UWAGA!

Dawno temu w Elblągu... uczniowie okradli żołnierzy

 
Elbląg, Ulica Studzienna, d. Wilhelmstraße
Ulica Studzienna, d. Wilhelmstraße

Jakiś czas temu uczniowie Franz Nikulla, już wcześniej karany, i Leo Schwalk z Malborka (niem. Marienburg) okradli żołnierzy. W grudniu zeszłego roku chłopcy byli w drodze do tamtejszej szkoły (Luisenschule), gdzie stacjonowali żołnierze, chcąc wyprosić u nich komiśniak*. Ponieważ żołnierze wyruszyli właśnie na ćwiczenia polowe, chłopcy otworzyli żołnierskie pojemniki i ukradli z nich latarkę kieszonkową, przybory do szycia, notatniki, fajkę, szczotkę do włosów, łyżkę, rajstopy, harmonijkę ustną itd. Nikulla został skazany na trzy tygodnie, a Schwalk na dwa dni więzienia (ENN, wtorek, 09.03.1915 r.).

* [komiśniak - przest. chleb razowy, ciemny; komiśny – żołnierski, przeznaczony dla wojska, od niem. Kommissbrot - komiśniak, Komiss – pot. wojsko, służba wojskowa - w ww.slownik-online.pl/Kopaliński].
      
       Wykład ze slajdami
       W myśl tego, co niedawno donosiliśmy na naszych łamach, we wtorek, 9 marca w Domu Rzemiosła przy Kehrwiederstrasse (dzisiejsza ulica Zbyszka Godlewskiego, wcześniej ulica Powrotna) odbędzie się wykład ze slajdami, którego cały dochód zostanie przekazany dla poszkodowanych przez wojnę handlarzy i rzemieślników z Prus Wschodnich. Podczas wykładu prawnik z Królewca (niem. Koenigsberg) będzie mówił o „Rosjanach w Prusach Wschodnich”. Jest to temat, który powinien spotkać się z żywym zainteresowaniem. Liczymy więc, że sala będzie pełna, czego z racji szczytnego celu sobie życzymy (ENN, niedziela, 07.03.1915 r.).
      
       Ofiary wojny
       51 urzędników sądowych, którzy polegli bohaterską śmiercią podczas starć wojennych, wymienia najnowszy numer urzędowej gazety wydawanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości „Justizministerialblatt”. Tym razem wymienia się tam sześciu sędziów, siedmiu adwokatów, czterech asesorów sądowych, piętnastu aplikantów i dziewiętnastu podwładnych urzędników. Z naszego Wschodu wymienia się: prokuratora Augusta Liebe z Chojnic (niem. Konitz), sędziego sądu rejonowego Georga Schmitza z Lyck, asesorzów sądowych: Karla Duesinga z Elbląga oraz Kurta Kieselbacha z Królewca (niem. Koenigsberg), aplikantów: Gerharda Vossiusa z Gdańska (niem. Danzig) i Kurta Zitzlaffa z Wałcza (niem. Deutsch Krone) (Landkreis Deutsch Krone (powiat wałecki) - dawny powiat na terenie kolejno Prus, Cesarstwa Niemieckiego, Republiki Weimarskiej oraz III Rzeszy Niemieckiej, istniejący od 1818 do 1945. Siedzibą powiatu był Wałcz – Wikipedia), sekretarzy sądu rejonowego: Paula Brzezinskiego z Mamonowa (niem. Heiligenbeil) i Ericha Liebischa z Lyck, protokolantów: Kurta Milkuhna z Kłajpedy (niem. Memel) i Bruno Pusserta z Czerniachowska (niem. Inserburg, pol. Wystruć) (ENN, poniedziałek, 08.03.1915 r.).
      
       Pomysłowy prezent dla Hindenburga
       Turecka prowincja Cronia postanowiła na znak podziwu sprezentować feldmarszałkowi Hindenburgowi kosztowny turecki dywan, który przedstawia mazurskie jeziora (ENN, poniedziałek, 08.03.1915 r.).
      
       Tragiczna śmierć matki i czwórki dzieci
       Straszne nieszczęście wydarzyło się w sobotę około godz. 6.30 w Gniewie (niem. Mewe). W wyniku obsunięcia ziemi zasypany został dom wdowy Czorlowski. Zginęła w nim żona maszynisty Gnietz’a wraz z czwórką dzieci w wieku 2-6 lat. Nasi dzielni żołnierze w oka mgnieniu pospieszyli na alarm i rozpoczęli operację ratunkową, jednak wykopali jedynie zwłoki. Udało im się jedynie wydobyć żywą wdowę Cz. Maszynisty G. zupełnie przypadkowo nie było w domu. Dzięki temu uniknął pewnej śmierci. Badana jest przyczyna obsunięcia się ziemi. Jak wiadomo w Gniewie na wysokości ok. dwunastu metrów leży więzienie, u którego podnóża znajdują się małe domki rodzinne wybudowane na styl muru pruskiego (mur pruski jest to rodzaj ściany szkieletowej, inaczej ryglowej, ramowej lub fachówki (z niem. Fachwerk), wypełnionej murem z cegły – Wikipedia). Jeden z tych domów został przygnieciony przez obsuniętą ziemię, przez co doszło do nieszczęścia (ENN, poniedziałek, 08.03.1915 r.).
      
