Butelkowy problem
Sklep GS w Pomorskiej Wsi jest zawalony skrzynkami z piwem i innymi napojami do tego stopnia, że... klienci nie mają miejsca dla dokonania zakupów, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 9 stycznia 1955 r.
Tymczasem magazyn sklepu, mieszczący się w piwnicach, jest zapełniony pustymi butelkami, które w ilości ok. 5.000 sztuk leżą tam od przeszło roku.
Każdorazowy remanent towarów w tym sklepie trwa tydzień, gdyż konieczne jest również przeliczenie wszystkich butelek.
Na zebraniu rocznym członków spółdzielni w Pomorskiej Wsi, prezes GS – Atraszkiewicz przyznał, że za ten stan rzeczy winę ponosi zarząd GS, gdyż nie potrafił znaleźć nabywcy na butelki. Jednocześnie pocieszył on zebranych, że znaleziono już w Elblągu ‘firmę’, która w najbliższym czasie zabierze butelki.
Od pamiętnego zebrania minęło jednak sporo czasu, a butelki w magazynie leżą nadal, czekając na kolejny remanent.
Każdorazowy remanent towarów w tym sklepie trwa tydzień, gdyż konieczne jest również przeliczenie wszystkich butelek.
Na zebraniu rocznym członków spółdzielni w Pomorskiej Wsi, prezes GS – Atraszkiewicz przyznał, że za ten stan rzeczy winę ponosi zarząd GS, gdyż nie potrafił znaleźć nabywcy na butelki. Jednocześnie pocieszył on zebranych, że znaleziono już w Elblągu ‘firmę’, która w najbliższym czasie zabierze butelki.
Od pamiętnego zebrania minęło jednak sporo czasu, a butelki w magazynie leżą nadal, czekając na kolejny remanent.
oprac. Olaf B.