Cytrynowa sprawa
Z cytrynami w Elblągu sprawa przedstawia się tak: MHD (konkretnie tzw. „Delikatesy” na 1 Maja) ma piękne owoce po 60 zł kilogram, ale... sprzedaje je na sztuki po 8 zł, informował Dziennik Bałtycki z 13 stycznia 1956 r.
Pytał raz młody starego:
- Czy MHD i PSS to istotnie co innego?
Stary zrobił kwaśną minę.
- Synku, idź i kup cytrynę...
Bo z cytrynami w Elblągu sprawa przedstawia się tak: MHD (konkretnie tzw. „Delikatesy” na 1 Maja) ma piękne owoce po 60 zł kilogram, ale... sprzedaje je na sztuki po 8 zł.
PSS natomiast ma bardzo brzydkie, zgniłe i zielone cytryny, lecz za to sprzedaje - jak należy – na wagę.
Stąd problem:
Czy lepiej ponieść stratę na kieszeni w „Delikatesach”, czy na jakości w PSS-ach?
I w tym zasadnicza różnica pomiędzy MHD, a PSS w Elblągu.
- Czy MHD i PSS to istotnie co innego?
Stary zrobił kwaśną minę.
- Synku, idź i kup cytrynę...
Bo z cytrynami w Elblągu sprawa przedstawia się tak: MHD (konkretnie tzw. „Delikatesy” na 1 Maja) ma piękne owoce po 60 zł kilogram, ale... sprzedaje je na sztuki po 8 zł.
PSS natomiast ma bardzo brzydkie, zgniłe i zielone cytryny, lecz za to sprzedaje - jak należy – na wagę.
Stąd problem:
Czy lepiej ponieść stratę na kieszeni w „Delikatesach”, czy na jakości w PSS-ach?
I w tym zasadnicza różnica pomiędzy MHD, a PSS w Elblągu.
oprac. Olaf B.