       Elbląg zniszczony, Prusy Wschodnie i Zachodnie pod wodą
       Jak wierutne w Rosji rozprzestrzeniają się kłamstwa, można wyczytać w „Gazecie Olszyńskiej” (niem. „Allensteine Zeitung”). Przed kilkoma dniami pewna dama z Olsztyna (niem. Allenstein) otrzymała list od swojej rosyjskiej przyjaciółki, w którym wyraziła ona swoje współczucie z powodu nieszczęść, jakie mają miejsce w Niemczech. Dama z Rosji wyznaje w liście, że wielkim nieszczęściem być musi dla przyjaciółki z Olsztyna, że całe Prusy Zachodnie i Wschodnie znajdują się pod wodą i że Elbląg jest zniszczony, a Rosjanie stoją już przed Szczecinem (niem. Stettin). Takie oto bajki opowiada się rosyjskiemu narodowi i daje się im wiarę (ENN, wtorek, 09.03.1915 r.).
      
       Publikujemy teksty przypominające wydarzenia z 1915 roku, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Dziś wiadomości z marca 1915. Przeglądamy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”, korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej.
      
tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
A moim zdaniem...

Przeczytaj też co działo się w Elblągu wcześniej

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
NOWOŚĆ! Dział "A moim zdaniem" obsługuje hashtagi.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (od najstarszych opinii)
  • Ta dama z Rosji pisząca tą kartkę w 1915 r była jasnowidzem. Przewidziała co stanie się z Elblągiem ale za trzydzieści lat w 1945 r. Szkoda, że tego nie dopisała, że Rosjanie w 1945 r będą nie tylko pod Szczecinem, ale jeszcze dalej.
  • ? to dziwne. Dama pisze z Rosji do państwa z którym to państwo jest w stanie wojny? a gdzie cenzury obu państw? Jakoś w to nie mogę uwierzyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    karwysz(2013-03-09)
  • [2] - Za Ścieżką Kościelną, współczesna tamtym czasom i wybudowana ok. 1930 r. kamienica nr 53 z nieskomplikowanym – ściętym szczytem. Przed wojną w tej kamienicy był sklep tapeciarski C. Quinterna a dzisiaj jest popularna wśród elblążan restauracja Studnia Smaków. Pod nr 9 była ozdobna kamienica z pięknym przedprożem należąca do miedziorytnika Eugena Busse. Na końcu ul. Garbary, po lewej stronie widać wystający budynek - to dzisiejsza siedziba Urzędu Kontroli Skarbowej a przed wojną był tutaj m. in. wicekonsulat Danii. Przed tym budynkiem, niewidoczny na zdjęciu - znajdował się hotel Rauch (Dym) – dzisiaj stoi tu trafostacja. Po prawej stronie – też na końcu widać wystający budynek Poczty Cesarskiej z 1887 – dzisiaj nasza Poczta Główna. Nieco wcześniej, też po prawej stronie na rogu Garbary/Przymurze stała kamienica nr 28 z Muzeum Carla Pudora (dzisiaj pusta parcela) ale obok zachował się nr 29 – dawny Dom Modlitewny Mennonitów.
  • [1] - Piękne ujęcie ul. Studziennej z ul. Wodnej w kierunku Starego Rynku, Przymurze i ul. Pocztowej. Dzisiejsza Studzienna, czyli dawna Wilhelm-Straße jest obecnie podzielona: wschodnia część to ul. Garbary a zachodnia część to Studzienna. Ale tak było też dawniej. Jeszcze w XIX w. ulica Garbary nazywała się Kurze Hinterstraße (Krótka-Tylna) lub Hintergasse (Tylny Zaułek). Natomiast Studzienna miała podobne nazwy: Lange Hinterstraße (Długa-Tylna) lub Hintergasse (Tylny Zaułek). Na ul. Studziennej znajdowało się szereg cennych kamienic. Oczywiście najstarszym domem był gotycki Orgelbau Eduard Wittek nr 56 z ok. 1390 r. – na zdjęciu widoczny po lewej stronie, z masywnym dachem i kalenicą równolegle do tej ulicy. Za Orgelbau Ed. Wittek widać jeszcze dwie kamienice i pionowy cień Ścieżki Kościelnej. Obecnie cała parcela czeka na zabudowę – gotycka kamienica ma być wiernie odtworzona.
