UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Dawno temu w Elblągu... młodzież spacerowała przy wtórze bębnów i piszczałek

 
Elbląg, Dambitzen
Dambitzen

Wczoraj w południe uczniowie Szkoły dla Chłopców nr 5 wybrali się na pierwszy w tym roku spacer szkolny na Dębicę (niem. Dambitzen). Ponieważ uczniowie po raz pierwszy wymaszerowali przy wtórze bębenków i piszczałek, udział ich krewnych był duży. Zainteresowanie przechodniów wzbudziły także śpiewy na trzy głosy (AZ, czwartek, 08.06.1893 r.).

Samobójstwo młodej służącej
       Utopiła się służąca z Mausdorfer Weide, która, jak wcześniej pisaliśmy na naszych łamach, nakłoniła swoją koleżankę służącą do kradzieży 700 marek. Dziewczyna zaraz po tym, jak zwróciła pieniądze żandarmowi, wybiegła z posterunku i zniknęła w ciemności nocy. Ponieważ poszukiwania dziewczyny u sąsiadów i krewnych wszczęte następnego ranka nie przyniosły rezultatu, przypuszczano, że mogła sobie zrobić coś złego. I rzeczywiście wkrótce znaleziono jej ciało w znajdującym się nieopodal gospodarstwa bajorze. Gdy złodziejka zobaczyła ciało, zaczęła odchodzić od zmysłów, więc teraz musi być pilnowana i w dzień i w nocy, by przypadkiem nie zrobiła sobie coś złego. Samobójczyni służyła u właściciela ziemskiego P. cztery lata i zyskała miano pracowitej i uczciwej osoby. Miała zamiar na jesieni poślubić swojego narzeczonego, który wtedy miał wyjść z wojska. Dlatego potrzebne jej były pieniądze (AZ, środa, 07.06.1893 r.).
      
       Agresywny klient

       Wczoraj przed południem pewien pijany czeladnik ślusarski tak niegrzecznie się zachował w lokalu przy ulicy Wodnej (niem. Wasserstraße), że gospodarz musiał go wyrzucić. Ten jednak nie oddalił się, tylko zaatakował właściciela tak, że musiano wezwać funkcjonariusza policji. Jednak i jemu stawiał on opór i dopiero po użyciu dużej siły udało się go aresztować i osadzić w areszcie (AZ, piątek, 09.06.1893 r.).
      
       Nastał czas wycieczek szkolnych
       Uczniowie najwyższej klasy Królewskiego Gimnazjum wybrali się porannym pociągiem w towarzystwie dyrektora Mertensa na wycieczkę do Oliwy. Pozostałe klasy tej szkoły, jak już pisaliśmy, wybrały się do miejscowości Pagórki (niem. Rehberg) (AZ, sobota, 10.06.1893 r.).
      
       Po stracie ukochanej żony

       Po kilku nieudanych próbach samobójczych wczoraj w swoim mieszkaniu powiesił się właściciel ziemski P. z Elbląga. Żona P. zmarła jesienią ubiegłego roku i od tamtego czasu P. męczyły myśli samobójcze (AZ, sobota, 10.06.1893 r.).
      
       Berliński teatr wystąpi w resursie

       W przyszły poniedziałek i wtorek wieczorem o godz. 20 w Resursie Mieszczańskiej wystąpi berliński teatr parodiowy pod dyrekcją pana Busse. Odbędą się dwa przedstawienia. Więcej informacji w części ogłoszeniowej (AZ, niedziela, 11.06.1893 r.).
      
       Krynica Morska oblężona przez turystów

       Krynica Morska (niem. Kahlberg) była wczoraj celem wielu wycieczek, szczególnie po południu ruch był tam bardzo duży. Wiele osób już się kąpało. Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie turystów w kurorcie będzie znacznie więcej niż w latach ubiegłych (AZ, wtorek, 13.06.1893 r.).
      
       Poważny skutek drobnej sprzeczki

       Ubiegłej nocy przed lokalem przy ulicy Świętego Ducha (niem. Heiligengeiststraße) pewien mistrz piekarski z Elbląga K. został ugodzony nożem przez czeladnika szewskiego w wyniku drobnej sprzeczki i został poważnie ranny (AZ, wtorek, 13.06.1893 r.).
      
       Zaczepiali dziewczęta na ulicy

       Trzech tutejszych czeladników krawieckich wczoraj wieczorem zachowywało się uciążliwe wobec kilku dziewcząt i pozwalało sobie na natarczywości. Wezwany na miejsce funkcjonariusz policji złapał jednego z mężczyzn, został jednak zaatakowany przez jego towarzysza i pobity. Również tego mężczyznę udało się aresztować (AZ, wtorek, 13.06.1893 r.).
      
tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od budzących
największe emocje
Reklama