150 pism do ratusza, nie chcą osiedla w takim kształcie

Mieszkańcy nadal protestują przeciwko projektowi osiedla, jakie na bazie ustawy lex deweloper chce budować deweloper na terenie między ul. Legionów, ks. Tylutkiego i Częstochowską. Do ratusza nadesłali ponad 150 pism z krytycznymi uwagami.
Przypomnijmy, że ostródzki deweloper Ekobud chce zbudować na terenie między ul. Legionów, ks. Tylutkiego i Częstochowską trzy budynki. W pierwszej wersji miały mieć po 8 kondygnacji, w kolejnej 8, 8 i 6, choć był też proponowany wariant 9, 9 i 4 kondygnacje. Każdą z nich oprotestowali okoliczni mieszkańcy, których poparli radni na ostatniej czerwcowej sesji Rady Miejskiej, nie zgadzając się na lokalizację inwestycji w tym miejscu.
Deweloper, o czym informowaliśmy, złożył nowy wniosek, w którym dwa budynki mają mieć po 8 kondygnacji, a jeden 6. Chce też wziąć na siebie (poza budową drogi dojazdowej) budowę sieci deszczowej na odcinku od Fromborskiej przez Winnicką, Częstochowską do ks. Tylutkiego, adaptację części działki na zbiorniki retencyjno-rekreacyjne. Chce też stworzyć przy budynkach park z placem zabaw i miejscem do rekreacji. Zapewnia też wymaganą liczbę miejsc parkingowych, jak czytamy we wniosku „z blisko 40-procentową nadwyżką i rotacją w stosunku do ilości projektowanych mieszkań”.
Co na to mieszkańcy? Wysłali do ratusza ponad 150 pism z krytycznymi uwagami.
- Część uwag była podpisana przez więcej niż jedną osobę. Oprócz uwag mieszkańców z ulic Legionów, Częstochowska i Królewiecka, sąsiadujących z planowaną inwestycją, wpłynęły również uwagi od osób z oddalonych części miasta takich jak m.in. Zatorze lub Dąbrowa. Większość uwag miała tożsamą treść lub bardzo zbliżoną – informuje Adrianna Kuzko z Zespołu Prasowego Biura Prezydenta Elbląga.
Uwagi mieszkańców dotyczyły głównie niezgodności inwestycji z obowiązującym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (ustawa lex deweloper właśnie takie rozwiązanie umożliwia – red.), zwiększenia uciążliwości komunikacyjnych w rejonie ulic Legionów, Częstochowska, Królewiecka; prognozowanych problemów z infrastrukturą społeczną w zakresie dostępu do szkół i przedszkoli, ograniczenia terenów istniejącej zieleni naturalnej czy wzrostu uciążliwości dla mieszkańców sąsiednich budynków (hałas, przesłanianie, zacienianie). To takie same uwagi, jak te wysyłane przez mieszkańców, gdy radni rozpatrywali poprzedni wniosek dewelopera.
Mieszkańcy w swoich pismach dodawali również, iż podejmując decyzje o zakupie swoich nieruchomości, kierowali się zapisami obowiązującego planu, który określał charakter i skalę przyszłej zabudowy w tej części osiedla.
Władze miasta zgodnie z przepisami zwróciły się do uprawnionych instytucji o zaopiniowanie nowego wniosku inwestora.
- W przewidzianym ustawowo terminie wpłynęły 4 opinie i 1 uzgodnienie. Do przedmiotowego wniosku nie wpłynęły negatywne uzgodnienia ani opinie – dodaje Adrianna Kuzko.
Sprawa inwestycji powinna trafić na najbliższą sesję Rady Miejskiej, która jest zaplanowana na 24 września. To radni mają decydujący głos w kwestii zgody na lokalizację takiej inwestycji.