UWAGA!

Zamieszczenie następnej opinii do tego artykułu wymaga zalogowania

W formularzu stwierdzono błędy!

Ok
Dodawanie opinii
Aby zamieścić swoje zdjęcie lub avatar przy opiniach proszę dokonać wpisu do galerii Czytelników.
Dołącz zdjęcie:

Podpis:

Jeśli chcesz mieć unikalny i zastrzeżony podpis
zarejestruj się.
E-mail:(opcjonalnie)
A moim zdaniem... (wybrany wątek)
  • Też mam sentyment, ale nie oszukujmy się, kto i po co będzie jeździł tą trasą? Przecież to nie ma finansowego uzasadnienia. Za to brakuje nam rowerowej trasy nadzalewowej, a mamy mnóstwo tras po byłych nasypach kolejowych. Na pewno przyniesie to więcej turystów i kasy dla regionu niż kolej, a i lokalsi skorzystają. Przecież my nie mamy jak bezpiecznie dotrzeć rowerem z Elbląga.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    50
    54
    otak(2026-08-25)
  • @otak - Mamy coraz więcej ścieżek rowerowych. Za to kolej nadzalewowa w sezonie letnim będzie na pewno sporą atrakcją ewentualnie drezyny.
  • @otak - Kolej nadzalewowa jest potrzebna. Zrobienie z kolei ścieżki rowerowej to jakieś nieporozumienie. Dodatkowo ma znaczenie strategiczne.
  • @bra - A po sezonie będzie stała i rdzewiała
  • @otak - popieram. Nie ma bezpiecznej trasy rowerowej nad zalewem wiślanym. Po nasypie kolejowym można by jeździć z małymi dziećmi bez obaw, że jakiś szaleniec w swoim rozpędzonym BMW zabije rodzinę rowerzystów. Za pozyskane pieniądze ze sprzedaży złomu można by wyremontować budynki na stacjach i przystankach i przystosować je do potrzeb turystyki rowerowej. Wszyscy chętniej pojechaliby na wycieczkę własnym rowerem we własnym niewymuszonym tempie niż jakimś wynalazkiem na platformie (drezyną rowerową), który wymusza tempo, miejsce i czas postoju oraz godziny odjazdu. Oczywiście w przeciwieństwie do własnego roweru jest płatne. Za te pieniądze wolałbym zabrać dzieci na lody lub frytki do punktów gastronomicznych w odnowionych budynkach dworcowych. Może kiedyś w przyszłości.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3
    0
    Elbląg75(2026-08-25)
Reklama