  • Uczniowie Franz Nikulla vel Franciszek Mikuła i Leo Schwalk z Malborka byli podwórkowymi kumplami, od jakiegoś już czasu znani byli na Sztumskim Przedmieściu (dzielnica tradycyjnie zamieszkiwana przez katolicką biedotę) ze skłonności do przywłaszczania sobie cudzego mienia; co nie dziwiło dzielnicowego Rudolfa Wechtera, gdyż jak zwykł mawiać: "niczego więcej nie można się spodziewać po polskim elemencie". Ławnicy uznali, że gdyby nie zła sytuacja materialna rodziny Schwalk, nie musieli by oni mieć sąsiadów z marginesu, co nie pozostawało bez związku ze wzorcami dla młodocianego Leo, pozbawionego w tym środowisku przyzwoitego towarzystwa patriotycznej ewangelickiej niemieckiej młodzieży. Postanowiono zatem ukarać Leo za przystawanie z niewłaściwym towarzystwem, zaś Nikulle skazano za kradzież, w uzasadnieniu podkreślono, że "wyciągną on zbrodniczą dłoń po mienie naszych dzielnych obrońców Ojczyzny ze 152 Ordensregimentu Landswehry, co doprowadziło kilku żołnierzy z 7 kompanii do załamania morale i gdyby nie młody wiek podsądnego kara była by znacznie bardziej dotkliwa. " [cdn]
  • Epilog: sprawiedliwość dosięgła Nikulle (Mikułłe) 7 lat później. W dalszym ciągu prowadził on łajdackie i awanturnicze życie, latem 1921 ten młody kryminalista zapewne za pieniądze pieniaczy Sierakowskich agitował za odłączeniem ziemi malborskiej od Niemiec. Jesienią jego ciao znaleziono w Nogacie, w kieszeniach znaleziono butelkę wódki i kamienie. Emerytowany już dzielnicowy Wechter skwitował sprawę krótko - "wiedziałem, że tak skończy", zastanawiał się tylko ile Nikulla musiał wypić żeby iść pływać pijanemu z 6 kilogramami kamieni, "cóż polska fantazja i pieniądze Sierakowskich" - stwierdził. Kazus Nikulli długo był jeszcze przywoływany krnąbrnej młodzieży mówiono: "nie chodź pływać z kamieniami".
  • Druga kamienica po prawej-tak mi się wydaje-jako jedyna na tej ulicy, ocalała z pożogi wojennej. I stoi tak dumnie ta kaleka, przez kilkadziesiąt lat sponiewierana. Jak całe tzw. śródmieście. To napisałem Ja.
  • Tak, to dzisiejsza kamienica w której jest lokal Pod Strzechą. Po wojnie została "ostrugana" ze wszystkich detali, balkonów, wykuszy, boniowań narożników i okien - i tak oszpecona oddana do użytku. Dzisiaj mało kto chce uwierzyć że jest to oryginalna, przedwojenna kamienica (chyba Bettelhaus ?). Niektórzy nawet mówią - oto przykład, powojennego soc-realnego stylu. Dokładny wygląd tej kamienicy od frontu - można zobaczyć w bogatym w kartki pocztowe i dobrze wydanym albumie z 2012 roku Wydawnictwa Uran - strona 119,kartka pocztowa (ale chyba raczej jest to zdjęcie ?) - oznaczone nr 191.
  • Jeżeli - MfG - cytuje jakiś artykuł sprzed lat to powinien podać źródło, jeśli pisze od siebie to pozwolę sobie zwrócić uwagę że pisząc o Sierakowskim powinien jednak unikać jego oskarżeń o pieniactwo. Również przypisywanie Mikule dalszych występków kryminalnych tylko dlatego ze brał udział w akcji plebiscytowej oraz poniżanie polskiego społeczeństwa w tamtym czasie i wiązanie jej biedy z wyznawaniem katolicyzmu jest cokolwiek nie na miejscu. I i kończąc pozwolę sobie przybliżyć postać wspomnianego Sierakowskiego zamieszkującego Waplewo Wielkie - pl.wikipedia.org -
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    karwysz(2013-03-11)
  • Jeżeli MfG cytuje wieści sprzed la to powinien zamieścić odniesienie do źródła cytatu, a jeśli pisze to sam od siebie o Mikulli, że dosięgła go po latach sprawiedliwość i się utopił a pisze to w konsekwencji walki plebiscytowej. Z oipisu nwynika jednak że był to mord polityczny. Jeśli pisze krytycznie i poniżająco o polskim społeczeństwie a jej biedę wiąże z polskim katolicyzmem, jeśli określa też Sierakowskiego jako pieniacza to pozwolę sobie zwrócić uwagę że ten "pieniacz" to ówczesny poseł do Sejmu Pruskiego i polski patriota. Radziłbym zapoznać się z tą postacią : pl.wikipedia.org
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    karwysz(2013-03-11)
  • mfG. -to tylko z przyjaznym pozdrowieniem, nie licytujmy się na detale, chociaż one stanowią clou programu, serdeczne pozdrowienia dla pasjonatów, ilu nas jest?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0
    0
    Bornemischa(2013-03-11)
  • Panie KaWysz - ma Pan rację. Ale niech Pan zawierzy - nawet we wnętrzu Restauracji Pod Strzechą wstydzą się architektonicznych detali tej kamienicy. Tam jest taka ładna, żeliwna kolumna wspierająca strop - pewnie odlana w którymś z elbląskich zakładów przed wojną ? Ona też została pokarana - jest obecnie obudowana przy barze tej restauracji i trzeba tęgo spozierać by ją zobaczyć.
Reklama