajdującego się już w obszarze portu elbląskiego, a jakie prawo tego zabrania na dalszym odcinku?

  • Dlaczego państwo nie stosuje Ustawy o portach i przystaniach morskich, zobowiązującej budżet państwa do sfinansowania budowy infrastruktury zapewniającej dostęp do portu?

  • Czy budżet państwa sfinansowałby budowę infrastruktury zapewniającej dostęp do portu w Elblągu, gdyby port był państwowy?

  • Czy państwo rozważa podjęcie działań, które mogą doprowadzić do przejęcia portu morskiego w Elblągu?

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama