UWAGA!

----

Dawno temu w Elblągu... rozpoczął się sezon na piwny koźlak

 Elbląg, Dawno temu w Elblągu... rozpoczął się sezon na piwny koźlak

To jest coś! Serce każdego prawdziwego piwosza raduje się, gdy nadchodzi ten piękny czas, kiedy znów podaje się piwo koźlak (niem. Bock). Jest to napój, który leczy chorych i odmładza starców. Doświadczony piwosz chodzi od lokalu do lokalu i sprawdza, gdzie trunek jest najlepszy. Tam wygodnie się rozsiada i z radością delektuje się brązowym trunkiem. I nikt nie będzie patrzył na niego krzywo, pod warunkiem, że przestrzega kategorycznych nakazów: „Pij z umiarem! Zachowuj przyzwoitość! Pamiętaj o drodze do domu!” - pisała elbląska prasa w lutym 1903 roku. O czym jeszcze pisała?

O wpływie ćwiczeń na zdrowie w Resursie Mieszczańskiej
       Ponownie zwracamy uwagę na wykład pana Moeckela z Berlina na temat wpływu ćwiczeń fizycznych na zdrowie, który odbędzie się jutro wieczorem o godz. 20 w Resursie Mieszczańskiej (niem. Bürger Ressource). Wstęp mają również osoby niebędące członkami klubu gimnastycznego, a także panie (AZ, niedziela, 01.02.1903 r.).

 

Wieczorek teatralny w „Złotym Lwie”
       Loża „Nordstern” organizuje jutro w „Złotym Lwie” (niem. Goldener Löwe) jeden ze swoich popularnych wieczorów teatralnych. Program zapowiada niezwykle przyjemną rozrywkę (AZ, niedziela, 01.02.1903 r.).

 

Liczenie podróżnych
       11, 12 i 13 lutego we wszystkich pociągach odbędzie się liczenie podróżnych w celach statystycznych (AZ, niedziela, 01.02.1903 r.).

 

Złote gody
       W niedzielę złote gody świętowali państwo Krambowscy, Rudolf Alexander i Anna Dorothea z domu Speiswinkel zamieszkali przy ulicy Powrotnej 3 (niem. Kehrwiederstraße). Z tej okazji cesarz przyznał im medal za długoletnie małżeństwo, który wręczył im pastor Malletke wraz z pismem tajnego radcy gabinetowego (AZ, wtorek, 03.02.1903 r.).

 

W Kumieli utonęło sześcioletnie dziecko
       W sobotę po południu w naszym mieście miało miejsce tragiczne zdarzenie. Około sześcioletni syn pracownika Eichlera, mieszkającego przy ulicy Fuhrgasse, udał się nad dość wezbraną rzekę Kumielę (niem. Hommel) przy Grobli św. Jerzego (niem. Äußerer St. Georgendamm), aby umyć buty. Wpadł do wody, został porwany przez silny nurt i utonął. Jego ciało zostało dziś rano wyłowione i zabezpieczone niedaleko mostu Holländer Brücke (AZ, wtorek, 03.02.1903 r.).

 

Kradzież książeczki oszczędnościowej
       W niedzielę wieczorem z zamkniętej komórki poddasza należącej do służącego Augusta S. z ulicy Pfefferstraße skradziono książeczkę oszczędnościową o wartości 50 marek. Złodziej wszedł przez okno dachowe i rozciął zamkniętą torbę podróżną, w której przechowywano książeczkę. Podejrzanym jest młody człowiek w wieku od 18 do 20 lat, którego już kilka wieczorów wcześniej widziano kręcącego się wokół domu. Nawiasem mówiąc, w poprzednich latach miały już miejsce podobne kradzieże w tym miejscu (AZ, wtorek, 03.02.1903 r.).

 

Dzika krowa na Starym Rynku
       Dzisiaj rano na Starym Rynku (niem. Alter Markt) dzika krowa wywołała strach i przerażenie. Wyrwała się swojemu przewodnikowi, rzuciła się na mężczyznę i przewróciła go na ziemię. Z wielkim wysiłkiem udało się złapać i obezwładnić dzikie zwierzę (AZ, czwartek, 05.02.1903 r.).

 

Zbiegowisko na 1 Maja
       Dzisiaj rano na ulicy 1-Maja (niem. Innerer Mühlendamm) zebrała się spora grupa gapiów, ponieważ młoda kobieta nagle upadła tam na chodniku i dostała drgawek. Biedna kobieta doznała poważnego urazu głowy i musiała zostać przewieziona dorożką do swojego mieszkania (AZ, czwartek, 05.02.1903 r.).

 

Stan wody na Nogacie
       W rzece Nogat odnotowano umiarkowany wzrost poziomu wody. Poziom wody przy śluzie Bielnickiej (niem. Kraffohlschleuse) wynosił dziś rano 1,40 metra. Tereny poza wałem przeciwpowodziowym są nadal suche. Woda na brzegach rzeki jest tak niska, że nie utrudnia w żaden sposób ruchu (AZ, czwartek, 05.02.1903 r.).

 

Co tydzień cytujemy i tłumaczymy fragmenty artykułów z gazet, które ukazywały się w Elbingu, tym razem z pierwszego dziesięciolecia XX wieku. Obecnie przywołujemy publikacje z gazety Altpreußische Zeitung" i "Elbinger Neueste Nachrichten". Korzystamy ze zbiorów cyfrowych Biblioteki Elbląskiej.

tłum. DK

Najnowsze artykuły w dziale Dawno temu

Artykuły powiązane tematycznie

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
  • Kiedys to było
  • Oki...
  • W 1868 roku władze jeszcze Królestwa Prus rozpoczęły proces nacjonalizacji kolei, który ostatecznie zakonczyl się w 1913 roku. W 1870 roku prywatne linie kolejowe stanowiły 48,5% wszystkich linii, a w 1913 wielkość ta nieznacznie przekraczała 5%. Przykładowo w 1900 roku długość linii kolejowych w Cesarstwie wynosiła ponad 51 tys. km, w tym na terenie Prus około 36 tys. km. W 1900 roku prywatne linie kolejowe w Cesarstwie dysponowały łącznie 3338 km torów kolejowych, z tego około 61% istniało na terenie Prus. Według danych ze spisu w tymże 1900 roku Niemieckie Koleje przewiozły ponad 50 miliardów pasażerów (w pierwszym spisie z 1840 roku wykazano przewóz pasażerów wielkości 62,3 miliona). W 1905 roku taki spis przewozów wykazał, że łącznie przewieziono ponad 60 miliardów pasażerów, a udział linii prywatnych wyniósł 7,8%. Wtedy liczenie ilości pasażerów przewożnych kolejami było ważnym zadaniem, stąd czyniono to też w1901 roku..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    1
    Kolej na kolej(2026-02-07)
  • ponownie dla wiadomości DK - "przy ulicy Powrotnej (niem. Kehrwiederstraße)" - ta ulica już od trzydziestu lat nosi nazwę ul. Zbyszka Godlewskiego!
  • @RodemzElbląga - A kim on był by tak go wyróżniać, zginął przypadkiem ! Przecież nie walczył w obronie wolności !
  • Duda i Nawrocki wybrali wazeliniarstwo...
  • Wystarczy, że ówczesna władza go zabiła! A historia lubi toczyć się kołem...
  • "Wydawać by się mogło, że to wszystko Tusk 'który otrzymał telefon z Berlina', ale okazuje się, że... jednak nie. To była decyzja Radosława Piesiewicza, szefa PKOL i przedstawiciela 'obozu patriotycznego'. Zostawmy już XX wiek i związki twórców Adidasa z NSDAP, bo to byłoby zbyt populistyczne, ale jeśli 'człowiek PiS' i 'polskiego obozu patriotycznego' woli wybrać niemiecką firmę zamiast polskiej, to znaczy że coś musiało tutaj pójść nie tak" - napisał Radosław Pyffel, ekspert ds. międzynarodowych z Instytutu Sobieskiego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3
    1
    Pisowski patriotyzm(2026-02-07)
  • przestałem/ałam czytać komenty na portelu za dużo "analfabetyzmu" politycznego
Reklama