UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ciuciubabka

Dzieci ze szkoły nr 8 mają przy szkole bunkry. Pełno tam różnych otworów, dziur, niebezpiecznych włazów, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 13 grudnia 1955 r.

Wszystkie dzieci z całego Elbląga pałają żółtą, jak dojrzała cytryna, zazdrością.
     No, bo proszę sobie wyobrazić: dzieci ze szkoły nr 8 mają przy szkole bunkry. Pełno tam różnych otworów, dziur, niebezpiecznych włazów.
     Można się tam bawić w chowanego, można też czasem nabić sobie guza, złamać nogę, wybić rękę, słowem możliwości są bardzo szerokie.
     Tylko – ku utrapieniu dzieci – komitet rodzicielski wtrącił się w tę sprawę. Od wiosny br. członkowie komitetu proszą Prezydium MRN o zamurowanie i zabezpieczenie bunkrów.
     Całe szczęście – cieszą się dzieci – że pracownicy Prezydium MRN widocznie lubią się także bawić w ciuciubabkę, bo do tej pory bunkrów nie zabezpieczyli.
     I dzieci ze szkoły nr 8 – na złość komitetowi rodzicielskiemu mogą sobie nadal łamać ręce i nogi.
     
oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
Reklama